Odżywianie

Więcej o odżywianiu

Dieta zmienia się z wiekiem

Jesteś tym, co jesz. A ponieważ twoje ciało zmienia się wraz z wiekiem, w kolejnych latach życia musi się zmieniać też zawartość twojego talerza


0-10 lat. Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka

Czym skorupka za młodu nasiąknie - to przysłowie powinniśmy mieć bez ustanku na myśli, układając jadłospis naszych dzieci. Preferencje smakowe dzieci kształtują się przez pierwsze trzy lata życia. Jeśli wówczas przyzwyczaimy je jadać zbyt tłusto, zbyt słono, zbyt słodko i za dużo - trudno im się będzie uwolnić od tego w przyszłości.

Do trzeciego roku życia dziecko jada zwykle w miarę chętnie wszystko to, co podsuną mu rodzice. To czas eksperymentowania ze smakiem i formą jedzenia. Potem następuje dość długi okres awersji do wszystkiego, co nowe. To mechanizm ugruntowany w procesie ewolucji - dziecko najpierw naśladuje opiekunów, a kiedy jest już dość duże, by wypuszczać się na samodzielne wyprawy, nie wolno mu wziąć do ust niczego nowego - na wszelki wypadek, żeby się nie zatruło. Dlatego tak często dzieci skarżą się na przedszkolne jedzenie - każda potrawa, której nie znają z domu - jest z ich punktu widzenia niejadalna.

Najczęstsze błędy rodziców:

-nie dbamy o zróżnicowaną dietę dziecka,

-podajemy za mało warzyw i ryb,

-przekazujemy własne uprzedzenia i złe nawyki,

-nagradzamy słodyczami za dobre zachowanie (np. nagradzamy czekoladką za zjedzenie warzyw!),

-podajemy do picia wszystko, tylko nie wodę, która jest najbezpieczniejszym i najzdrowszym napojem,

-wpychamy jedzenie na siłę, rozregulowując układ głodu i sytości,

-przyzwyczajamy do niezdrowych przekąsek - batoników, czipsów, słodyczy.


10-20 lat. Paliwo najlepszej jakości

Wiek szkolny to okres intensywnego wzrostu i aktywności umysłowej. I jedno, i drugie wymaga dostarczenia najwyższej jakości "paliwa". Rosnący organizm potrzebuje białek, wapnia i mikroelementów, mózg domaga się węglowodanów, a poddawany sporym obciążeniom i stresom układ nerwowy bezwzględnie potrzebuje wsparcia kwasami omega 3.

Jednocześnie to okres poważnych zmian w życiu całej rodziny. Dziecko, rozpoczynając naukę, zmienia swój styl życia - coraz więcej czasu spędza poza domem, coraz rzadziej też dorośli są w stanie kontrolować, co jada. Nauka i nowe obowiązki rodzą stres, który przekłada się często na zaburzenia układu pokarmowego. Rano młodego człowieka ze zdenerwowania boli brzuch, nie je więc śniadania. Jego zapracowani rodzice też zwykle omijają pierwszy posiłek, poprzestając na kilku łykach kawy przed wyjściem z domu. Często brakuje też czasu na przygotowanie kanapek do szkoły. Obniżony poziom cukru we krwi podczas lekcji powoduje ospałość, kłopoty z koncentracją, bóle głowy i gorsze wynikami w nauce. Dalej: porządny obiad zastępowany jest naprędce przegryzionym słodkim batonem lub drożdżówką popitą coca-colą albo red bullem, który ma dodać skrzydeł wyczerpanemu człowiekowi. W rezultacie skoro tylko wieczorem dotrze do domu, jest tak wygłodniały, że funduje sobie nadmiernie obfitą kolację, po której nie jest wstanie zasnąć, śpi niespokojnie, budzi się zmęczony i z bólem brzucha. Tak błędne koło się zamyka.

Najczęstsze błędy:

-pomijanie śniadania,

-nieracjonalne żywienie: zastępowanie obiadów batonem lub przekąską kupioną w szkole lub na uczelni,

-nadużywanie napojów gazowanych,

-dieta niezapewniająca odpowiedniej ilości wapnia i wit D3 w czasie gwałtownego wzrostu,

-niedobór kwasów omega 3 (obecnych np. w tłustych rybach morskich), niezbędnego budulca układu nerwowego.


20-30 lat. Pułapki perfekcjonizmu

To szczyt formy - i fizycznej i intelektualnej. Wszystko łatwo nam przychodzi i czasami jesteśmy skłonni eksploatować nasz organizm ponad miarę - nie dosypiając, nie dojadając i stawiając sobie bez ustanku coraz to nowe cele. Lepiej, szybciej, dalej. I to natychmiast.

