Odżywianie

Więcej o odżywianiu

Rybka na zdrowie

Wszyscy wiemy, że są zdrowe i że jemy ich za mało. I tak naprawdę do tych dwóch informacji ogranicza się nasza wiedza o rybach. Nie wiemy, ile powinniśmy jeść, w jakiej postaci przynoszą nam najwięcej korzyści i jakie gatunki są szczególnie polecane przez lekarzy ze względu na ich dobroczynne działanie.

Nasze tygodniowe menu powinno zawierać minimum dwie porcje (2x150g) świeżej, mrożonej lub puszkowanej ryby, z czego co najmniej jedna musi być racją tłustej ryby. Do ryb tłustych zaliczamy makrelę, łososia, sardelę, śledzia, pstrąga, sardynki i świeżego (nie puszkowanego) tuńczyka. Zarówno wyżej wymieniona grupa, jak i białe ryby (dorsz, łupacz, żabnica, mintaj, morszczuk, maruna, grenadier), są znakomitym źródłem protein, witamin i minerałów.

Jednak te pierwsze, w odróżnieniu od białych ryb zawierających głównie wodę i białko, są bogata w tłuszcze. Ich zawartość w tłustych rybach jest wyższa nawet niż w niektórych mięsach, ale też tłuszcz ten jest zupełnie inny od tego, który znajdziemy w wieprzowinie czy wołowinie.

Ryby tłuste są bogate w kwasy tłuszczowe omega-3. Badania poświęcone tym związkom pokazują, że chronią one przed chorobami serca, zapobiegają powstawaniu skrzepów w naczyniach krwionośnych, obniżają ciśnienie krwi, podnoszą poziom dobrego cholesterolu, poprawiają funkcjonowanie systemu odpornościowego, mogą zapobiegać artretyzmowi oraz zwalczać pewne choroby skóry. Udowodniono również, że kwasy omega-3 mogą pomóc ludziom cierpiącym na dysleksję i przejawiającym skłonność do depresji, a nawet podnieść poziom IQ. Rybą najbogatszą w kwasy omega-3 jest makrela, zawierająca najwięcej tłuszczu spośród wszystkich tłustych ryb – nawet 30 gram na 100 gram ryby, z czego aż pięć procent to kwasy omega-3.

Ryby nie są jedynym źródłem tych dobroczynnych substancji. Można je znaleźć także w skorupiakach, wołowinie, wieprzowinie, drobiu i niektórych roślinach strączkowych, ale jest ich tam dużo mniej niż w rybach. Kwasy omega-3 można również spożywać w postaci tabletek. Na rynku dostępne są bogate w nie suplementy diety, jednak jedząc ryby zapewnimy sobie także sporą dawkę białka.

Ryby pomagają również na inne schorzenia. Osoby jedzące je regularnie rzadziej zapadają na raka ust, przełyku, okrężnicy, piersi, jajników i prostaty. Ryby zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia demencji, powstania stanów zapalnych takich jak reumatyzm oraz zachorowania na astmę.

Niemniej, jedzenie tłustych ryb może mieć również negatywne strony. W porównaniu z innymi gatunkami, są one zwykle wyżej w łańcuchu pokarmowym, co oznacza, że zanieczyszczenia takie jak rtęć, dioksyny (substancje toksyczne) i bifenyle polichromowane (związki silnie rakotwórcze) mogą znaleźć się w ich mięsie. Dzieje się tak dlatego, że ryby nie wydalają toksyn. Nie tylko chłoną szkodliwe substancje z wody, ale także z mięsa mniejszych, zjadanych przez siebie ryb. Im ryba większa, tym więcej może zawierać rtęci i innych szkodliwych składników. Zatrucie człowieka rtęcią może powodować uszkodzenie nerwów i mózgu.

Z tego powodu ustalono pewne limity dotyczące spożycia tłustych ryb. I tak, dziewczęta i kobiety, które planują w przyszłości zajść w ciążę, które już spodziewają się dziecka lub karmią piersią, nie powinny jeść więcej niż dwie porcje tłustych ryb tygodniowo. Pozostałe panie oraz przedstawiciele płci brzydkiej, mogą jeść nawet cztery porcje tłustych ryb. Ponadto, młodzieży poniżej 16 roku życia oraz kobietom ciężarnym, karmiącym lub planującym rodzinę, zaleca się wykluczenie ze swojej diety, zawierającego bardzo dużo rtęci, mięsa marlina, rekina, miecznika, płaszczki, molwy, suma i gardłosza atlantyckiego.

Mimo ostrzeżeń, dietetycy apelują, byśmy jedli więcej ryb. Dzieje się tak dlatego, że nie zbliżamy się nawet do niebezpiecznej, górnej granicy ich spożycia. Stanowczo za rzadko goszczą one na naszych stołach. Z drugiej strony, stoimy przed problemem zagrożenia pewnych gatunków wyginięciem. W wielu miejscach łowi się zdecydowanie za dużo, przez co np. dorsz może już wkrótce zniknąć nie tylko z zamrażarek w sklepach rybnych. Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych, potencjał 25% łowisk nie jest w pełni wykorzystywany; 47% jest wykorzystany prawidłowo; 15% łowisk jest nadmiernie eksploatowanych a 10% odradza się powoli na skutek ich wcześniejszego całkowitego spustoszenia.

