Odżywianie

Więcej o odżywianiu

Kiełki

Choć zima już odeszła, nadal odczuwasz jej skutki. Jesteś ospała i nic ci się nie chce. Włosy straciły połysk, cera poszarzała. By odzyskać dobrą formę, sięgnij po kiełki.

To nie wymysł naszych czasów! Chińczycy poznali się na kiełkach już 5 tysięcy lat temu. Lecznicza moc tych roślinek sprawiła, że zaczęto je traktować jak cudowne lekarstwo. Szybko też doceniono ich walory smakowe.
Kiełki na stałe zadomowiły się więc w kuchniach Dalekiego Wschodu.
Niedawno doczekały się ponownego odkrycia przez Amerykanów. Moda na wegetarianizm i zdrowe odżywianie oraz fascynacja Orientem sprawiły, że zaczęli dodawać je niemal do wszystkiego. Kiełki są też modne m.in. w Skandynawii, Francji. U nas pojawiły się w latach 90. Chętnie je jadamy w orientalnych barach, jednak rzadko w domu. Tymczasem dietetycy przekonują, że kiełki powinniśmy jeść codziennie.

Fabryka witamin

Rośliny magazynują w nasionach zapasy witamin, minerałów, białka, by przekazać je następnemu pokoleniu. Jednak jedzenie nasion nie jest tym samym co jedzenie świeżych kiełków. Dlaczego? Bo składników zgromadzonych w nasionach nie jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać. Dopiero podczas kiełkowania uaktywniają się w nich enzymy, które tak przetwarzają substancje odżywcze, że nasz organizm potrafi je łatwiej przyswoić. Z węglowodanów złożonych powstają cukry proste, z białek - aminokwasy, zwiększa się też ilość witamin.

Zamiast tabletki

W kiełkach jest wszystko co najlepsze, i to w gigantycznych dawkach. Są skarbnicą witamin z grupy B, witaminy C (np. 1/2 szklanki kiełków lucerny zawiera jej tyle co 6 szklanek soku pomarańczowego), D, E, K, PP oraz żelaza, fosforu, wapnia, magnezu, potasu, cynku, jodu, manganu, miedzi, litu, selenu. Dużo w nich beta-karotenu, wartościowego białka oraz kwasów tłuszczowych omega-3. Są bogate w błonnik (np. 3 łyżki stołowe kiełków pszenicy mają go więcej niż kromka ciemnego pieczywa pszennego). Na dodatek dostarczają niewiele kalorii i nie mają właściwości wzdymających.
Kiełki chronią nas przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. Hamują tworzenie się ich w organizmie i unieszkodliwiają działanie tych, które wchłaniamy z otoczenia. Obniżają poziom złego cholesterolu, zapobiegają miażdżycy i nowotworom oraz regulują trawienie. Doskonale wpływają na cerę, włosy, paznokcie i zęby oraz wzmacniają kości. Regenerują i odmładzają organizm, poprawiają odporność, uzupełniają niedobór witamin i minerałów, jednym słowem - zapewniają dobre samopoczucie.

Do kanapki i sałatki

Jedz je codziennie. Koniecznie podczas choroby, rekonwalescencji, zmęczenia czy stresu. Najlepiej na surowo, bo pod wpływem gotowania tracą wartość odżywczą. Kiełki odmienią zwykłą kanapkę i nadadzą oryginalny smak pospolitej pomidorowej. Można je dodać do sałatki warzywnej lub owocowej, jajecznicy, omletu, jogurtu, pasty. Krótko obsmażone na rozgrzanym tłuszczu są smacznym składnikiem dań ziemniaczanych, z ryżem, makaronem. Znakomicie zastępują natkę pietruszki, koperek czy szczypiorek.
Ostre w smaku (np. rzodkiewki czy rzeżuchy) dobrze komponują się z wędliną, potrawami z jajek, sosami majonezowymi, dipami, twarogiem. Wyśmienicie smakują z cykorią albo sałatą z dodatkiem orzechów, fig lub bananów. Delikatne (np. z pszenicy czy słonecznika) można dodać do legumin i koktajlów mlecznych. Kiełki roślin strączkowych (np. soi, fasoli, soczewicy) pasują do duszonych warzyw, potraw mięsnych i rybnych. Aby usunąć goryczkę, trzeba je przed jedzeniem sparzyć.

Domowa plantacja

Samodzielne hodowanie kiełków jest bardzo proste. Trzeba tylko pamiętać o
kilku zasadach.
Kiełkować można wiele nasion: lucerny, gryki, jęczmienia, owsa, prosa,cieciorki, dyni, siemienia, soczewicy, fasoli mung, rzodkiewki, żyta,gorczycy, brokułów, czerwonej kapusty. Ważne, by je kupić w sklepie ze zdrową żywnością, a nie w ogrodniczym. Wtedy mamy pewność, że nie zawierają żadnych środków chemicznych. W warunkach naturalnych w trakcie rozwoju rośliny chemikalia stopniowo ulegają rozpadowi. Ale w ciągu kilku dni kiełkowania nie jest to możliwe i niepożądane związki chemiczne trafiłyby do naszego organizmu.
Zaczynamy od przebrania nasion. Usuwamy połamane i przebarwione, bo zaburzają proces kiełkowania.
Zdrowe starannie płuczemy w letniej przegotowanej wodzie (takiej wody używamy też do zraszania roślin). Następnie wkładamy do salaterki, zalewamywodą (3?4 filiżanki wody na filiżankę nasion) i pozostawiamy, by spęczniały
na 4?12 godzin, w zależności od gatunku.
Nasiona wylewamy na sito (wodę można użyć do gotowania zupy czy jarzyn lub podlania kwiatów), płuczemy i czekamy, aż woda ocieknie.