Własnej sylwetce stawiamy równie wysokie wymagania, chcielibyśmy ją wymodelować najlepiej w jeden weekend. Stąd też pułapki najprzeróżniejszych "cudownych diet" - zwykle bardzo restrykcyjnych (ale co to dla mnie, dam radę!) i zwykle źle zbilansowanych. Im częściej funduje się organizmowi gwałtowną metaboliczną huśtawkę diety cud, tym mniejsze efekty przynosić będą kolejne kuracje. Taki sposób odżywiania rozregulowuje naturalny mechanizm głodu i sytości i wyjaławia organizm, ale w tym wieku wciąż jeszcze dużo wyżej ceni się urodę niż zdrowie.

Tymczasem przynajmniej panie powinny szczególnie zadbać w tym okresie o zgromadzenie zapasów wapnia. Warto też zacząć przyjmować kwas foliowy - i to co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze (to ważna informacja dla przyszłych mam), jest on niezbędny do prawidłowego rozwoju układu nerwowego płodu, przy czym niezbędny jest od samego poczęcia, a nie od chwili, gdy kobieta dowie się, że będzie mamą (odkąd w Stanach Zjednoczonych dodaje się kwas foliowy do mąki, liczba dzieci urodzonych z wadą cewy nerwowej spadła o połowę!).

Po drugie, kwas foliowy zapobiega gromadzeniu się homocysteiny - aminokwasu, który jest bodaj czy nie większym zagrożeniem w rozwoju miażdżycy i chorób serca niż otoczony złą sławą cholesterol. Co drugi zawałowiec ma poziom cholesterolu w normie, a swój stan zawdzięcza właśnie stężeniu homocysteiny (obecnej w mięsie i serach żółtych).

Najczęstsze błędy:

- stosowanie cudownych diet zamiast zbilansowanego jadłospisu ograniczającego kalorie,

-jadłospis ubogi w wapń, żelazo, kwas foliowy.


30-40 lat. Brak czasu na zdrowie

Coraz więcej obowiązków, coraz mniej wolnego czasu. Praca (niestety, zwykle siedząca), prowadzenie domu, dzieci. Jemy byle co i byle jak, zwykle w biegu. Niestety, chodzi wyłącznie o bieg w sensie zabiegania bo na prawdziwą aktywność ruchową zwykle nie starcza już czasu. A szkoda.

Bo właśnie dają znać o sobie pierwsze kłopoty z tyciem. To już nie te czasy, kiedy jadło się ile wlezie, a nadmiarowe kalorie "same się spalały" czy to na dyskotece, czy to podczas gry w siatkówkę z przyjaciółmi. Na tańce i sport brakuje czasu. A siedzący tryb życia przyczynia się do kłopotów z zaparciami. Warto uzupełniać dietę w błonnik - jeść pieczywo z pełnego przemiału, rozpoczynać ranek od jogurtu z otrębami. I dużo pić - co najmniej dwa litry płynów dziennie. Najlepiej niegazowaną wodę mineralną. Kto woli soki, musi pamiętać, że zawierają sporo cukru i wobec tego dużo kalorii - ok. 40 kcal w 100 ml. Wypijając dwa litry soku, pochłaniamy prawie połowę dziennego zapotrzebowania. I - uwaga! - kalorie w płynie nie zaspokajają głodu! Nawet jeśli bardzo dbamy o to, co kładziemy na talerzu, a nie kontrolujemy tego, co w szklance, możemy dorobić się poważnej nadwagi.

I ostatnia sprawa: ciąża! Ten stan nazywa się błogosławionym wcale nie dlatego, że można wtedy jeść za dwoje. Nie folguj sobie zanadto - to nie jest zdrowe ani dla matki, ani dla dziecka. W pierwszych trzech miesiącach dzienne zapotrzebowanie kaloryczne rośnie zaledwie o 150 kcal. To naprawdę niedużo, tyle, ile ma dodatkowa szklanka jogurtu. W drugim i trzecim trymestrze razem o kolejne 150 kcal.

Najczęstsze błędy:

-niedostatek błonnika w diecie,

-lekceważenie zawartości kalorycznej napojów,

-jedzenie "za dwoje" w czasie ciąży i karmienia piersią,

-zaniedbywanie koniecznej aktywności fizycznej.


Po czterdziestce. Najsmaczniejsze lekarstwa

Metabolizm zwalnia, a przyzwyczajenie do obfitych posiłków zostaje. Dodatkowe kilogramy zaczynają pojawiać się naprawdę nie wiadomo skąd. I coraz trudniej je zrzucić.

