Wszystko o mnie

Strona użytkownika gosia45

Ilość wyświetleń strony: 30475


Imię: Małgorzata
Data imienin: 10 czerwca
Data urodzin: 01 grudnia

Pozdrawiam wszystkich

Miło i ciekawie zrobiło się na QZ - tak trzymać!

Wpisy:

2009-10-25 12:11:03
Bieszczady wczesną jesienią



2009-10-25 12:10:01

Zdobyliśmy najwyższy szczyt Bieszczad - Tarnicę





2009-10-25 12:07:38
Połonina Wetlińska





2009-10-25 12:06:43

Wetlina w Bieszczadach





2009-10-25 12:05:23
Wyprawa w Bieszczady





2009-10-25 12:04:23

Urlop w Bieszczadach





2009-10-25 12:03:09

Bieszczady 2009





2008-07-03 12:16:01





2008-07-03 12:11:41





2008-07-03 12:08:35
"Makowe pola"





2008-07-03 12:00:57





2008-07-03 11:58:28
Nadwiślańskie śliczne widoczki





2008-07-03 11:55:05
Festiwal Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu



2008-07-03 11:48:50





2008-07-03 11:43:44





2008-07-03 11:34:54
Nasza wycieczka rowerowa do Kazimierza Wielkiego





2008-06-26 10:34:49





2008-06-26 10:32:30

Popołudnie nad brzegiem Wisły... słoneczko odbija się w tafli wody





2008-06-26 10:20:39





2008-06-26 10:08:22
A to ogródek różany, czyż nie śliczny?!!





2008-06-26 10:05:35





2008-06-26 10:02:19

Krajobrazy Nadwiślańskie są najpiękniejsze na świecie!!!... i po co daleko szukać?!!!





2008-06-26 09:59:00





2008-06-26 09:50:43

Wycieczka rowerowa dodała nam werwy do pracy na cały przyszły tydzień, byśmy wypoczęci mogli wrócić do naszych codziennych obowiązków





2008-06-26 09:45:53
Nasza weekendowa wyprawa na Powiśle





2008-06-18 10:24:19
Nasza Księżniczka właśnie skończyła roczek!!!

Oliwcia stawia już samodzielnie pierwsze kroczki i wypowiada pierwsze słowa.
Oliwciu, duuuuuuuuuuuuuuuużo zdrówka!





2008-06-10 11:28:32





2008-06-10 11:24:16





2008-06-10 11:21:50





2008-06-04 23:19:57
Nasza Oliwia niedługo skończy roczek!!!!





2008-05-02 12:43:40
"Maj" - Varius Manx

Pomogło mi,
Bo szybko zapomniałam
A tych różnych dni nie chcę już
Uległam znów nic w zamian nie dostałam
Ty znów dałeś mi tylko noc

I wtedy przyszedł maj
Zamieszał w moim sercu
Zgubiłam cały żal
Poczułam co to szczęście
Tylko szczęście
Całe szczęście
Tylko szczęście

Tracisz mój czas
Rozmieniasz go na drobne
Bo nie łączy nas teraz nic
I kilka dni, każde z nas osobno
A ja już wiem
Jak chcę żyć

Bo wreszcie przyszedł maj
Zrobiło się gorąco
Ktoś teraz o mnie dba
Przeszłość upiłam słońcem
Tylko słońcem
Całym słońcem
Tylko słońcem





2008-05-02 12:36:48
"Słonko majowe" - Adam Asnyk

Słonko majowe
ze snu już wstaje.
We mgłach różowe
wyzłaca gaje.

Przez chmur koronki
patrzy ciekawie,
biegnie przez łąki
kąpać się w stawie.

Promyki drżące
po drzewach wiesza.
I budzić śpiące
kwiaty pospiesza.

Wszystko się budzi.
Do zajęć wraca.
Ożywia ludzi
radość i praca.





2008-05-02 12:33:16

Nie będę patrzył tak zazdrośnie w niebo,
jak w oczy Twoje maju chyłkiem zaglądam.
Maj to czas, w którym wszystko budzi się do życia,
a Ty się chmurzysz i szaro na to spoglądam.

Uśmiechasz się do mnie zimnym deszczem,
to chyba po stracie zeszłej wiosny,
Myślisz pewnie, że pamięta Cię jeszcze,
umierających bzów zapach piękny lecz żałosny.
Wtulasz we mnie słoneczne promienie,
i szepczesz horyzonty zielonego milczenia,
A ja zasłuchany w Ciebie bezszelestnie,
tęsknię zapachem majowego uniesienia...
Bursztynów rzęsiste polany, to skrzydlate piwne smoki,
to brzegi morza ziarnistą złocistością usłane,
to szum majowego serca-miłości pierwsze kroki....

Teraz uskrzydlone Twe rzęsy,
oczy przybrane skarbami morza,
Chwytam ulotności Twojej kęsy,
i idę do celu poprzez majowe bezdroża...

Aż z niepokojem patrzę w stronę lata,
bo lato kwitnięcie wiosny w sytość swoją splata.





2008-05-02 12:30:21
MAJ

Maj piękny maj zielony barką płynie biegiem
Renu damy stoją na wysokiej skale
Choć macie tyle czaru łódź uniosą fale
Dlaczego płaczą wierzby rosnące nad brzegiem

Oto sady kwitnące zastygły w dalekim
Krajobrazie wiśniowe na murawie kwiaty
Są jak palce dziewczyny którą tak przed laty
Kochałem Kwiaty zwiędłe są jak jej powieki

Drogę nad brzegiem rzeki przechodzi miarowo
Tabor pies małpa niedźwiedź ciągnione na smyczach
Za wozem przez Cygana wóz stara oślica
Prowadzi wszystko ginie w nadreńskich winnicach
Wśród dalekich piszczałek orkiestry pułkowej

Maj piękny maj zielony przystroił ruiny
Bluszczem krzakami głogu ciemnym dzikim winem
Wiatr znad Renu kołysze przybrzeżną wiklinę
Obnażony kwiat wina swarliwe trzciny





2008-05-02 12:23:39
Już maj!

W kalendarz zerkam.
już dziś Maj śpiewa
zieleń rozkłada
nutki na drzewach,

ścielą się kwiaty
w barwne kobierce,
bo miesiąc niesie
na dłoniach serce,

spisuje słowa
ciepłem swych myśli
może poemat
słodki Ci wyśni?

nasiąknie wszystko
światłem, kolorem
gdy na koncercie
będziesz wieczorem,

księżyc z radości
na nieba mapie
ulotne chwile
w kapelusz złapie…





2008-05-02 12:19:10
W maju, jak w gaju - powiada stare przysłowie





2008-05-02 12:14:38
"Psalm dla Ciebie"
Choć nie masz oczu
bardziej błękitnych niż tamta miała,
Tamta co kiedyś dla żartu niebo
w strzępy porwała

Choć nie masz oczu chmurnych jak burza
Pod koniec lata
Ty każdym latem i każdą burzą
Mojego świata

Pytam się gwiazdy co drogę wskazać błądzącym miała
czemu ze wszystkich pragnień na świecie to ty mnie wybrałaś
gwiazda co w rzece wciąż się przegląda też tego nie wie
czemu ze wszystkich pragnień na świecie wybrałem ciebie

Połóż mnie na swym ramieniu
połóż jak pieczęć na sercu
poczuj smak mego pragnienia,
jak pieczęć proszę połóż mnie

Choć nie masz dłoni
która policzek jak ogień pali
dłoni chłopaka
po którym został w komodzie szalik

Choć nie masz dłoni
jak ta co w sercu
klawiszem stuka to twojej dłoni
przecież dłoń moja od zawsze szuka

Pytam się gwiazdy co drogę wskazać błądzącym miała
czemu ze wszystkich pragnień na świecie to ty mnie wybrałaś
gwiazda co w rzece wciąż się przegląda też tego nie wie
czemu ze wszystkich pragnień na świecie wybrałem ciebie.

Połóż mnie na swym ramieniu
połóż jak pieczęć na sercu
poczuj smak mego pragnienia,
jak pieczęć proszę połóż mnie

2008-04-25 13:31:07
"Zanim pójdę"

Ile jestem ci winien?
Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń?
Ale kiedy wszystko już oddam, czy
będziesz szczęśliwa i wolna czy...
będziesz szczęśliwa i wolna czy...
Ale zanim pójdę, ale zanim pójdę,
ale zanim pójdę chciałbym powiedzieć ci, że:

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże.
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze.

Ile jestem ci winien?
Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń?
Ile były warte nasze słowa,
kiedy próbowaliśmy wszystko od nowa?
Kiedy próbowaliśmy wszystko od nowa?
Ale zanim pójdę, ale zanim pójdę,
Ale zanim pójdę chciałbym powiedzieć ci, że:

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże.
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze...

Ale zanim pójdę, ale zanim pójdę,
Ale zanim pójdę chciałbym powiedzieć ci, że:

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże.
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze...

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże.
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze...





2008-04-25 13:12:18
Czas nie będzie na nas czekał

Po niepowstrzymane łzy
Nigdy niespełnione sny
Słowa, których było brak
Dziś do siebie mam żal.

Wciąż tłumiony w sobie krzyk
Ból co zadrą we mnie tkwił
Strach przed tym, co piękne jest
Dziś zapomnieć już chcę.

Czas nie będzie na nas czekał
Więc wybaczmy sobie to, co było w nas złe
Nie umiem żyć bez Ciebie
Teraz dobrze to wiem.