Wybieramy rodzaj plantacji:
na sitku - osączone nasiona pozostawiamy na sitku (nie może ich być za dużo,by dostały odpowiednią ilość tlenu); do salaterki wlewamy tyle letniej wody, by była jak najbliżej sitka, ale żeby ziarno w niej nie pływało; dwa razy dziennie przepłukujemy nasiona i zmieniamy wodę;
na ligninie - kładziemy na talerzu wilgotną ligninę, rozsypujemy na niej namoczone nasionka; zraszamy kilka razy dziennie, dbając o to, żeby lignina nie wyschła;
w kiełkownicy - składa się z trzech przezroczystych pojemników z rowkowanym dnem, by ziarna mogły się odpowiednio rozłożyć (można równocześnie hodować trzy rodzaje kiełków), zbiornika na wodę i pokrywy; specjalne syfony odprowadzają nadmiar wody, trzeba tylko kilka razy dziennie zraszać plantację.
Plantacji trzeba zapewnić temperaturę 18-21oC. Najlepiej ją prowadzić w zacienionym kąciku. Nasiona można przykryć lnianą ściereczką lub gazą.
Trzeba je chronić przed pełnym słońcem, bo kiełki będą gorzkie. Po 2-7 dniach (to zależy od gatunku rośliny) kiełki są gotowe. Przed jedzeniem trzeba je jeszcze przepłukać i odsączyć ? będą chrupiące. W miarę możliwości powinno się je zjadać, gdy osiągną wymaganą długość. Jeśli za bardzo wyrosną, będą gorzkie i stracą wartość odżywczą.

Jakie kupić?

Najlepsze są te z domowego ogródka. Nie zawsze jednak mamy czas, żeby zająć się uprawą. Ale można kupić gotowe. Problem w tym, by były świeże, bo po 5 dniach tracą wartość.
Kupuj tylko w sklepach z chłodnią; sprawdź, czy nie ma na nich pleśni -poznasz po plamach na roślinkach i zapachu stęchlizny.
Koniecznie zwróć uwagę na termin przydatności do spożycia.
Przechowuj w lodówce w naczyniu przepuszczającym powietrze (np. w słoiku
z dziurkowaną zakrętką).

* Kiełki soi

Są źródłem białka i witamin A, B, C, K, żelaza, fosforu, magnezu i potasu. Dużo w nich nienasyconych kwasów tłuszczowych i izoflawonów. Regulują pracę układu nerwowego i hormonalnego, zapobiegają nadciśnieniu, zakrzepom i poprawiają wygląd skóry. Mogą łagodzić objawy klimakterium. Mają orzechowy smak. Najlepiej komponują się w daniach kuchni chińskiej.
Moczenie: 12 godz., kiełkowanie: 3 dni (zbieramy, gdy urosną do ok. 1 cm).

* Kiełki lucerny

Dostarczają białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin E i C, kwasu foliowego, selenu, cynku, magnezu. Wzmacniają mięśnie, kości, zęby, wspomagają leczenie dolegliwości reumatycznych. Są lekko cierpkie z orzechowym posmakiem. Równie dobrze smakują z chlebem z masłem, jak i w potrawach.
Moczenie: 5 godz., kiełkowanie: 5?7 dni (gdy urosną do 3-5 cm).

* Kiełki owsa

Są w nich wszystkie ważne witaminy (A, B, C i E) i minerały (fosfor, żelazo, miedź, fluor, cynk, wapń, jod), wiele białka i tłuszczów. Regulują pracę tarczycy i w konsekwencji gospodarkę hormonalną organizmu. Ze względu na zawartość witaminy E wpływają korzystnie na płodność. Mają bardzo łagodny smak. Można posypać nimi sałatkę, dodać do muesli i deserów.
Moczenie: 4 godz., kiełkowanie: 2-3 dni (zbieramy, gdy urosną na długość
ziarna).

* Kiełki rzeżuchy

To doskonałe źródło witamin C, A, B, D, soli mineralnych i olejków eterycznych. Orzeźwiają, pobudzają przemianę materii, poprawiają pracę nerek, łagodzą bóle stawów. Zaleca się je w wiosennych kuracjach oczyszczających. Mają charakterystyczny ostry smak i zapach, który znakomicie harmonizuje z sałatkami, twarogiem, potrawami warzywnymi i kanapką.
Moczenie: 6 godz., kiełkowanie: 2 dni (kiełki zbieramy po 2 dniach; w ciągu 6-8 dni roślinki osiągają wysokość ok. 4 cm - gdy ostrożnie obetniemy wtedy same listki, odrosną, umożliwiając drugi zbiór kiełków).