Z tego powodu wielu ludzi niechętnie sięga po dorsza czy łupacza, nie chcąc przyczyniać się do eksterminacji tych gatunków. Dobra wiadomość jest taka, że nie przykładając ręki do zagłady gatunków, możemy dalej cieszyć się lekkim smakiem ryb. Po pierwsze, możemy jeść różne, również te mniej znane, gatunki, zamiast skupiać się tylko na dwóch-trzech, po które zwykle sięgają konsumenci. Po drugie, możemy kupować ryby od zaufanych, najlepiej lokalnych dostawców.

Po trzecie, nie powinniśmy bać się zadawać pytań o to, czy źródło, z którego pochodzą kupowane przez nas ryby jest trwałe i odnawialne. No i oczywiście, nie należy kupować ryb, o których wiemy, że są zagrożone, lub, że ich poławianie jest nielegalne. Poddając rybę obróbce termicznej, należy pamiętać, że jej smażenie nie jest najlepszym pomysłem. Pieczenie, grillowanie, gotowanie w wodzie czy na parze to najzdrowszy sposób przyrządzania ryby. Smażenie, zwłaszcza w głębokim tłuszczu i w wysokiej temperaturze, niszczy kwasy omega-3.


Znalazła: martaaa
Źródło: internet

Artykuł dodany: 2008-10-12 23:01:18
Arukuł przysłany przez: martaaa
Ilość komentarzy: 200
Ilość punktów: 145

góra strony

UWAGA - wprowadzanie komentarzy jest możliwe tylko dla zalogowanych użytkowników.


2009-04-28 13:19:39
madziula: uwielbiam ryby ;) są takie smaczne ;)

2009-02-11 22:05:51
aska1984: heh, a ja dawno nie jadlam zadnej rybki...chyba czas isc na zakupy:)

2009-02-09 19:45:06
mondek: mmmm rybka :) w cieście naleśnikowym... pyszotka :)

2009-02-04 18:15:17
girl_86: Dziwne to jest, że mamy morze a ryby są takie drogie!!!

2009-01-11 06:26:45
karolcia304: myśle , ze wiele osób sobie odmawia rybki ze względów na ich cene. Ryba powinna być tańsza bo jak na ta chwile to ceny staja na głowie

2008-12-25 07:57:17
sigma121: wczoraj do woli najadłam się moim ulubionym karpikiem

2008-12-20 22:16:20
teresica: moniko....ja znam paluszki tylko mrozone...a ty jakie?

2008-12-19 09:30:23
mrowka: ja lubie rybki ale w occie

2008-12-14 20:57:23
kasiunia: wczoraj mama smazyla rybki byly przepyszne

więcej komentarzy >>

góra strony


Szukaj na QZ.pl



Kupuj z Bingo Cosmetics

Na QZ jest 115 osób:
- 115 czytających

Dołącz się ;-) >>

Najnowsze artykuły


Różności
Światowy Dzień Wiedzy na Temat Autyzmu
- Zaświeć się na niebiesko dla autyzmu –

Odżywianie
Bruschetta Rio Mare z tuńczykiem i zielonym sosem
Bruchetta to potrawa, której ojczyzną są Włochy. Jest jedną z podstawowych włoskich przekąsek, a przyrządzić ją można na bardzo wiele sposobów. Podstawą każdej bruchetty jest opieczone na grillu lub patelni pieczywo z dodatkiem oliwy oraz roztartego czosnku.

Dziecinada
Zabawa na zdrowie
W zdrowym ciele zdrowy duch – przysłowie to jest powszechnie znane i przytaczane przy wielu okazjach. Równie często powtarzamy je naszym dzieciom, chcąc, by wyrosły na zdrowych i świadomych ludzi. Jak jednak możemy przekonać najmłodszych do zajadania ze smakiem marchewki, czy buraka?

Zdrowie
Jak trzymać pion?
- bezinwazyjne badanie kręgosłupa

Uroda
Trądzik, nie taki młodzieńczy
Mimo, że już dawno przestałaś być nastolatką, na Twojej twarzy wciąż pojawiają się trudne do usunięcia wypryski i zmiany skórne? Trądzik często nie mija wraz z okresem dojrzewania i zmagać się z nim mogą nawet osoby powyżej 30 roku życia. Nawracające zmiany skórne to poważny problem dermatologiczny, który wymaga leczenia oraz szczególnej pielęgnacji.

Seksolubnie
Czy katolik może cieszyć się seksem?
Kościół może przeciwstawić „modzie" na seks coś bardzo ważnego. Przekonanie, że związek z drugim człowiekiem ma wzbogacać oboje małżonków - a nie ranić. Rozmowa z ojcem dr Ksawerym Knotzem, kapucynem, specjalistą od poradnictwa małżeńskiego.

QZ.pl poleca
Kompleksowe wzmacnianie
W chłodniejsze dni nietrudno o infekcje i przeziębienia. Nadszedł właśnie najgorszy okres dla układu odpornościowego człowieka. Zanim dopadnie nas choroba i sięgniemy po antybiotyk warto samemu zadbać o zwiększenie odporności naszego organizmu.

Dobre rady
Nie daj się alergii
Marzy Ci się weekend na łonie natury, gdzieś na łące czy w lesie? Albo aktywny wypoczynek na wsi wśród zwierząt? Zamiast tego spędzasz słoneczne weekendy zamknięty w domu, bo po wyjściu na zewnątrz zaczynasz kichać i łzawić a z nosa cieknie jak z kranu?

Design by Multimedia Image