Po stracony przez nas czas
W gruzach wymarzony świat
Wojny kto z nas rację miał
Dzisiaj do nas mam żal.

Z niespełnionych marzeń stos
Żalem przepełniony głos
To, co tak bolało mnie
dziś zapomnieć już chcę.

Czas nie będzie na nas czekał
Więc wybaczmy sobie to, co było w nas złe
Nie umiem żyć bez Ciebie
Teraz dobrze to wiem





2008-04-24 10:06:08
Oto Oliwia - nasza największa pociecha
Ma już 10 miesięcy, zaczyna gaworzyć i stawiać samodzielnie pierwsze kroczki, będzie chyba straszną gadułą, bo nie da nikomu dojść do głosu.... śmieje się wciąż i każdego zaczepia; aż miło patrzeć jak wspaniale rozwija się z dnia na dzień





2008-04-06 22:14:04

Oliwcia - słonko nasze jest słodką, rezolutną i uśmiechniętą dziewczynką





2008-03-22 00:14:43
Przesyłam wszystkim serdeczne życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych

Słońca, szczęścia, pomyślności,
w pierwsze święto dużo gości,
w drugie święto dużo wody -
to dla zdrowia i urody!
Mnóstwo jajek kolorowych,
świąt wesołych oraz zdrowych!





2008-02-17 01:08:54
Nasza kochana Oliwcia ma już 8 miesięcy!

Jest wesolutką, rozkoszną dziewczynką, ma już 5 ząbków, zaczyna gaworzyć i stawiać pierwsze kroczki trzymana pod paszki, ma apetyt, ciągle robi "mniam mniam" i rośnie nam jak na drożdżach





2008-02-14 12:05:17

"Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostaje.

"Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie, ale wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku."

Antoine de Saint-Exupéry





2008-02-14 11:58:48

Szczęście... jeśli je podzielisz to na pewno się pomnoży. Bo im więcej dobra dajesz, tym więcej go dostajesz.



2008-02-14 11:50:26

Abyś miłości nie splamił, mego serca nie zranił... Życzę ci tego wszystkiego w dniu świętego Walentego.

Gdy Walenty świat czaruje, to me serce się raduje. Kocha Ciebie jak szalone i nie patrzy w żadną stronę.



2008-02-14 11:48:21

Dzień św. Walentego, to dzień dobry dla każdego. W tym dniu wszyscy to wyznają, że chcą kochać i kochają.



2008-02-14 11:47:47

Mamy dzisiaj Walentynki, święto chłopca i dziewczynki. Takich, co to się kochają, no i sobie też ufają. Dają też jakieś prezenty, mówiąc przy tym - to Walenty.



2008-02-14 11:46:46

Te życzenia Ci przesyła Walentynka pewna miła. W dniu tak pięknym i wspaniałym, życzę Tobie sercem całym, dużo szczęścia, namiętności, nie kończącej się miłości.



2008-02-14 11:46:04

Dziś Święto Zakochanych, więc kochajmy dzisiaj się. Oj przepraszam co ja mówię, przecież zawsze Kocham Cię.



2008-02-14 11:45:15

W dniu Świętego Walentego, chcę Ci szepnąć coś miłego, coś co poruszy serce Twe, otóż Kocham Cię.



2008-02-14 11:43:51

Czternastego nawet luty grzeje. Czternastego każdy człowiek się śmieje. Czternastego cieszą się zakochani. Czternastego dzielą się marzeniami.



2008-02-14 11:42:39
WALENTYNKI

Walentynki - Święto zakochanych, obchodzone 14 lutego. Nazwa "walentynki" pochodzi od imienia św. Walentego, patrona zakochanych oraz osób chorych na padaczkę i podagrę oraz chorych psychicznie. Tego dnia ludzie wysyłają do ukochanych "walentynki" - wiersz albo wyznanie miłosne. Niekiedy obdarzają się upominkami. W szczególności wiersze wysyłają mężczyźni do kobiet...
... a ja byłam szybsza i swojemu "Walentemu" pierwsza ofiarowałam prezencik.....



2008-02-12 10:44:38
Zbliżają się Walentynki!!!

Dać komuś szczęście to jak podarować mu wieczny abonament na uśmiech :)



2008-02-08 12:13:22
Znak Zodiaku Wodnik - 21.01- 18.02

Wodnik jest jedenastym znakiem zodiaku, jako jeden z niewielu posiada dwie planety opiekuńcze ,Urana który jest wyższą oktawą Merkurego - planetą wolności, oraz Saturna planetę dyscypliny i struktury. Należy do trygonu powietrze. Wodnik w swoim życiu i działaniach stara się być w awangardzie, często wyprzedzając swoje czasy. Postrzega świat w sposób logiczny, racjonalny, posiada charyzmę. Jest najbardziej niezależnym znakiem zodiaku, potrzebuje dużo wolności. Uczciwy, szczery, humanitarny, nieugięty w swoich poglądach, obdarzony dużym temperamentem. Ma silne poczucie sprawiedliwości, wrażliwy na punkcie niewłaściwego traktowania innych ludzi. Dla niego wszyscy są sobie równi, bez względu na status społeczny i materialny, wyznanie, kolor skóry czy poglądy. Jest bardzo towarzyski i lubiany, ceniony za cierpliwość i przyjazny stosunek do świata. Ma wiele talentów w tym artystyczne, plastyczne, sportowe. Do wszystkiego co robi musi mieć przekonanie, patrzy na życie z perspektywy, zauważając więcej niż inni. W miłości jest stały i uczciwy, obdarzony gorącym temperamentem. Rodzina i bliscy są dla niego bardzo ważni, jest bardzo uczuciowy i wrażliwy. Jego partner może liczyć na romantyczne chwile i wielkie uniesienia.
Jego mottem jest wyzwanie, powszechna wolność, przyjaźń.
Wodnik będąc pod silnym działaniem Urana- planety wolności- jest urodzonym rewolucjonistą. Jest tak " zaprogramowany", aby poddawać wszystko próbie i burzyć konwencje. Często nietolerancyjny, uparty, o szalonych wywrotowych poglądach, dążący za wszelką cenę do ich realizacji. Dla niego cel uświęca środki. Ciągłe zmiany, zniszczenie - to część jego natury. Upór jest jego piętą Achillesową, kwestionuje prawie wszystko, robiąc trudności czerpie z tego satysfakcję. Narzuca innym swoją wolę i poglądy. Czasami naiwny, daje się łatwo omamić i wykorzystać. Ma tendencję do pracoholizmu i fanatycznych poglądów. Snuje fantastyczne wizje przeszłości które stara się wcielić w życie. Wyzwoli się z każdego związku czy układu w którym będzie tłamszone jego poczucie wolności i niezależności.
Opiekuńcze planety: Uran i Saturn
Kolory: intensywny błękit i turkus
Symbol: Mężczyzna wylewający wodę
Klucz do sukcesu: współpraca, przyjaźń, współczucie



2008-02-08 12:10:13
Kto urodził się dnia 8 lutego jest:

Stały, uczuciowy, cierpliwy - okazuje dobre serce.
Swe uczucia, walki i namiętności zamyka wewnątrz swej duszy, a na zewnątrz nic się prawie z tego nie przedostaje. Po jego wyglądzie nie można w ogóle rozróżnić jego uczuć prawdziwych, ani też rozpoznać jego walk wewnętrznych.
Jest to człowiek inteligentny, okazujący dużo entuzjazmu dla nauki i wszelkich spraw humanitarnych. W pracy swej cierpliwy - chętnie oddaje się poważnym studiom. Łagodny, o dobrym sercu, potrafi być również przewidujący, ostrożny i nieufny.
Ma stale i jasno określone cele życiowe i dąży do nich nieustannie. Potrafi prowadzić interesy: może być z niego doskonały rachmistrz. Zazwyczaj odbywa dość dalekie podróże. Nastroje pesymistyczne zmieniają się u niego ze stanami pełnymi nadziei.
W małżeństwie wykazuje dużo zdrowego rozsądku i troski o szczęście swego partnera. Nawet wtedy, gdy stosunki małżeńskie układają się dlań bardzo niepomyślnie i już mówi o rozwodzie - potrafi być ciągle jeszcze wzorowym mężem, ustępliwym, pomocnym, dążącym do wzajemnej harmonii.
Wady. Zatopiony w samym sobie - może okazywać zbyt wielki egoizm, przejawiając również zbytnią zarozumiałość i wyniosłość. Jego przejścia życiowe mogą być spowodowane tym, że nie będzie chciał uznać swej niekompetencji.
Dziecko tak urodzone - jest bardzo interesujące dzięki swej inteligencji i zrozumieniu życia ponad
swe lata. Rodzice powinni dzielić się z nim swymi myślami i uważać je raczej za swego towarzysza.
Wówczas okaże ono niezwykłą troskę o dobro rodziny, posłuszeństwo i będzie szczęśliwe, o ile uda mu się coś uczynić dla innych. Pragnie ono bowiem zawsze postępować prawą drogą, stąd też trzeba mu zawsze tłumaczyć, dlaczego należy unikać pewnych czynów.
W takim postępowaniu z dzieckiem należy jednak strzec się przesady - inaczej stanie się nadmiernie pewne siebie i zarozumiałe - ze względu na swe zdolności.