* Kiełki rzodkiewki

Specyficzny smak zawdzięczają olejkom gorczycowym. Zawierają witaminy A, C, B, E, H, składniki mineralne, kwasy omega-3 i błonnik. Mają właściwości przeciwzapalne, odkażające, oczyszczające i moczopędne. Hamują rozwój bakterii i drożdży. Łagodzą dolegliwości wątroby i pęcherzyka żółciowego oraz infekcje górnych dróg oddechowych. Już kilka kiełków nadaje potrawie ostry smak i aromat.
Moczenie: 4 godz., kiełkowanie: 2-3 dni (zbiór, gdy mają 3 cm).

w internecie znalazla frezja.

Artykuł dodany: 2008-04-19 01:55:47
Arukuł przysłany przez: frezja
Ilość komentarzy: 119
Ilość punktów: 66

góra strony

UWAGA - wprowadzanie komentarzy jest możliwe tylko dla zalogowanych użytkowników.


2009-05-01 07:26:39
hallup: nie jadłam i jakoś mnie nie ciągnie

2008-12-14 11:24:59
dagmara0704: tez lubię rzezuchę - w jajecznicy

2008-12-05 17:14:43
Ewa: jadlam tutaj w anglii i wogule mi nie smakuja sa ohydne blee

2008-12-01 22:58:39
jerzyk: marcia a skus sie ....

2008-11-14 16:27:08
Marcia_Marcia: jakos nie skusze sie na to chyba xd

2008-11-10 22:17:27
jerzyk: o tak w salatce sa oki ..

2008-11-08 13:49:16
minia: ja też lubię kiełki a zwłaszcza w sałatce

2008-11-08 12:50:50
kasiunia: kielki sa pyszne i bardzo odzywcze

2008-09-05 07:22:53
nokia: Czujesz, że jesteś zmęczona i osłabiona? Sięgnij po kiełki! Kiełki są nie tylko zdrowe, ale po prostu bardzo smaczne.

więcej komentarzy >>

góra strony


Szukaj na QZ.pl



Kupuj z Bingo Cosmetics

Na QZ jest 110 osób:
- 110 czytających

Dołącz się ;-) >>

Najnowsze artykuły


Różności
Światowy Dzień Wiedzy na Temat Autyzmu
- Zaświeć się na niebiesko dla autyzmu –

Odżywianie
Bruschetta Rio Mare z tuńczykiem i zielonym sosem
Bruchetta to potrawa, której ojczyzną są Włochy. Jest jedną z podstawowych włoskich przekąsek, a przyrządzić ją można na bardzo wiele sposobów. Podstawą każdej bruchetty jest opieczone na grillu lub patelni pieczywo z dodatkiem oliwy oraz roztartego czosnku.

Dziecinada
Zabawa na zdrowie
W zdrowym ciele zdrowy duch – przysłowie to jest powszechnie znane i przytaczane przy wielu okazjach. Równie często powtarzamy je naszym dzieciom, chcąc, by wyrosły na zdrowych i świadomych ludzi. Jak jednak możemy przekonać najmłodszych do zajadania ze smakiem marchewki, czy buraka?

Zdrowie
Jak trzymać pion?
- bezinwazyjne badanie kręgosłupa

Uroda
Trądzik, nie taki młodzieńczy
Mimo, że już dawno przestałaś być nastolatką, na Twojej twarzy wciąż pojawiają się trudne do usunięcia wypryski i zmiany skórne? Trądzik często nie mija wraz z okresem dojrzewania i zmagać się z nim mogą nawet osoby powyżej 30 roku życia. Nawracające zmiany skórne to poważny problem dermatologiczny, który wymaga leczenia oraz szczególnej pielęgnacji.

Seksolubnie
Czy katolik może cieszyć się seksem?
Kościół może przeciwstawić „modzie" na seks coś bardzo ważnego. Przekonanie, że związek z drugim człowiekiem ma wzbogacać oboje małżonków - a nie ranić. Rozmowa z ojcem dr Ksawerym Knotzem, kapucynem, specjalistą od poradnictwa małżeńskiego.

QZ.pl poleca
Kompleksowe wzmacnianie
W chłodniejsze dni nietrudno o infekcje i przeziębienia. Nadszedł właśnie najgorszy okres dla układu odpornościowego człowieka. Zanim dopadnie nas choroba i sięgniemy po antybiotyk warto samemu zadbać o zwiększenie odporności naszego organizmu.

Dobre rady
Nie daj się alergii
Marzy Ci się weekend na łonie natury, gdzieś na łące czy w lesie? Albo aktywny wypoczynek na wsi wśród zwierząt? Zamiast tego spędzasz słoneczne weekendy zamknięty w domu, bo po wyjściu na zewnątrz zaczynasz kichać i łzawić a z nosa cieknie jak z kranu?

Design by Multimedia Image