Odżywianie

Więcej o odżywianiu

Menu Casanovy

Giovanni Giacomo Casanova nosił w swoim życiu wiele masek, ale żadna nie zrosła się z jego twarzą tak mocno i trwale, jak maska uwodziciela. Jeśli wierzyć jego pamiętnikom, ten niepohamowany miłośnik kobiecego piękna w ciągu czterdziestu lat swojego życia zdobył i uszczęśliwił dokładnie 120 kobiet. Robiąc to często podstępem i prawie zawsze bez skrupułów, zaskarbił sobie marną reputację i opinię „cynicznego libertyna” i „hołdującego swojej chuci rozpustnika”.

Ale Casanova był nie tylko postrachem mężów, braci i ojców, którzy widzieli w nim zagrożenie dla swych żon, sióstr i córek. Casanova był nieodrodnym synem Wenecji, miasta, w którym się urodził i wychował. To zbudowane na piachu i mule królestwo zmysłów nauczyło go, że wszystko czeka koniec i że jedynym ratunkiem jest z jeszcze większą mocą ukochać to, co skazane na zapomnienie. Taką rzeczą jest chociażby piękno, kobiece czy też weneckiego karnawału, na którym Casanova czuł się jak ryba w wodzie.

Dysponował on bowiem bardzo szerokim zestawem masek i ról, w które mógł się dowolnie i z wielką swobodą wcielić. W ciągu swojego długiego życia był: wybitnym literatem, podróżnikiem, doktorem praw, wynalazcą, alchemikiem, hazardzistą, kawalerem Złotej Ostrogi, matematykiem, tłumaczem, mecenasem, legatem papieskim i tajnym agentem Wielkiej Inkwizycji, więźniem, oficerem, chiromantą i uzdrowicielem.

Do tego imponującego zestawu ról i profesji należy dodać jeszcze jedną maskę: maskę smakosza. Casanova uwielbiał bowiem jeść, był znawcą wykwintnych potraw i trunków. Przymierzał się nawet do napisania wielkiej księgi o serach. Niemal każdy podbój miłosny zaczynał od kolacji.

Co jadał Casanova?
Jego smakoszostwo ujawniło się nieomal w kolebce. Podczas pierwszego posiłku w kuchni, jeszcze jako berbeć, stanowczo odmówił jedzenia potrawy drewnianą łyżką i zażądał srebrnych sztućców, które dostał od swojej babki. W czasach chłopięctwa narzekał też bardzo na posty, w czasie których dostawał tylko cienkie polewki, ryby i jabłko.

Ale chude lata młodości zrekompensowały późniejsze czasy, kiedy Casanova brylował po salonach Europy. Na dworze Ludwika XV jadł fricassée, ragou't des béatilles w „Hotel du Roule”, pasztet z truflami z maraschino w Brühl, ostrygi i szampana w Rzymie, zupę rakową na zamku Dux w Czechach. Byle co nie zadowalało wenecjanina. Sam o swoich upodobaniach kulinarnych pisał:

Lubię dania o wyrazistym smaku – pasztet z makaronem z kuchni neapolitańskiej, hiszpańską ollę podridę, nowofundlandzkiego dorsza, dobrze skruszałą dziczyznę, sery tak dojrzałe, że widać rosnącą w nich pleśń.

Jedzenie i gotowanie stawiał Casanova na równi ze sztuką i kontemplacją. Dobra kuchnia i suto zastawiony stół, oczywiście obok upojnej nocy z upatrzoną ofiarą, były dla niego najlepszym sposobem uczczenia święta, jakim jest życie. Dowodem na estymę, jaką darzył jedzenie, jest fragment z „Historii mojego życia”, w którym jedzenie przyrównuje do kobiet, a smakosza do skłonnego do zdrad mężczyzny:

"Płeć niewieścia niezbędna jest mężczyźnie tak samo jak jedzenie, podtrzymujące jego siły życiowe. Choć można nasycić się, jedząc wciąż to samo, mężczyzna zawsze pragnie różnorodności i dopiero poniewczasie dostrzega, że skutek jest ten sam. Jedząc rozmaite dania, za każdym razem oczekuje ekscytujących doznań i przyjemności. Tak samo rzecz się ma z miłością. Każda kobieta jawi mu się jako jedyna i niepowtarzalna, a potem okazuje się jedną z wielu. Takich mężczyzn nazywa się niestałymi, niewiernymi. Być może słusznie, choć równie dobrze można by ich nazwać smakoszami."