Dzieci jadają w szkole, na uczelni albo przeszły na własny garnuszek i brakuje ci już jakichkolwiek motywacji, by zadbać o zdrowe posiłki. A chociaż wartościowe pożywienie jest podstawą zdrowia w każdym okresie, teraz właśnie, kiedy mogą dawać znać o sobie kłopoty ze zdrowiem, jest to szczególnie ważne.

Pozwól, by jedzenie było twoim lekarstwem:

kwasy omega 3 obecne w tłustych rybach morskich oraz produkty bogate w wit. C (papryka, brukselka, brokuły, cytrusy) chronią serce oraz poprawiają ruchliwość stawów. Kwasy omega 3 i działająca przeciwzapalnie wit. E znajdują się też w siemieniu, oleju lnianym, oliwie z oliwek, orzechach włoskich,

witamina E i beta-karoten - przeciwutleniacze zawarte w czerwonych i pomarańczowych warzywach i owocach chronią ściany naczyń krwionośnych przed działaniem wolnych rodników,

wapń jest podstawą w leczeniu i zapobieganiu osteoporozie. Świetnym jego źródłem są szprotki czy sardynki jedzone wraz z ośćmi oraz przetwory mleczne (100 g żółtego sera zapewnia dzienną dawkę). Osoby uczulone na mleko krowie mogą sięgnąć po bogatsze w wapń mleko kozie. Należy unikać produktów bogatych w szczawiany (szpinak, szczaw, rabarbar, buraki i rzodkiewka, kawa, herbata), obniżające wchłanianie wapnia,

dieta chroniąca oczy powinna zawierać witaminę A (beta-karoten) usprawniającą pracę rogówki oraz luteinę, przeciwutleniacz stanowiący naturalny filtr chroniący przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego. Trzy-cztery razy dziennie warto jeść liściaste ciemnozielone warzywa (brokuły, szpinak, sałatę, cukinię, kiełki zbóż - najlepiej surowe lub podgotowane na parze). Z owoców sięgajmy często po te pomarańczowe i żółte (morele, mango, mandarynki) - bogate w wit. C i karotenoidy.

Panie w okresie menopauzy i kilka lat przed nią powinny wzbogacić swoje posiłki w fitoestrogeny - substancje roślinne działające podobnie do hormonów i łagodzące zmiany zachodzące w organizmie. Fitoestrogeny występują w soi, fasoli, kiełkach, ziarnach słonecznika, olejach tłoczonych z nasion i produktach z pełnego ziarna.

Najczęstsze błędy:

-niedostatek witaminy D i wapnia w pożywieniu,

-zbyt kaloryczne potrawy,

-zbyt wiele soli (prowadzi do nadciśnienia i zatrzymuje wodę w organizmie).

Po sześćdziesiątce. Mniej jedzenia, więcej picia

Seniorzy mają swoją własną, specjalną piramidę żywnościową. Przede wszystkim jest ona nieco "cieńsza" niż standardowa, bo zdaniem ekspertów ludzie starsi powinni jeść zaledwie tyle, ile osoby odchudzające się. Inaczej wygląda też podstawa piramidy. W miejscu ćwiczeń fizycznych (które polecane są w każdym wieku, o ile tylko pozwala na to stan zdrowia) widnieje na niej... osiem szklanek wody. To dlatego, że osoby starsze często nieświadomie cierpią z powodu odwodnienia. Ich mechanizm odczuwania pragnienia bywa zaburzony, więc powinny "pić przez rozsądek". Jeśli w organizmie jest niedostatek wody, ciśnienie krwi może niebezpiecznie się obniżyć. Poza tym zagęszczona krew łatwiej formuje skrzepy i zatory. Na szczycie piramidy seniorów zatknięta jest chorągiewka symbolizująca suplementację wapnia, witaminy D i B12. Starszym osobom trudno jest uzyskać te właśnie składniki wyłącznie z pożywienia - po sześćdziesiątce stężenie kwasów żołądkowych jest na tyle niskie, że witamina nie zostaje oddzielona od trawionego białka i nie może zostać przyswojona.

I jeszcze jedno: wiele starszych osób wychodzi z założenia, że dla siebie "nie opłaci się" przygotowywać posiłków, więc przegryzają cokolwiek, albo - co gorsza - ze źle pojmowanej oszczędności dojadają po całej rodzinie. To błąd - szczególnie w tym wieku, kiedy jada się niewiele, trzeba dbać o to, by na talerzu znalazły się produkty najwyższej jakości, zapewniające wszystkie potrzebne składniki odżywcze.

Najczęstsze błędy:

-za mało płynów,

-zbyt kaloryczne potrawy,

-niedostatek wapnia w diecie,

mało wartościowe posiłki.


