Odżywianie

Więcej o odżywianiu

Żywność funkcjonalna

Co to właściwie jest żywność funkcjonalna i czym różni się od innego jedzenia?

Jadamy nieregularnie i byle jak, wypijamy morze kawy i coli, które wypłukują z organizmu witaminy i minerały. Do tego ciężko pracujemy, żyjemy w stresie i mało się ruszamy. To sprawia, że stajemy się słabsi i tracimy odporność. Otyłość, cukrzyca, schorzenia układu krążenia to choroby cywilizacyjne. Cierpią na nie miliony osób. Aby temu zaradzić, wymyślono żywność funkcjonalną która ma dostarczyć organizmowi niezbędnych składników odżywczych, a także poprawić nasz stan fizyczny i kondycję psychiczną oraz zmniejszyć ryzyko niektórych chorób. Na razie żywność funkcjonalna największe sukcesy odnosi w Japonii, Stanach Zjednoczonych i krajach Europy Zachodniej. W Japonii stanowią one 30 proc. sprzedawanej tam żywności. W Europie na to miano zasługuje kilkadziesiąt produktów, w Polsce – kilkanaście. Ale rynek żywności funkcjonalnej na naszym kontynencie rozwija się niezwykle prężnie i zdaniem naukowców już w 2010 r. będzie ona stanowiła 20 proc. artykułów spożywczych.
Jednak lekarze i dietetycy radzą, byśmy nie obiecywali sobie po niej za wiele. Nie traktujmy żywności funkcjonalnej jako sposobu na wszystkie problemy zdrowotne. Bo chociaż przynosi ona wiele korzyści, jednak powinna być tylko wartościowym elementem zrównoważonej diety i aktywnego stylu życia, a nie „wygodnym” dodatkiem zastępczym.


Koncepcja żywności funkcjonalnej wywodzi się z kultur Dalekiego Wschodu, gdzie jedzenie traktowano tak samo jak leki. Jest wiele definicji żywności funkcjonalnej. W efekcie do żywności funkcjonalnej włączane są wszystkie produkty naturalne bogate w składniki korzystnie wpływające na zdrowie (błonnik, nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy i minerały), żywność wzbogacona w substancje bioaktywne, specjalnego przeznaczenia (np. dla sportowców, niemowląt), a także dietetyczna (np. niskokaloryczna, bezglutenowa, niskosodowa, dla cukrzyków). Panujący pod tym względem chaos próbuje uporządkować definicja zamieszczona w raporcie FUFOSE (Nauka o Żywności Funkcjonalnej w Europie) z 1999 r., według której żywność może być uznana za funkcjonalną, jeżeli naukowo udowodniono jej korzystny wpływ na jedną lub więcej funkcji organizmu ponad te, które wynikają z walorów odżywczych. To znaczy, że nie tylko dostarcza nam potrzebnych składników odżywczych, ale systematyczne jej jedzenie przynosi wymierne efekty dla zdrowia: poprawia stan (np. redukuje poziom cholesterolu czy podnosi odporność organizmu) albo zapobiega konkretnej chorobie (np. osteoporozie czy miażdżycy).
Zanim jakiś produkt zostanie zaliczony do żywności funkcjonalnej, musi przejść wiele długotrwałych badań klinicznych z udziałem osób, do których diety włączono testowane jedzenie. Dopiero pozytywne wyniki pozwalają uznać produkt za funkcjonalny.

Żywność funkcjonalna powinna być wyprodukowana z naturalnych składników oraz wyglądać, pachnieć i smakować jak normalne jedzenie. Jogurt funkcjonalny nie może pod tym względem różnić się od zwykłego jogurtu. Nie są nią żadne tabletki, odżywki, suplementy diety ani środki farmaceutyczne. Zatem żywność funkcjonalna to specjalnie opracowane produkty spożywcze o określonych i udokumentowanych naukowo korzyściach zdrowotnych, które powinny stanowić część codziennej diety.


Wpływ żywności funkcjonalnej na zdrowie wynika głównie z obecności w niej odpowiedniej ilości bioaktywnych substancji o korzystnym wpływie na wybrane przemiany metaboliczne. Najczęściej do produktu dodaje się jeden albo kilka składników, które w naturalnych warunkach w tym produkcie w ogóle nie występują albo występują tylko w niewielkich ilościach. W dodatki funkcjonalne wzbogaca się jedzenie, po które sięgamy najczęściej, a wiec nabiał, margaryny, oleje. Poszczególne produkty trzeba jeść systematycznie, w normalnych (nie za dużych i nie za małych) porcjach. Sięganie po nie sporadycznie nie wpływa zasadniczo na stan zdrowia.
Fermentowane produkty mleczne wzbogaca się bakteriami probiotycznymi, do margaryn dodaje się roślinne stanole i sterole, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-3. Do tłuszczów roślinnych trafiają witaminy A i D, których naturalnym źródłem są tłuszcze zwierzęce. Jajka wzbogaca się w kwasy omega-3, podając nioskom morskie wodorosty albo siemię lniane.