2008-01-31 11:54:16
"Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek…"

Jak głosi staropolskie porzekadło "Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła".
Tłusty Czwartek - to ostatni czwartek przed Wielkim Postem, (w tym roku przypada na 15 lutego). Najpopularniejsze tego dnia potrawy to pączki i faworki. Przyjęło się, że jeśli ktoś w tłusty czwartek w ogóle nie zje pączka, nie będzie mu się wiodło. Dawniej, przyrządzając pączki, nadziewało się niektóre migdałem lub orzechem. Wierzono, że kto na taki trafi, będzie miał w życiu szczęście. Coraz rzadziej kultywuje się jednak obyczaj pieczenia specjałów w domu, według przepisów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Zachęcam do samodzielnego przyrządzenia prawdziwych pączków, a z pewnością będą smakowały wyśmienicie!



2008-01-31 11:50:25
Przepis na "Puszyste pączki"

Składniki:
50 dag (2 1/2 szklanki) mąki,
5 dag (3 łyżki) cukru,
6 dag margaryny,
2 całe jaja i 3 żółtka,
szklanka mleka,
5 dag drożdży,
1/2 słoika powideł lub dżemu,
1 łyżka octu lub spirytusu,
szczypta soli,
50 dag tłuszczu do smażenia,
cukier puder do posypania.
Sposób przyrządzenia:
Drożdże rozetrzeć z odrobiną cukru, mąki i połową mleka (letniego). Rozczyn pozostawić
w ciepłym miejscu do wyrośnięcia Całe jaja i żółtka ubić na parze z cukrem, dodać szczyptę soli. Do przesianej mąki dodać mleko, rozczyn, roztopiony tłuszcz, ubite jaja i ocet. Ciasto wyrabiać, aż będzie odchodzić od ręki.





2008-01-03 14:37:44
Nowy Rok cyfrę zmienia, wszyscy wszystkim ślą życzenia. Przy tej pięknej sposobności i ja życzę Wam radości, aby wszystkim się darzyło, z roku na rok lepiej bylo !



2008-01-03 14:35:17

To był rok, dobry rok.
Z żalem dziś żegnam go.
Miejsce da nowym dniom
Stary rok, dobry rok.

Mija dla nas dniem szczęśliwym,
W którym znów jesteśmy razem.
Nieraz nam smutek niósł,
Nieraz nam radość niósł.

Pierwszej gwiazdy dziś zapytaj,
Co następny rok przyniesie.
Czekam ja, czekasz ty ...
Północ już - zegar zaczął bić.

To był rok, dobry rok.
Z żalem dziś żegnam go.
Miejsce da nowym dniom
Stary rok, dobry rok.



2007-12-29 10:28:38

Roku udanego
Orłów na śniegu
Fajerwerków moc
Seksu co noc
Przed domem bałwana
Zabawy do rana..........
życzę wszystkim QZetowiczkom i QZetowiczom





2007-12-29 10:24:06

Świąt śnieżnych, mrozem malowanych
Prezentów tylko takich niezapomnianych
Sylwestra skąpanego w szampanie,
W tańcu szalonego, póki ranek nie nastanie
Zaś w Nowy Rok gdy zajdzie księżyc a świt się światem rozniesie
Niech jeszcze raz odwiedzi Was Św. Mikołaj i ... spod stołu podniesie.........





2007-12-16 22:36:27

Już niedługo Święta... a ja będę w pracy echhhhhhh



2007-12-16 22:35:34

Jutro nasza Oliwcia skończy pół roczku!!!



2007-12-07 11:03:15

6 grudnia - jak dobrze wiecie,
Święty Mikołaj chodzi po świecie.
Dźwiga swój worek niezmordowanie
I każde dziecko prezent dostanie.
Dla Asi ma piłkę, dla Bartka - sanki
i figurówki dla Zuzanki.
Kasi książeczkę da z obrazkami
i lalkę Barbie z ubrankami.
Dla Krzysia ma czapkę i rękawiczki,
Bliźniaczką z Kocka da dwa szaliczki.
Jasiowi puzzle, drewniane klocki,
Mateuszowi - wóz strażacki.
a dla Jędrusia z Zakopanego
Ma narty i piękne klocki lego.
A kiedy rozda już prezenty,
Wraca do nieba uśmiechnięty.
Choć może czasem przykro świętemu,
Że nikt prezentów nie daje jemu.





2007-12-05 22:52:05
I gdzie ten Mikołaj?!



2007-11-29 15:21:45
A już niedługo Mokołaj!!!
Ciekawe, co nam przyniesie :-)))))



2007-11-27 11:12:21
Najnowsze fotki naszej ślicznotki





2007-10-09 12:32:31
Oliwcia przesłoniła nam cały świat
Śliczny krasnoludek w białej czapeczce





2007-10-09 10:15:11

Nasza dzidzia lubi "windę", czyli hooopa w górę i w dół





2007-10-09 09:53:36
Oliwcia rośnie nam jak na drożdżach

Niunia jest radosnym, pogodnym dzieckiem





2007-10-09 09:42:07

"Mój palunio jest zawsze słodki, ale cysio mamusi jeszcze słodszy"





2007-10-04 22:57:17

Nasze szczęście, czyli Oliwia ma już 3 miesiące





2007-10-03 23:09:14

Nie ma to, jak poleżeć sobie na brzuszku





2007-10-03 23:03:07





2007-10-03 22:58:17

Nie ma to jak u mamy na rękach





2007-10-03 22:51:32





2007-10-03 22:46:32

Nasza kochana dziewczyneczka pozowała do zdjęć ochoczo.... chociaż chwilami miała chyba już dość





2007-10-03 22:42:32

Oliwka jest zawsze wdzięcznym obiektem do fotografowania





2007-10-03 19:00:08

Nasza Niunia - Słodki Aniołeczek





2007-09-30 22:02:02

I jak zwykle, spędzając weekend nad Wisłą, zrobiłam kilka ślicznych fotek





2007-09-30 21:57:11

Zbieraliśmy dzisiaj grzyby, było mnóstwo borowików, kozaków i maślaków, a także takich na zdjęciu, czyli niejadalnych (których nie radzę zbierać!)





2007-09-28 23:37:47

A po kąpanku palulu





2007-09-28 23:32:10

Dzidzia w kąpieli





2007-09-28 23:24:35

Nasze kochane "cudo", czyli Oliwcia w Dniu Chrztu





2007-09-26 21:09:36

Wycieczka rowerowa była suuuuper, relaks, czynny odpoczynek i ładowanie akumulatorów





2007-09-26 21:03:12


Ale zaliczyłam też wywrotkę... było dużo śmiechu i bolała potem pewna część ciała haha





2007-09-26 20:41:42


A po pracach polowych był czas na testowanie nowo zakupionych rowerów... jazda była przednia :o)





2007-09-26 20:32:27

W ostatni dzień lata były wykopki ziemniaków i sadzenie truskawek - w naszym letnim domku nad Wisłą





2007-09-25 23:17:32





2007-09-25 23:13:32
Piękna okolica, prawda?





2007-09-24 23:31:11


Rzeka Chodelka i nasza piękna Wisła roztaczają cudny widok





2007-09-24 23:23:13


Pojedziemy tam znów na weekend, bo tęsknie za tymi widokami





2007-09-24 23:15:36


Barwy jesieni urzekły mnie swą urodą, napstrykałam więc mnóstwo ślicznych fotek





2007-09-24 23:04:55

Widoki były naprawdę bajeczne, dużo jesiennej czerwieni... zobaczcie zresztą sami





2007-09-24 22:55:49

Włóczyliśmy się wiele godzin i oglądaliśmy piękne, ciekawe zakątki naszego regionu





2007-09-24 22:46:43

Pogoda bardzo dopisała, dzień był wyjątkowo ciepły i słoneczny, jak na pierwszy dzień jesieni





2007-09-24 22:37:32


Urządziliśmy sobie wspaniałą wycieczkę w ostatni dzień lata





2007-09-24 22:28:15
Jesienne już fotki znad Wisły wykonane w pierwszy dzień naszej polskiej złotej jesieni





2007-09-18 17:01:14

Kochaj swoich rodzicieli, by pociechę z Ciebie mieli, ale pomnij, że Bóg w niebie, ma w opiece zawsze Ciebie.



2007-09-18 16:58:25

Tobie Oliwciu, która wypełniłaś dom swym płaczem i radosnym gwarem życzę beztroskiego i zdrowego dzieciństwa. Aby każda łza, która po Twym policzku spłynie była łzą szczęścia, a uśmiech Twój zjednywał wszystkie wokół serca. W tak ważnym dniu, życzy Ci - Matka Chrzestna.





2007-09-18 16:41:28

Serce tak ciche, jak wiatr z muszelki daj mi, o Panie - Boże mój wielki. Daj mi też święte rączki i nóżki, żeby trzymały się Twojej dróżki.





2007-09-18 16:36:07


Kochana Oliwciu!
Z okazji Chrztu Świętego życzę Ci, abyś w swoim życiu zaznała dużo szczęścia i Łask Bożych; abyś rosła silna i zdrowa na pociechę swoich Rodziców i Dziadków!!!





2007-09-18 16:25:58

Radosny to dzień, szczęśliwy to dzień bo łaska wielka nas spotkała,
że mała istotka nas na swych rodziców wybrała.





2007-09-18 16:19:45


Oliwcia była w kościele grzeczniutka, cały czas spała





2007-09-18 16:15:20
Zdjęcia z Chrztu naszej słodkiej Oliwki

Nasz Aniołeczek jest już Chrześcijanką





2007-09-11 15:12:37

1. Moja siostrzenica i ja
2. Wyciąg nart wodnych
3. Zachód słońca nad zalewem





2007-09-09 21:46:41
Dzisiejsze fotki znad wezbranej Wisły





2007-09-06 16:00:16

16 września odbędzie się Chrzest naszej Oliwci



2007-09-06 15:35:52
Cztery niezbędniki, aby mężczyzna osiągną pełnię szczęścia :)

PO PIERWSZE:

Bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę która potrafi i lubi gotować. A jej hobby to pranie i sprzątanie.