źródło: Gazeta wyborcza

Artykuł dodany: 2009-06-22 00:19:12
Arukuł przysłany przez: sarna
Ilość komentarzy: 32
Ilość punktów: 27

góra strony

UWAGA - wprowadzanie komentarzy jest możliwe tylko dla zalogowanych użytkowników.


2011-03-18 22:06:33
teresica: smile....ciesz sie poki tak jest :)..szalej z wszystkim :)....pozniej moze byc inaczej ;)

2009-11-05 10:54:07
smile: ja jem duzo ale na szczescie wcale tego po mnie nie widac;p to jest dopiero dobra przemiana materii;pp

2009-09-09 19:30:58
magdagb: ja miałam suuuper przemiane materi ale się po ciąży spierniczyło

2009-08-18 00:25:35
teresica: zalapalam :)..bieg po sklepach....wyczerpuje...szczeg,...z mamusia....ma moje zupelne zrozumienie :)

2009-08-05 17:31:47
girl_86: teresica.... marzea biegała po sklepach i w między czasie zjadała to co spaliła :)

2009-07-04 23:51:28
teresica: marzea......jak mozna tyle zjesc..i wygladac normalnie?...chyba, ze masz diabelcza przemiane materii.......

2009-07-02 18:40:35
marzea: hehe no oczywiscie ze tak :D wiesz jak mama chciała kupic to jak bym mogła odmowic :D zreszta ja jak cos widze fajnego na nia to tez jej kupuje i nie biore kasy od niej :PP

2009-07-01 15:24:17
girl_86: hahahaha swojej kasiorki szkoda wydawać co???:>

2009-07-01 15:17:22
marzea: mi tak samo :D po zakupach zawsze zadowolona wracam xDD jeszcze jak za mamy kase to juz w ogole lajt ;))

więcej komentarzy >>

góra strony


Szukaj na QZ.pl



Kupuj z Bingo Cosmetics

Na QZ jest 108 osób:
- 108 czytających

Dołącz się ;-) >>

Najnowsze artykuły


Różności
Światowy Dzień Wiedzy na Temat Autyzmu
- Zaświeć się na niebiesko dla autyzmu –

Odżywianie
Bruschetta Rio Mare z tuńczykiem i zielonym sosem
Bruchetta to potrawa, której ojczyzną są Włochy. Jest jedną z podstawowych włoskich przekąsek, a przyrządzić ją można na bardzo wiele sposobów. Podstawą każdej bruchetty jest opieczone na grillu lub patelni pieczywo z dodatkiem oliwy oraz roztartego czosnku.

Dziecinada
Zabawa na zdrowie
W zdrowym ciele zdrowy duch – przysłowie to jest powszechnie znane i przytaczane przy wielu okazjach. Równie często powtarzamy je naszym dzieciom, chcąc, by wyrosły na zdrowych i świadomych ludzi. Jak jednak możemy przekonać najmłodszych do zajadania ze smakiem marchewki, czy buraka?

Zdrowie
Jak trzymać pion?
- bezinwazyjne badanie kręgosłupa

Uroda
Trądzik, nie taki młodzieńczy
Mimo, że już dawno przestałaś być nastolatką, na Twojej twarzy wciąż pojawiają się trudne do usunięcia wypryski i zmiany skórne? Trądzik często nie mija wraz z okresem dojrzewania i zmagać się z nim mogą nawet osoby powyżej 30 roku życia. Nawracające zmiany skórne to poważny problem dermatologiczny, który wymaga leczenia oraz szczególnej pielęgnacji.

Seksolubnie
Czy katolik może cieszyć się seksem?
Kościół może przeciwstawić „modzie" na seks coś bardzo ważnego. Przekonanie, że związek z drugim człowiekiem ma wzbogacać oboje małżonków - a nie ranić. Rozmowa z ojcem dr Ksawerym Knotzem, kapucynem, specjalistą od poradnictwa małżeńskiego.

QZ.pl poleca
Kompleksowe wzmacnianie
W chłodniejsze dni nietrudno o infekcje i przeziębienia. Nadszedł właśnie najgorszy okres dla układu odpornościowego człowieka. Zanim dopadnie nas choroba i sięgniemy po antybiotyk warto samemu zadbać o zwiększenie odporności naszego organizmu.

Dobre rady
Nie daj się alergii
Marzy Ci się weekend na łonie natury, gdzieś na łące czy w lesie? Albo aktywny wypoczynek na wsi wśród zwierząt? Zamiast tego spędzasz słoneczne weekendy zamknięty w domu, bo po wyjściu na zewnątrz zaczynasz kichać i łzawić a z nosa cieknie jak z kranu?

Design by Multimedia Image