Nie ma u nas ścisłych uregulowań prawnych dotyczących tego rodzaju żywności. Dlatego producenci często nadużywają określenia żywność funkcjonalna albo bezprawnie przypisują swoim produktom działanie zdrowotne. Zgodnie z przepisami prawa unijnego za produkt, treść informacji podanej na opakowaniu i w reklamie odpowiada producent. Zanim kupisz funkcjonalny produkt, upewnij się, czy rzeczywiście nim jest. Dlatego dokładnie przestudiuj etykietę. Na produkcie probiotycznym powinien znaleźć się napis „produkt probiotyczny” (albo „bio-”) oraz nazwa szczepu probiotycznego. Sprawdź tabele wartości odżywczej, informacje o składnikach, w które produkt został wzbogacony, w jakim stopniu pokrywają dzienne zapotrzebowanie, dla kogo jest przeznaczony. Na etykiecie musi być data przydatności do spożycia – oznacza, ze produkt do tego czasu zachowuje swoje wartości odżywcze i zdrowotne.
Pamiętaj, że nie ma produktów uniwersalnych, dobrych na wszystko. Dlatego wytwórca powinien umieścić informacje, jakich efektów leczniczych możemy się po danym produkcie spodziewać (np. czy napój probiotyczny wspiera odporność, czy reguluje pracę jelit) oraz jaka porcja i po jakim czasie przyniesie oczekiwane korzyści. Ważne są też certyfikaty potwierdzające rzetelność przeprowadzonych badań naukowych.


Znanych jest blisko 400 składników odżywczych, z tego ok. 60 to składniki naprawdę niezbędne, które powinny codziennie znaleźć się na naszym talerzu. Nawet w krajach, gdzie oferta produktów funkcjonalnych jest bardzo bogata, nie są one w stanie sprostać zapotrzebowaniu organizmu na wszystkie substancje biologicznie aktywne. Na nic się zda smarowanie chleba margaryną ze sterolami, jeśli nie ograniczymy w diecie tłuszczów zwierzęcych. Również produkty bogate w kwasy omega-3 nie zastąpią morskich ryb, ponieważ są one też źródłem innych składników, których w margarynach czy jajkach nie znajdziemy. Jeśli będziemy traktować jajka jako źródło kwasów omega-3, dostarczymy organizmowi cholesterolu, którego i tak jemy za dużo.
Nadmiar błonnika może rozregulować trawienie, upośledzić wchłanianie, a regularne jedzenie 2–3 g steroli (2–3 porcje) dziennie przez 12 miesięcy – obniżyć poziom witaminy A. Można się przed tym ustrzec, jedząc 5 porcji warzyw i owoców dziennie, zwłaszcza ciemnozielonych i żółtych. Zresztą dostarczanie steroli powyżej zalecanej dawki nie przynosi lepszych efektów terapeutycznych. Niekontrolowane sięganie po żywność funkcjonalną tylko utrwala błędy dietetyczne.

Przysłał jerzyk.

Artykuł dodany: 2008-09-21 21:26:23
Arukuł przysłany przez: jerzyk
Ilość komentarzy: 70
Ilość punktów: 58

góra strony

UWAGA - wprowadzanie komentarzy jest możliwe tylko dla zalogowanych użytkowników.


2008-12-14 16:45:04
MonikaMonika: no, okropna ... dobrze ze znaleźliście przyczynę

2008-12-13 15:14:18
dagmara0704: oj rzeczywiście frezja - okropna historia...

2008-12-01 23:01:52
jerzyk: ewa nie na tym polega ze ktos pisze ale czytaj zeby cos z tego wyniesc ,,miec pozytek , i wiedze

2008-11-01 15:58:06
Ewa: frezja ale sie rozpisalas:-)

2008-10-27 12:42:50
kasiunia: wiadomo ze natura ma silna moc ale wszystkiego o niej nie jestesmy w stanie wiedziec niestety