PO DRUGIE:

Bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę która dobrze zarabia i potrafi Cię utrzymać.

PO TRZECIE:

Bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę która bardzo lubi częsty i wyrafinowany seks a do tego nigdy nie boli jej głowa.

PO CZWARTE I NAJWAŻNIEJSZE:

Bardzo ważne a wręcz najważniejsze jest to, by te trzy kobiety nigdy się nie spotkały i nie dowiedziały o sobie!!!



2007-09-06 15:29:47
Buty a mężczyzna na całe życie!?

Są kobiety, które w sklepie z bublami potrafią wypatrzyć piękne buty.
I tak samo bywa z mężczyznami. W gruncie rzeczy poszukiwanie zarówno jednego, jak i drugiego opiera się na tych samych zasadach.
Pomiędzy tym co nosimy na nogach a tym co w sercu, są jednak dwie główne różnice w zakresie:
- dopasowania
- gwarancji.
Nikomu jakoś nie przyszło do głowy, żeby obciąć sobie palce u nóg czy piętę, bo brakuje odpowiedniego rozmiaru. W przypadku związków obcięcie sobie kawałka życia lub sporej części pragnień nikogo nie dziwi, a jeżeli chodzi o gwarancje, to zjawisko owo w przypadku obuwia ciągle jeszcze istnieje.
Podobno nie ma faceta "do wszystkiego" podobnie jak butów na każdą okazję. Mężczyźni wiedzą o tym już od dawna:
nie mylą kobiet, które mają być ucztą dla zmysłów
z materiałem na żonę.





2007-09-06 15:25:09

Głosy w stodole:
- Dobrze ci ze mną?
- Ychmmm.
- A podoba ci się?
- Ychmmm.
- A jak masz na imię?
- Janek.
- O, ja też Janek!

2007-09-06 15:17:35
Szczyt grzeczności

Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą.



2007-09-06 15:14:14
Szczyt elegancji

Wyskoczyć z ostatniego piętra, a widząc w locie sąsiadkę, poprawić krawat.



2007-09-06 15:08:28

Na jednym z przystanków wsiada dziewczyna
i od razu podchodzi do kasownika chcąc skasować bilet.
Autobus rusza a dziewczyna traci równowagę
i siada na kolanach faceta, który siedział w pobliżu.
Oczywiście zrywa się natychmiast i przeprasza go:
- Przepraszam. Myślałam, że zdążę, gdy stał.





2007-09-06 15:03:44

Zanim podejmiesz pracę...
...to, czego od Was oczekuje pracodawca, wygląda mniej więcej tak:

"Dobre zdolności komunikacyjne"
- Kierownik mówi, Ty słuchasz, potem zgadujesz, co chciał powiedzieć i robisz to.





2007-09-06 15:00:24
Poradnik "użytkownika" mężczyzny

Dlaczego tak trudno jest porozumieć się kobietom z mężczyznami? Czy nie byłoby cudownie, gdyby mężczyźni w ich życiu pojawiali się wraz z instrukcją?
Pewnie nie jednej kobiecie przyszło do głowy, że gdyby była gdzieś dostępna “instrukcja obsługi” mężczyzny, to jej życie stałoby się łatwiejsze. Instrukcja – poradnik “użytkownika”, czyli broszura, która pomoże zapoznać się z jego właściwościami, zawierająca informacje, jak uniknąć zranienia podczas używania.
Dlaczego zakładam, że to kobiety marzą o takiej “publikacji”? Bo one właśnie “używają” mężczyzn częściej niż innych urządzeń i ciężko im samym dojść do tego, jak też te “urządzenia” (mężczyźni) funkcjonują. A tak, zdane same na siebie, mają do wyboru trzy możliwości postępowania z przedstawicielami płci przeciwnej:
Mogą się złościć na mężczyzn za to, że doprowadzają je do szału i spędzać życie na narzekaniu. Przez kilka godzin może jest to zabawne, po kilku latach jednak znacznie traci na atrakcyjności.
Mogą zupełnie zrezygnować z mężczyzn i kupić sobie sympatycznego pieska. Jest to może mniej pracochłonne, lecz niezbyt satysfakcjonujące.
Mogą postanowić, że nauczą się wszystkiego czego można się nauczyć o rozumieniu mężczyzn i radzeniu sobie z nimi tak, aby mieć wspaniałe związki, na jakie przecież zasługują.
Dlaczego mężczyźni są tacy, jacy są.
Dlaczego mężczyźni zgubiwszy drogę, wolą raczej godzinami krążyć w kółko, niż zatrzymać się i zapytać o kierunek?
Czy kiedykolwiek podejrzewałyście, że mężczyźni, którzy próbują zyskać władzę nad kobietą, w głębi ducha boją się władzy, jaką one mają nad nimi?
Czy zastanawiałyście się kiedykolwiek nad tym, dlaczego mężczyźni z takim trudem godzą się na to by ONA naprawdę się do nich zbliżyła?
Czy zastanawiałyście się, dlaczego mężczyźni tak bardzo się denerwują, kiedy starają się nad czymś skoncentrować, a wy próbujecie zmusić ich do tego, żeby zwrócili uwagę na was?
Czy zadawałyście sobie kiedykolwiek pytanie, dlaczego mężczyzna upiera się przy tym, że nie jest zmartwiony ani zdenerwowany, choć na pierwszy rzut oka widać, że jest odwrotnie?
Większość kobiet doznała uczucia frustracji patrząc na mężczyznę, którego kocha, i czując, że nie potrafi zrozumieć, dlaczego on jest taki jaki jest.
Dlaczego “bycie mężczyzną” znaczy ukrywanie własnych uczuć, przekonywanie rywali, walkę ze złym światłem o przetrwanie, przywiązanie do własnej niezależności, opanowanie.
Mężczyźni są powodowanie zwyczajami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie, są kształtowani przez rodziców i społeczeństwo wpajające im wartości, które odrzucają intymność.





2007-09-06 14:52:47
Instrukcja obsługi mężczyzny

Własny pokój
Bardzo ważnym jest, żeby mężczyzna miał w domu swoje miejsce, gdzie mógłby się schować i nie plątać się nam pod nogami. Najlepiej własny pokój z biurkiem pełnym nietykalnych świętości, ryczącym telewizorem i legowiskiem, gdzie mógłby drzemać, udając, że ciężko pracuje. Pamiętajmy, że nie wolno nam tam wchodzić bez potrzeby i bez pukania. Z resztą byłby to duży szok dla naszego poczucia estetyki i porządku. Wkraczamy tam tylko w ostateczności, kiedy zaczyna brzydko pachnieć w mieszkaniu. Najlepiej w skafandrze do utylizacji radioaktywnych odpadów.
Pielęgnacja i higiena
Są mężczyźni którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście można wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience godzinami. Co za tym idzie musisz zaakceptować ( bo jeszcze nikt nie wymyślił na to sposobu) permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę, zachlapania w promieniu 5 metrów kwadratowych, nie zakręconą pastę, wodę w mydelniczce i zdeptany na podłodze twój osobisty biały ręczniczek.
W skrajnych przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć mężczyznę do obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobią to na podłogę, ale twoje łydki po spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z bengalskim tygrysem.
Ruch
Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot potrafi przyjemnie przeżyć życie nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń. Nie licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu. Będzie się wił jak diabeł pod kropidłem gdy spróbujemy namówić go na spacer. Gotów jest wtedy nawet wziąć się za jakąś pracę domową i lepiej nie należy stawać mu w tym na przeszkodzie. Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać jego i siebie w kondycji jest sprowokowanie aktywności seksualnej. To nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku, gimnastyki artystycznej, hiperwentylacji i drenażu limfatycznego. Sposób domowy - tani i zdrowy.
Zdrowie
W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście tylko dla nas. Wystarczy stan podgorączkowy, albo lekkie skaleczenie i mamy w domu rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko wyspecjalizowanej opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień że na pewno nie umrze. Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy jakoś przeżyć te erupcje hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń na to, że gdy my będziemy umierać w malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę wody. W sytuacji naszej choroby on przyjdzie i zapyta: "a co dzisiaj mamy na obiad?"