Posiłki odgrywały w życiu Casanovy niebagatelną rolę również jako narzędzie uwodzenia. Sam opisywał, jak dzięki odpowiednio ułożonemu menu (najczęściej były to kolacje) zdobywał kobiety. Możliwe, że posiłkował się znajomością afrodyzjakalnych właściwości jedzenia, wyniesioną z czasów, gdy podawał się za lekarza i magika. W każdym razie ostrygi, które podał Armellinie i Emilli w Rzymie, były niesamowicie skuteczne! Ale możliwe też, że Casanova bardziej niż o metodę, dbał po prostu o to, by stosunek miłosny był zwieńczeniem „absolutnej harmonii zmysłów”.

w internecie poszukala frezja .

Artykuł dodany: 2008-09-28 21:04:35
Arukuł przysłany przez: frezja
Ilość komentarzy: 60
Ilość punktów: 42

góra strony

UWAGA - wprowadzanie komentarzy jest możliwe tylko dla zalogowanych użytkowników.


2009-02-26 21:50:48
aska1984: co racja to racja, trzeba uwazac by głupim ruchem swojego zycia nie zaprzepascic..

2008-11-28 17:03:30
kasiunia: ja jednak uwazam ze mozna tylko trzeba zdawac sobie sprawe ze jest to zakazany owoc

2008-11-27 18:47:15
Ewa: no co wy dziewczyny o facetach taki temacik..

2008-11-12 22:37:06
teresica: kasiunia....nie mozna sie fascynowac cudzym facetem....to jak walka z wiatrakami.....

2008-11-09 14:26:21
kasiunia: kobiecie mezatej tej:)

2008-11-06 14:44:06
maaddzziiaa: frezja- a, no pewnie! Żonka musi sie czasem postarać :D

2008-11-04 17:19:52
frezja: zonatemu tez sie cos z zycia nalezy hihi

2008-10-29 09:29:55
kasiunia: MonikaMonika fascynowac mozna sie zonatym ale nic poza tym

2008-10-28 10:45:45
Ewa: faceta swiat kreci sie wokol jedzenia,aut kobiet i seksu

więcej komentarzy >>

góra strony


Szukaj na QZ.pl



Kupuj z Bingo Cosmetics

Na QZ jest 128 osób:
- 128 czytających

Dołącz się ;-) >>

Najnowsze artykuły


Różności
Światowy Dzień Wiedzy na Temat Autyzmu
- Zaświeć się na niebiesko dla autyzmu –

Odżywianie
Bruschetta Rio Mare z tuńczykiem i zielonym sosem
Bruchetta to potrawa, której ojczyzną są Włochy. Jest jedną z podstawowych włoskich przekąsek, a przyrządzić ją można na bardzo wiele sposobów. Podstawą każdej bruchetty jest opieczone na grillu lub patelni pieczywo z dodatkiem oliwy oraz roztartego czosnku.

Dziecinada
Zabawa na zdrowie
W zdrowym ciele zdrowy duch – przysłowie to jest powszechnie znane i przytaczane przy wielu okazjach. Równie często powtarzamy je naszym dzieciom, chcąc, by wyrosły na zdrowych i świadomych ludzi. Jak jednak możemy przekonać najmłodszych do zajadania ze smakiem marchewki, czy buraka?

Zdrowie
Jak trzymać pion?
- bezinwazyjne badanie kręgosłupa

Uroda
Trądzik, nie taki młodzieńczy
Mimo, że już dawno przestałaś być nastolatką, na Twojej twarzy wciąż pojawiają się trudne do usunięcia wypryski i zmiany skórne? Trądzik często nie mija wraz z okresem dojrzewania i zmagać się z nim mogą nawet osoby powyżej 30 roku życia. Nawracające zmiany skórne to poważny problem dermatologiczny, który wymaga leczenia oraz szczególnej pielęgnacji.

Seksolubnie
Czy katolik może cieszyć się seksem?
Kościół może przeciwstawić „modzie" na seks coś bardzo ważnego. Przekonanie, że związek z drugim człowiekiem ma wzbogacać oboje małżonków - a nie ranić. Rozmowa z ojcem dr Ksawerym Knotzem, kapucynem, specjalistą od poradnictwa małżeńskiego.

QZ.pl poleca
Kompleksowe wzmacnianie
W chłodniejsze dni nietrudno o infekcje i przeziębienia. Nadszedł właśnie najgorszy okres dla układu odpornościowego człowieka. Zanim dopadnie nas choroba i sięgniemy po antybiotyk warto samemu zadbać o zwiększenie odporności naszego organizmu.

Dobre rady
Nie daj się alergii
Marzy Ci się weekend na łonie natury, gdzieś na łące czy w lesie? Albo aktywny wypoczynek na wsi wśród zwierząt? Zamiast tego spędzasz słoneczne weekendy zamknięty w domu, bo po wyjściu na zewnątrz zaczynasz kichać i łzawić a z nosa cieknie jak z kranu?

Design by Multimedia Image