2008-10-26 14:44:17
frezja: Radiestetka trafiła ostatnio do rodziny, mieszkającej w wielkiej, nowiutkiej willi pod Warszawą. Na piętrze pokój ma córka gospodarzy. Dziewczyna studiuje w innym mieście, ale wakacje spędza u rodziców. - Po tygodniu córka zaczęła chorować, bóle głowy były tak silne, że dziewczyna wymiotowała i nie była w stanie jeść. Bardzo często miała też silne krwotoki z nosa i cierpiała na bezsenność. Poza tym jednego dnia była rozdrażniona, innego smutna, następnego znów wściekła. Któregoś razu wyjechała na kilka dni ze znajomymi nad jezioro. Wszystkie dolegliwości od razu ustąpiły. Jednak kiedy wróciła do rodziców, znów poczuła się gorzej. - Znalazłam w łóżku dziewczyny grubą warstwę kasztanów. - Kasztany mają silne działanie energetyczne i są rodzajem anten ją skupiających. I właśnie dlatego dziewczyna chorowała. To tak, jakby przez miesiąc spała podłączona do prądu o małym natężeniu. Stąd ataki migreny, uczucie braku powietrza, zdenerwowanie, niechęć do jedzenia. I krwotoki. Kasztany silnie działają na układ krwionośny i rozszerzają naczynia. Kazałam je usunąć. Wiem, że po tygodniu wszystkie dolegliwości ustąpiły. - Czasem warto wiedzieć, co przynieśliśmy do domu, bo niektóre przedmioty lub rośliny czy elementy drzew mają silną energię i nie każdemu ona służy - przestrzega Telesińska. Potem jeszcze kilka razy pomagałam ludziom mylnie interpretującym energię kasztanów. - Za każdym razem było ich za dużo. Jeden lub dwa noszone w kieszeni w zupełności wystarczą, by pozbyć się np. bólów reumatycznych -

2008-10-25 14:57:00
cebulka: Moj dziadek zawsze miał pod łużkiem siatkę kasztanów

2008-10-25 14:55:44
kasiunia: wlasnie ze sa bardzo dobre na reumatyzm

2008-10-25 13:59:21
PasQdaa: szkodliwe.. racja

więcej komentarzy >>

góra strony


Szukaj na QZ.pl



Kupuj z Bingo Cosmetics

Na QZ jest 107 osób:
- 107 czytających

Dołącz się ;-) >>

Najnowsze artykuły


Różności
Światowy Dzień Wiedzy na Temat Autyzmu
- Zaświeć się na niebiesko dla autyzmu –

Odżywianie
Bruschetta Rio Mare z tuńczykiem i zielonym sosem
Bruchetta to potrawa, której ojczyzną są Włochy. Jest jedną z podstawowych włoskich przekąsek, a przyrządzić ją można na bardzo wiele sposobów. Podstawą każdej bruchetty jest opieczone na grillu lub patelni pieczywo z dodatkiem oliwy oraz roztartego czosnku.

Dziecinada
Zabawa na zdrowie
W zdrowym ciele zdrowy duch – przysłowie to jest powszechnie znane i przytaczane przy wielu okazjach. Równie często powtarzamy je naszym dzieciom, chcąc, by wyrosły na zdrowych i świadomych ludzi. Jak jednak możemy przekonać najmłodszych do zajadania ze smakiem marchewki, czy buraka?

Zdrowie
Jak trzymać pion?
- bezinwazyjne badanie kręgosłupa

Uroda
Trądzik, nie taki młodzieńczy
Mimo, że już dawno przestałaś być nastolatką, na Twojej twarzy wciąż pojawiają się trudne do usunięcia wypryski i zmiany skórne? Trądzik często nie mija wraz z okresem dojrzewania i zmagać się z nim mogą nawet osoby powyżej 30 roku życia. Nawracające zmiany skórne to poważny problem dermatologiczny, który wymaga leczenia oraz szczególnej pielęgnacji.

Seksolubnie
Czy katolik może cieszyć się seksem?
Kościół może przeciwstawić „modzie" na seks coś bardzo ważnego. Przekonanie, że związek z drugim człowiekiem ma wzbogacać oboje małżonków - a nie ranić. Rozmowa z ojcem dr Ksawerym Knotzem, kapucynem, specjalistą od poradnictwa małżeńskiego.

QZ.pl poleca
Kompleksowe wzmacnianie
W chłodniejsze dni nietrudno o infekcje i przeziębienia. Nadszedł właśnie najgorszy okres dla układu odpornościowego człowieka. Zanim dopadnie nas choroba i sięgniemy po antybiotyk warto samemu zadbać o zwiększenie odporności naszego organizmu.

Dobre rady
Nie daj się alergii
Marzy Ci się weekend na łonie natury, gdzieś na łące czy w lesie? Albo aktywny wypoczynek na wsi wśród zwierząt? Zamiast tego spędzasz słoneczne weekendy zamknięty w domu, bo po wyjściu na zewnątrz zaczynasz kichać i łzawić a z nosa cieknie jak z kranu?

Design by Multimedia Image