2007-09-06 14:37:07
Instrukcja obsługi żony

Informacja ogólna:
Żona - osoba przeważnie żeńskiej płci, mieszkająca razem z mężem i według pewnych danych ciągle starająca się utrudnić życie męża.
Cechy charakterystyczne:
częste działania chaotyczno - histeryczne;
reakcje łzawe mające charakter obronny albo ofensywny;
niemoc seksualna na widok męża.
Wyposażenie:
Najczęściej podczas nabycia żony, mężczyzna, w komplecie otrzymuje teściową, są przypadki, kiedy w komplecie również są dzieci. Dla wspólnego pokoju, radzimy teściową umieścić osobno, najlepiej jak najdalej...
Użycie:
Użycie żony może być bardzo różnorodne. Na przykład w niektórych afrykańskich plemionach żony są wykorzystywane w polowaniu na krokodyle (dla wywabienia krokodyli z wody), w Australii żony są wykorzystane jako matki dla porzuconych, małych kangurów, a w Ameryce Południowej, w celu odstraszania dzikich małp. Najbardziej rozpowszechnione jest użycie żony jako taniej siły roboczej w domu, w ogrodzie, na polu itd.
Technika bezpieczeństwa:
Nieuzasadniona czułość i pieszczotliwość ze strony żony, świadczy o tym, że żona ma na celu wykorzystać swojego męża, albo ma coś do ukrycia. Wykorzystywać męża nie będzie tak jakby mąż sobie to życzył, lecz prawdopodobnie dla uzupełnienia swojej garderoby.
W przypadku histerii żony należy zamknąć się w bezpiecznym miejscu, albo oddalić na bezpieczną odległość. Jeżeli jest to możliwe, należy zamknąć żonę w pomieszczeniu i przeprowadzić natychmiastowy remont. Niestety nie ma ustawy, że żona przy sobie musi mieć instrukcję obsługi, tak że wszystkie sposoby i metody reperacji żony pozostawione są w rękach mężczyzn i ich wyobraźni.
Obsługa i profilaktyka:
Kiedyś, profilaktycznie, należało żonę zawieźć tramwajem do centrum handlowego i pozwolić wybrać jedną rzecz za wcześniej określoną cenę, albo raz w roku podarować jej zieloną gałąź. W dzisiejszych czasach potrzebne są o wiele większe zasoby materialne.
Zakończenie:
Powyższa instrukcja obsługi nie zawiera wszystkich możliwych problemów związanych z użyciem żony. Przed nabyciem żony należy się poważnie zastanowić, czy jest ona rzeczywiście potrzebna w gospodarstwie, iż jest to nie do końca zbadane i bezpieczne zjawisko przyrody.





2007-09-06 14:32:31
Instrukcja użytkowania męża

Mąż - to zaobrączkowany osobnik płci męskiej z możliwością przystosowania do niewoli. Odnosząc się do sytuacji w domu, od razu zaczyna szukać jedzenia i miejsca do spania. Trzeba pamiętać, ze jest on bardzo daleki od ideału, dlatego wymaga nieustannej opieki i pielęgnacji. Męża należy trzymać w ciepłym i dobrze przewietrzonym pomieszczeniu.
Należy męża wyprowadzać na spacer raz dziennie na smyczy, ponieważ może ujawnia się instynkt do uciekania. Nawet najlepiej wytresowani mężowie zostawieni bez opieki mogą nie znaleźć albo nie będą chcieli znaleźć drogi powrotnej. Niestety urzędy zajmujące się wydaniem i rejestracja mężów tak zwane Urzędami Stanu Cywilnego, nie dają żadnej gwarancji oraz nie odpowiadaj1 za zaginiecie lub ucieczkę męża.
Należy pamiętać, ze okres udomowienia męża źle wpływa na jego naturalne funkcjonowanie - u niektórych pojawia się chęć ciągłych ucieczek, a niektórzy z czasem staja się niepotrzebną i nieestetyczną rzeczą w domu, którą należy się ciągle opiekować. Lecz przy dobrej technice tresowania, mąż może stać się pożyteczny.
Zastosowanie:
Należy ustalić po co kobiecie, która świetnie daje sobie rade, komplikować sobie życie nabywając męża. W najprostszym u życiu tego osobnika, mąż jest potrzebny do zapłodnienia, lecz przy odpowiednim wytrenowaniu może być użyteczny również w innych sferach życiowych, takich jak:
- poprawienie sytuacji materialnej,
- w ciężkich pracach domowych, itd.
Użycie:
Każdy osobnik płci męskiej pasący się na wolności może być potencjalnym mężem. Zainteresować mężczyznę można czymkolwiek - rozpoczynając od butelki kończąc na górnolotnej frazie, której on wcale nie musi zrozumieć. Lecz należy pamiętać, ze jeżeli mężczyzna oddzielił się od stada i poszedł za kobieta, to najczęściej dlatego żeby doznać jednorazowej przyjemności i zaspokoić swój pierwotny instynkt.
Celem kobiety jest doprowadzenie mężczyzny do kompletnego niezrozumienia swych czynów, bowiem tylko w takim stanie jest możliwe zaobrączkowanie, co jest głównym celem kobiety. Po zaobrączkowaniu najczęściej jest zaplanowane wesele, które ma spowodować, żeby mężczyzna jeszcze dłużej nie mógłby zrozumieć, co się stało. Niektóre kobiety uważają, ze mąż po zaobrączkowaniu, już nigdzie nie ucieknie. Niestety, to kompletna bzdura. Po zaobrączkowaniu należy zając się procesem tresowania.
Tresowanie:
Po nabyciu męża należy od razu przystąpić do tresowania. Należy pamiętać, że nietresowany mąż jest niebezpieczny dla kobiety, jak również dla całego społeczeństwa. Każdy, nawet najbardziej otępiały mąż poddaje się tresowaniu, należy tylko go regularnie żywić i mieć dużo cierpliwości. Tak samo jak w przypadku tresowania psów tak i w przypadku tresowania męża należy zacząć od podstawowych komend, takich jak: "siadać", "leżeć obok" itd. Lecz komendy należy dawać nie w sposób dyrektywny, lecz milo: "Kochanie usiądź, chcę na Ciebie popatrzeć", "Kochanie połóż się, na pewno jesteś zmęczony", "Kochanie chodź bliżej, lubię jak jesteś obok mnie". Przy prawidłowym wykonaniu komend należy podkarmić albo pochwalić, żeby wykształciła się odpowiednia reakcja przy usłyszeniu komend. Po przekonaniu, że dobrze są przyswojone podstawowe komendy, należy przystąpić do nauki bardziej skomplikowanych komend, takich jak "przynieś", "podaj", pozamiataj", "kup mi", "oddaj wypłatę", "pomóż mojej mamie", itd.
Zakończenie:
Drogie kobiety, jeżeli po zrozumieniu wielkości problemu, jeszcze nie zrezygnowałyście z zamiaru nabycia męża, to mogę Was pocieszyć - zadbany, dobrze umyty, uczesany, nakarmiony i umiejętnie wytresowany mąż może kobiecie dać dużo przyjemnych chwil, lecz nie świadczy to o umiejętnościach danego gatunku fauny, lecz o wyj1tkowych umiejętnościach kobiet w sferze udomawiania i tresowania dzikich zwierząt.





2007-09-06 14:20:06
INSTRUKCJA OBSŁUGI KOBIETY, część II

3. Szczegółowe zasady użytkowania
Na pierwszym etapie użytkowania urządzenia (około jednego tygodnia) należy szczególną uwagę zwracać na komunikaty przez nie wysyłane. Oczywiście, biorąc pod uwagę ich ilość, nie do wszystkich należy przykładać jednakową wagę, nie należy jednak lekceważyć komunikatów typu: „Ty mnie w ogóle nie słuchasz”; „Skończył mi się krem”; „Jest nowa kolekcja esprit”. Etap ten jest, niestety, szczególnie kosztotwórczy, dlatego z komunikatów powyższych należy wyciągać takie wnioski, jakich oczekuje urządzenie. Na pierwszym etapie wskazane jest również jednorazowe wgranie pliku tekstowego: „Kochanie, tobie to ja kwiaty i bez okazji kupuję”. Tutaj, wyjątkowo, należy zastosować klasyczną definicję prawdy, ponieważ komunikat powyższy nie poparty odpowiednim działaniem naraża użytkownika na ciąg nieprzyjemnych zmian na interfejsie urządzenia połączony z komunikatami dla użytkownika średnio pochlebnymi.
Na drugim etapie użytkowania urządzenia można przestać reagować na większość komunikatów wysyłanych przez urządzenie ewentualnie ograniczyć się do wgrywania każdorazowo plików tekstowych typu: „Oczywiście, kochanie”; „Tak, kochanie”; „Oczywiście, że tylko ciebie kochanie”; „Nie, nie zwróciłem uwagi na to jak była ubrana, kochanie. Nawet nie widziałem jej na imprezie”. Oczywiście znowu nie należy przykładać szczególnej wagi do klasycznej definicji prawdy. Na tym etapie użytkowania należy również rozpocząć przystosowywanie interfejsu oraz oprogramowania urządzenia do konkretnych potrzeb i gustów użytkownika. Na pewne elementy, zarówno interfejsu (jak np. kolor oczu) i oprogramowania (np. IQ) użytkownik ma wpływ ograniczony, dlatego proponuje się skoncentrowanie działań na tych elementach, których dostosowanie przyniesie efekt natychmiastowy i odczuwalny. Dotyczy: kształtu i koloru fryzury oraz opakowania (tutaj dla uproszczenia zastosowano combo box z ograniczoną liczbą kombinacji: krótka czerwona spódniczka, że majtki widać, oczywiście czarne, plus top adidasa; krótka spódniczka w szkocką kratę plus biała bluzeczka z dużym dekoltem; obcisłe dżinsy wciągnięte na body; bojóweczki khaki plus obcisła czarna bluzeczka założona na gołe ciało, bez stanika. Nie spotkano dotychczas użytkownika, który by nie zadowolił się jedną z powyższych opcji). Uwaga! Na tym etapie nie należy wgrywać plików tekstowych typu: „Jakbyś zrzuciła z pięć kilko to mogłabyś pójść ze mną na plażę nie robiąc mi przed kumplami kaszanki”. Komunikaty takie mogą spowodować zmiany na interfejsie urządzenia oraz wysyłanie przez nie komunikatów dla użytkownika średnio pochlebnych. Można natomiast zacząć wprowadzać odpowiednie ustawienia dotyczące pracy urządzenia w trybie nocnym. Uwaga techniczna: nie należy się przejmować w tym aspekcie komunikatami wysyłanymi przez urządzenie, ponieważ jakiekolwiek komunikaty wysyłane przez urządzenie w trybie pracy nocnej nie korespondują z klasyczną definicja prawdy. Na tym etapie dostosowywania ustawień zaleca się użytkownikowi sięgnięcie do literatury fachowej, zarówno z kręgu cywilizacji śródziemnomorskiej jak i z innych kręgów kulturowych. Urządzenie wprawdzie zadziała i dostarczy użytkownikowi wielu wrażeń, nawet przy standardowym oprogramowaniu, skoro już jednak mamy urządzenie to dlaczego nie wykorzystać całego jego potencjału? Z czasem można coraz częściej stosować ustawienia z trybu nocnego w trybie dziennym, ponieważ urządzenie, pomimo swoich usilnych działań samonaprawczych w postaci kierowania całej dostępnej chemii na interfejs, bynajmniej nie staje się coraz młodsze i trzeba korzystać, póki urządzenia ma interfejs w miarę estetyczny.
Na dalszych etapach użytkowania można ignorować wszelkie komunikaty emitowane przez urządzenie, jednak należy reagować natychmiast w przypadku komunikatów mogących obniżyć wartość użytkową urządzenia, typu: „Kochanie, dziś boli mnie głowa”. Należy natychmiast wgrać plik tekstowy: „OK, to ja idę na imprezę do Zdziśka. Do zobaczenia jutro”. Uwaga! Ostatni plik odniesie należyty skutek jeśli urządzenie przechowuje na twardym dysku dane dotyczące tego jak wyglądają imprezy u Zdziśka.
Błąd krytyczny w funkcjonowaniu urządzenia
Wgrywając urządzeniu komunikaty tekstowe mające na celu spowodowanie określonych działań należy pamiętać, że ten sam komunikat można wgrać na kilka różnych sposobów. Niektóre z nich mogą spowodować zawieszenie się systemu operacyjnego urządzenia, dlatego należy język komunikatów dostosowywać do aktualnej sytuacji. Przykładowo: gdy użytkownik spotka na mieście kolegę ze studiów i postanowi odnowić znajomość, a następnie, na skutek zamknięcia wszystkich lokali gastronomicznych postanowi kontynuować odnawianie znajomości w miejscu składowania urządzenia nie powinien zaraz po wtoczeniu się i wyrwaniu urządzenia z trybu hibernacji wgrywać następującego pliku tekstowego: „Weź no się, kukła, rusz, masz tu dychę na taksówkę i przyprowadź samochód. Stoi na parkingu pod Szewcem. I pospiesz się bo kanapki trzeba zrobić, bo gościa mam, kukła”. Należy natomiast wgrać następujący plik tekstowy: „Kochanie, przepraszam, że cię obudziłem ale spotkałem kolegę i tyle mu o tobie opowiadałem, że powiedział, że musi zobaczyć to cudo. Jasiu, głodny jesteś? Moje kochanie robi cudowne kanapki. O, kochanie mam coś dla ciebie ale zostawiłem w samochodzie a samochód pod Szewcem. Nie, no poczekaj do jutra. No dobrze. Dycha wystarczy? Ale wracaj szybko bo bez ciebie cała ta wizyta nie będzie miała sensu ani uroku”. W przypadku, gdy powyższy komunikat nie odniesie spodziewanego skutku należy ignorować jakiekolwiek komunikaty wysyłane przez urządzenie, ewentualnie przyjąć komunikat „Pogadamy jutro” i w dalszym ciągu ignorować pozostałe. Zawsze przecież można pod ogórki.
Utylizacja urządzenia.
Urządzenie z czasem wykazuje coraz mniejsze zaangażowanie w wykonywanie działań będących powodem jego zakupu, jednak odwrotnie proporcjonalnie wzrasta w urządzeniu tendencja do emitowania komunikatów, mających na celu przemodelowanie wzorca oprogramowania użytkownika. Jest to oznaka zużycia urządzenia, które natychmiast należy zutylizować. Utylizację urządzenia przeprowadza się na dwa możliwe sposoby: Pierwszy sposób - przyprowadza się do miejsca składowania nowe urządzenie a staremu wgrywa się następujący plik tekstowy: „Ty już tu nie mieszkasz. Masz dziesięć minut na spakowanie swoich gratów. Nie, wieży nie możesz zabrać, ale śmieci po drodze możesz wynieść”. Od tego momentu należy ignorować zmiany na interfejsie starego urządzenia i wszelkie komunikaty wysyłane przez nie. Natomiast nowemu urządzeniu należy wgrać jak najszybciej tekst: „Kochanie, ona ci nawet do pięt nie dorasta”. Drugi sposób – przekazanie starego urządzenia kumplowi, który pomimo wielu prób nadal nie potrafi wyjść poza standardowy plik startowy, w związku z czym ma problem z nabyciem własnego urządzenia.
ŻYCZYMY MIŁEGO UŻYTKOWANIA!





2007-09-06 14:16:37
INSTRUKCJA OBSŁUGI KOBIETY, część I

UWAGA! Autor poniższego tekstu ostrzega, że jest to tekst cyniczny i szowinistyczny, w związku z tym co wrażliwsze jednostki mogą poczuć się urażone. Tyle tytułem wywiązania się z ustawowego obowiązku zamieszczania ostrzeżeń o szkodliwości na opakowaniu. Autor jednocześnie informuje, że posiada na poniższy tekst copyright i bez jego zgody tekst nie może być kopiowany i rozpowszechniany w całości lub części. Osoby łamiące prawa autorskie zostaną, z uwagi na opieszałość sądów, osądzone i ukarane przez samego Autora. Autor informuję ponadto, że nie ma najmniejszego zamiaru odpowiadać na pytania, czy się identyfikuje z tym co napisał, czy też nie. Ci, co Autora trochę znają, wiedzą jak jest. Miłej lektury. Autor natomiast udaje się do schronu J
INSTRUKCJA OBSŁUGI KOBIETY by RAINDOG
Zasady ogólne.
Wbrew powszechnemu mniemaniu urządzenie nazywane Kobieta nie jest szczególnie skomplikowanym urządzeniem. Oczywiście poziom skomplikowania uzależniony jest do modelu, otoczenia, w którym funkcjonuje oraz od wgranego software’u.
Pomijając ekstremalne przypadki wynikające z błędów konstrukcyjnych niektórych modeli czy nienaprawialnych uszkodzeń, wynikających chociażby z zaaplikowania software’u by Puchatek ze „Świata według Garpa”, Kobieta to urządzenie user friendly.
Jak nabyć urządzenie.
W celu nabycia Kobiety należy udać się gdziekolwiek, ponieważ , urządzenie to dostępne jest w każdym zakątku świata. Uwaga! Nie należy nabywać urządzenia, które samo nagabuje nabywcę, chociażby za pomocą komunikatów słownych w rodzaju: „Choć, złociutki, za stówkę to ja ci [....] [Tekst usuniety na podstawie ustawy o kontroli publikacji i widowisk z dnia 13 grudnia 1981 roku]. Urządzenia tego typu najczęściej zawierają wady ukryte, które dają o sobie znać po około dwóch tygodniach. Ponadto korzyści wynikające z tego typu urządzenia są krótkotrwałe i kosztowne. Proponuje się w związku z tym nabycie innego, nie nagabującego urządzenia, ponieważ z punktu widzenia kosztów efekt będzie dużo mniej obciążający portfel a na dodatek, przy zapewnieniu odpowiedniego serwisu, długotrwały.
Nabywca powinien w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na następujące cechy urządzenia: jakość estetyczna interfejsu, odpowiednie gabaryty, kompatybilność z softwarem nabywcy oraz inne parametry mierzalne, na przykład w jednostkach S/min (skrót od słowo na minutę – im mniej S/min tym właściwości użytkowe lepsze).
Po dokonaniu wyboru wstępnego należy wgrać w urządzenie plik startowy zawierający sekwencję słowną „Ale masz piękne oczy, jak fijołki i w ogóle cała jesteś piękna jak wiosenny poranek albo i jutrzenka jakaś”. W tym momencie powinno się zaobserwować ożywione działania na interfejsie urządzenia, chociażby w postaci trzepotania rzęsami. Następnie należy spodziewać się jednej z trzech wersji komunikatu wysłanego przez urządzenie: brak komunikatu; komunikat w postaci sekwencji słownej „Weź no spadaj, koleś”; komunikat w postaci sekwencji słownej „Hihihihihi” połączony ze zmianą koloru interfejsu urządzenia na różowy. Pierwsze dwa komunikaty oznaczają, że urządzenie jest wadliwe lub ma już innego użytkownika. Komunikat trzeci oznacza, że urządzenie może być brane pod uwagę przy podejmowaniu ostatecznych decyzji co do zakupu. Urządzenia posiadające już użytkownika również mogą być brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji zakupowych, należy jednak liczyć się z tym, że koszty będą większe niż przy nabyciu urządzenia użytkownika nie posiadającego. Ponadto, w niektórych przypadkach, należy wziąć pod uwagę potencjalną reakcję użytkownika dotychczasowego. Szczególnie wtedy gdy się do urządzenia przywiązał i nadal chce je użytkować (czyli że od dnia nabycia nie minęło więcej niż pięć tygodni, gdyż tyle mniej więcej trwa radość z nabycia nowego urządzenia).
Po podjęciu ostatecznej decyzji co do zakupu określonego urządzenia należy zadbać o to, aby miało ono zapewniony odpowiedni software, niezbędny szczególnie w pierwszych dniach po nabyciu. Wgrywany software powinien zawierać jak najwięcej komunikatów tekstowych w typie: „Jeszcze nigdy nie spotkałem kobiety tak pięknej, mądrej i wrażliwej jak Ty” oraz „Dla Ciebie zrobię wszystko, nawet przestanę palić i sikając będę siadał na sedes”. Oczywiście, powyższych sekwencji nie należy rozpatrywać w kontekście klasycznej, Arystotelesowskiej koncepcji prawdy, rozumianej jako zgodność słów z rzeczywistością. Jedynym celem komunikatów jest nie dopuszczenie do sytuacji, że urządzenie skusi się na software startowy innego, potencjalnego użytkownika.
Zaleca się, przed umieszczeniem urządzenia w miejscu docelowym, dokonać pewnych zmian w wystroju tegoż, ponieważ nie wszystkie urządzenia mogą podzielać zamiłowanie użytkownika do pustych butelek po piwie pod łóżkiem, petów w puszkach po konserwie rybnej, serka topionego na ścianie i pamiątki po odwiedzinach kolegi ze słabym żołądkiem na podłodze w łazience. Większość urządzeń przejawia ponadto ponadprzeciętną estymę dla kwiatów, niekoniecznie jednak dla samych łodyg, i to na dodatek od dwóch lat suchych. I wgranie pliku tekstowego „No, gdzieś kot się musi przecież załatwiać” niekoniecznie zostanie potraktowane z należytym dystansem, tym bardziej, że kot dawno zdechł, co zresztą czuć po wyjściu na balkon. Nie pomogą również komunikaty, że to nie wina użytkownika że był mróz akurat, no i że muzyka głośno grała i nie było słychać miauczenia. W przypadku braku dokonania zmian w wystroju niektóre urządzenia mogą zareagować automatycznym zresetowaniem się, które spowoduje utratę nie zapisanych na stałe danych, chociażby pliku startowego.





2007-09-06 14:09:39
Huraaaa... schudłam ponad 12 kilo

Integrując się (chociaż niekoniecznie) z Białym Miasteczkiem, przeprowadziłam w domu 1 miesięczny "strajk głodowy" (lub jak kto woli kurs szybkiego odchudzania) pijąc tylko wodę mineralną i efekty są... ważę dużo, dużo mniej, czym wpędziłam w kompleksy mojego Misia, który przekroczył już 120 kilo. Teraz muszę tylko uważać, aby nie osiągnąć efektu "jojo".





2007-09-06 13:51:18
Hymn pracowników biurowych

Nie chcę podwyżki, po co trzynastki,
To wszystko tylko szczęścia namiastki.
A szczęście dla mnie - to praca szczera:
Dwanaście godzin przy komputerach.

Nie wzbraniaj, Ojcze! Precz z oczu Matko!
Nie dla mnie żona i dzieci stadko.
Jeść, spać, dorastać - Ja pragnę w biurze
I umrzeć - z dłońmi na klawiaturze.





2007-09-06 13:44:34


Jedziemy jutro nad Wisłę zbierać owoce berberysu na przetwory. Rośnie go tam zatrzęsienie.





2007-09-06 13:04:32
Wspomnienie o moim synku i jego przyjaciołach

Mój syn Michałek był pierwszym podopiecznym domowego hospicjum dla dzieci i jako pierwszy odszedł, po blisko półrocznej wielkiej przyjaźni z pracownikami hospicjum, szczególnie z wolontariuszem Dominikiem. Jestem pełna podziwu dla ich poświęcenia, mój syn był wręcz zauroczony ich dobrocią, dzięki nim ostatnie miesiące życia spędził w poczuciu wielkiej miłości i spełnienia. Był szczęśliwy i dumny z tego, że jest pod tak wspaniałą opieką. Byli na każde jego zawołanie, ich zainteresowanie jego chorobą przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania. Były ciągłe pytania o jego stan zdrowia, o nasze potrzeby oraz błyskawiczna ich realizacja, natychmiastowa reakcja na prośby, codzienne telefony i odwiedziny w celu chociażby tylko rozmowy czy zabawy. Dzięki pomocy hospicjum, syn podczas swoich ostatnich wakacji był ze mną i wolontariuszem w stadninie koni, miał możliwość jeżdżenia na nich, przytulania ich i całowania, rozmawiał z nimi i karmił je. Podczas tego tygodniowego pobytu przestał chodzić…. i któż nosiłby go nieustannie na rękach, gdyby nie pomoc Dominika, którego mój synek ukochał ponad wszystko, który był dla niego wspaniałym „tatą”, bratem i kolegą. Kto odpowiadałby mu na setki trudnych pytań, którymi zasypywał nas codziennie? Kilka tygodni przed swoim odejściem, Michałek mówił mu: - „Wiesz, jesteś dla mnie najwspanialszym tatą na świecie, jesteś tak dobry jak Bóg i kocham cię jak Pana Boga”, a potem pytał: - „Czy można mi tak myśleć?, bo czasami wydaje mi się, że ty jesteś wysłannikiem z nieba, moim Aniołem Stróżem”.
Michałek bardzo chciał żyć, za wszelką cenę, dałby sobie zrobić wszystko, by chociaż kilka tygodni dłużej być z nami. W ostatnich tygodniach życia prosił, by dać mu jakieś lekarstwo, aby choć jeszcze przez kilka miesięcy było tak jak dawniej, na początku znajomości z Dominikiem, kiedy choroba nie zdążyła jeszcze zrobić takiego spustoszenia w jego organizmie.
Słowa miłości przekazywał nam, póki mógł mówić, ustnie - „Kocham cię” mówił w kilkunastu językach, nawet po japońsku (specjalnie dla nas się tego nauczył), potem pisał na tabliczce, jeszcze później językiem migowym, specjalnie dla niego wspólnie wymyślonym i znanym tylko wtajemniczonym, w końcu kiwnięciem głowy… ciepłym spojrzeniem.
Mówił, że to były jego najwspanialsze w życiu wakacje, najpiękniejszy Dzień Dziecka, kiedy to został obsypany mnóstwem cudownych prezentów i że …. warto było zachorować, żeby poznać wolontariuszy i innych oddanych pracowników hospicjum. Mówił, że to właściwie dobrze, że to on zachorował, bo nie wyobraża sobie, żeby ktoś inny mógł tak cierpieć jak on, nawet największy wróg. Patrzył z zazdrością i smutkiem na biegające dzieci, na chłopców grających w piłkę (sam kiedyś chętnie grał w „nogę”), jeżdżących na rowerze, ale po chwili zastanowienia sam się pocieszał: - „Ale ja będę mógł w niebie latać” – nawet z nieszczęścia potrafił czerpać radość.
Był dla nas największym nauczycielem, uczył nas, że można cieszyć się z każdej chwili i znajdować szczęście nawet w cierpieniu.
Najpierw przestał mówić, potem chodzić i przyjmować pożywienie; patrzył na jedzącego obiad Dominika, skrępowanego jego spojrzeniem i „mówił” na migi: - „Nie przejmuj się, ja wyobrażam sobie, że jestem twoimi ustami”. Później przestał słyszeć i widzieć, a wreszcie oddychać – odszedł w ramionach wolontariusza, poczekał na niego, aż do nas przyjedzie. Dominik, zgodnie z obietnicą, zrobił mu sztuczne oddychanie, tak by wypełnić jego wolę…… nigdy w życiu nie słyszałam, by dorosły mężczyzna tak strasznie rozpaczał…….
W ostatnich tygodniach życia Michałek karmiony był sondą, nie mógł się poruszać, leżał w pampersach i tylko czekał, ciągle czekał…. na Dominika, gdy ten spóźniał się parę minut, czekał na cud, na uzdrowienie lub odejście do nieba, bo strasznie się męczył przykuty do łóżka. Był na tyle cierpliwy i delikatny, że nieraz nie sygnalizował nawet, że boli to główka (to był nowotwór mózgu, więc bóle głowy były potworne), żebym się nie martwiła. To było kochane „święte” dziecko.
Jednakże, gdy ból był nieraz nie do zniesienia, błagał: „Jeśli mnie kochasz, to mnie zabij…. Ja tak strasznie cierpię”, na co wolontariusz odpowiadał: „Właśnie dlatego, że cię bardzo kocham, nie mogę tego zrobić”.
Wcześniej, gdy jego stan zdrowia pozwalał, zwiedzaliśmy wspólnie różne ciekawe miejsca, chodziliśmy na spacery. Gdy zmęczeni siadaliśmy na ławce, aby odpocząć, Michałek zakopywał pieniążek w ziemi na szczęście, w nadziei, że tu jeszcze wróci….. bał się, że nie zdąży.
Pracownicy hospicjum często pytali go, co chciałby zobaczyć, gdzie chciałby pojechać, czego jeszcze nie widział, jakie są jego marzenia, które można spełnić. Na wycieczki zabierali też moją młodszą córkę, która była z tego bardzo zadowolona, gdyż wcześniej czuła się zazdrosna o większe zainteresowanie chorym bratem. Ale pochlipywała w kącie nie tylko z tego powodu, bardzo była z nim zżyta, byli niemal jak bliźniaki, wszystko robili zawsze razem (tylko rok różnicy był między nimi), a tu nagle choroba spadła jak grom z jasnego nieba i wszystko diametralnie się zmieniło.
Michałek cieszył się ogromnie, gdy Dominik pozwalał mu zasiąść za kierownicą samochodu, (oczywiście na jego kolanach) i samodzielnie prowadzić auto. Była wówczas taka nieopisana radość w jego oczach, której nie sposób zapomnieć. Szczery śmiech rozlegał się wokoło, upamiętnione to mamy na kasetach video oraz na zdjęciach, które często oglądam, przywołując pamięć tamtych dni.
Wszystko to zawdzięczamy ludziom dobrej woli i wielkiego serca, którzy pomagali nam z całych sił w tak trudnych dla nas chwilach, nawet w udzielaniu odpowiedzi na bardzo trudne pytania chorego dziecka, którymi nas nieustannie zasypywał:
- „Jak ja pójdę do nieba, jak zapomniałem, jak się chodzi? - Jak się dowiem, że Bóg mnie wzywa do siebie, gdy straciłem słuch? - Jak będę rozmawiał z Bogiem, jak nie mogę mówić? - Dominik, ja już zapomniałem nawet twój głos, zrób coś, żebym słyszał! - Nie lubię swoich nóg, bo są chore, bo nie chcą chodzić.
- Dlaczego ja nie mogę słyszeć, widzieć, mówić, jeść, śmiać się, ja nie mogę nawet płakać! - pokazywał nam na migi.
- „Gdy będę odchodził do nieba, to trzymaj mnie za nogę, bo ja nie chcę odchodzić, a gdy przestanę oddychać, zrób mi sztuczne oddychanie”.
- „Co ja mam zrobić, żeby Pan Bóg dał mi już spokój, żeby mnie nie zabierał, bo ja was bardzo kocham i będę za wami strasznie tęsknił, a boję się, że stracę pamięć i o was zapomnę. – „Może gdybym był niegrzeczny, to bym nie zachorował? – zastanawiał się nieraz… Dlaczego właśnie ja? – pytał błagalnym wzrokiem, - Co ja takiego zrobiłem, ze Bóg tak strasznie mnie ukarał? – Dlaczego wam jest tak dobrze, a ja muszę cierpieć?”….
Chociaż choroba poraziła mu bardzo nerwy twarzowe, wykrzywiła potwornie buzię, tak że z trudem wypowiadał mało zrozumiałe słowa, to śpiewał nam piosenki ułożone przez siebie, opowiadał dowcipy, był niezwykle ciekawy świata, zasypywał nas pytaniami, rozśmieszał nas, przytulał, całował, byliśmy napełnieni nim bez reszty. Zwierzał nam się ze swych dziecięcych marzeń i sekretów, był cierpliwy i dociekliwy. Dominik z uwagą słuchał jego zwierzeń, lecz jakże trudno było prowadzić rozmowę z tracącym słuch, wzrok i mowę dzieckiem. Nieraz zmęczeni udzielaniem Michałowi odpowiedzi na dręczące go pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi, mieliśmy ochotę wybiec z mieszkania i wyć z bezsilności.
To nie on od nas, ale my od niego dowiedzieliśmy się, że wkrótce odejdzie. Kiedyś powiedział do Dominika wprost: - „Wiesz, ja niedługo „kopnę w kalendarz”.
- „Dlaczego muszę odchodzić teraz, kiedy cię tak mocno pokochałem, teraz, kiedy jestem jeszcze dzieckiem, dlaczego nie mogę dorosnąć?.... Zgoda, mógłbym umierać, ale wtedy, gdy będę już stary, a nie teraz. Nieraz mówił: - „Mógłbym odejść, gdyby i Dominik mógł odejść razem ze mną”. Ale po chwili zastanowienia: - „Ale nie wymagam od ciebie takich wyrzeczeń, ty musisz skończyć studia i zostać lekarzem, żeby wymyślić lekarstwo na moją chorobę i leczyć dzieci tak chore jak ja, by nie musiały umierać”.
Michałek zgasł w wieku 12 i pół lat, po prawie 4 latach zmagania się z ciężką chorobą (operacja neurochirurgiczna, radioterapia, chemioterapia), wymknął się bezszelestnie, zostawiając po sobie niczym nie zapełnioną pustkę. Dziecka, które odeszło, nigdy nie będzie można zastąpić innym, bo było ono jedyne i niepowtarzalne, a żal w sercu będzie towarzyszył nam do końca naszych dni.
Przyjaciele z hospicjum, oprócz tego, że spełniali jego ostatnie życzenia, pomogli mu przejść na drugą stronę bez zbędnego bólu, oszustwa, w miłości i poczuciu bezpieczeństwa, łagodzili ból rozstania i pięknie tłumaczyli to, czego nawet dorośli zrozumieć nie mogą – tajemnicę odejścia.
Hospicjum niesie bezinteresowną i ofiarną pomoc, przynoszącą ulgę w cierpieniu fizycznym i duchowym chorych dzieci, ich rodzin i rodzeństwa, nawet wiele lat po stracie dziecka, bez ich pomocy nie wyobrażam sobie, jak mogłoby wyglądać moje pożegnanie z synkiem.
Michałek wszystko starał się zrozumieć, nikogo nie chciał urazić, w ciągu swojego krótkiego życia dał nam tyle radości, ile niektórzy nie otrzymują przez całe długie życie.

Jestem dumna, ze mogłam być jego mamą.

„Umierają nie ci, którzy przechodzą na tamtą stronę, ale my, którzy zostajemy tutaj, obdarci z nich”.

Mama Michałka





2007-09-04 21:49:29
Urodziny mojej siostry

@@@ Te małpki chciały upiec Ci tort, ale zdechły ze śmiechu, kiedy dowiedziały się ile masz lat! :) Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin!





2007-09-03 10:53:17

Były loty balonem, lunapark i inne atrakcje, chociażby w postaci zimnego piwka.... miło spędziliśmy ten dożynkowy wieczór, a na koniec zaśpiewał zespół Lady Punk, a przedtem Goya





2007-09-02 21:49:05
Dożynki w Radawcu

Oliwcia była z nami dzisiaj na dożynkach, mogłam się nią wreszcie nacieszyć





2007-09-02 21:21:54


Toasty i podziękowania dla rodziców Państwa Młodych





2007-09-02 21:14:54

A później, tuż po oczepinach, wniesiono piętrowy, bardzo smaczny płonący tort weselny





2007-09-02 21:08:17

Były konkursy tańca i inne śmieszne zabawy





2007-09-02 15:58:50

Było nawet pieczone prosię z jabłkiem w ryjku





2007-09-02 15:34:16
Zdjęcia z wczorajszego wesela znajomego





2007-08-31 23:13:50
Moja kochana Oliwcia ma już 2 i pół miesiąca

Oliwka to "kawał kobity"!!!! hehe





2007-08-30 17:21:34

W dniu urodzin życzę Ci subtelnej niecierpliwości wiosny, łagodnego wzrastania lata, cichej dojrzałości jesieni i mądrości dostojnej zimy. Wielu chwil radości, aby każdy dzień był dla Ciebie niezapomnianą przygodą i powodem do zadowolenia. Chciałabym, aby nigdy nie zabrakło Ci ciepła
i miłości najważniejszych osób w Twoim życiu.
Bądź zawsze szczęśliwy i wyrozumiały i aby nigdy nie opuszczał Cię dobry nastrój.





2007-08-30 17:18:00
Sierpień, to miesiąc, w którym urodziło się bez mała pół mojej rodzinki

Dzisiaj są urodziny mojej córki, wczoraj były urodziny mojego syna, a przedwczoraj mojej synowej i mojej chrześnicy.... ale imprez!!!!

Z drogi obranej nigdy nie zawracaj, zawsze kochaj, milcz i przebaczaj, a gdy cię boleść do płaczu wzbudzi, łzy miej dla siebie, uśmiech dla ludzi. Bądź jasnym promieniem dla tych co szczęścia za mało mają... i niech spełnią się twoje najskrytsze marzenia...





2007-08-28 14:36:40

A to już Góra Kosmolanka - wielka atrakcja turystyczna na trasie Dobre-Podgórz. Można by zaśpiewać:
"Ach lubelskie jakie cudne, gdzie jest taki drugi kraj, tu przeżyjesz chwile cudne, tu przeżyjesz życia maj".





2007-08-28 14:28:29

Przepiękny zachód słońca nad nadwiślańskim chmielnikiem





2007-08-28 14:20:27

1. Wapienna Droga na Wzgórze Kosmalowe
2. Krzew berberysu
3. Dorodna owocująca jabłoń w ogromnym sadzie





2007-08-28 14:12:10

Rzeka Chodelka





2007-08-28 14:02:43

Chmiel jeszcze nie zerwany, chociaż Chmielaki już się odbyły





2007-08-28 13:56:57





2007-08-28 13:51:19

Piasek był czysty i gorący





2007-08-28 13:44:08





2007-08-28 13:39:27





2007-08-28 13:34:30

Wdzięcznym obiektem mojego fotografowania były dorodne konie pasące się nieopodal miejsca naszego plażowania





2007-08-28 13:27:49

Nasz wypad nad Wisłę był bardzo udany, pogoda dopisała, zaliczyliśmy też opalanie na bezludnej dzikiej plaży





2007-08-28 13:21:35

Pasące się konie były bardzo fotogeniczne i wspaniale pozowały do zdjęć





2007-08-28 13:15:34

Patrząc na te cudne widoczki, można by śmiało rzec: "Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie".





2007-08-28 13:07:38

I w takiej scenerii można naprawdę odpocząć





2007-08-28 13:00:49

Kamieniste brzegi rzeki tworzą śliczny przytulny zakątek





2007-08-28 12:55:11

Piaszczyste plaże, malownicze pejzaże, ech pięknie!!!





2007-08-28 08:07:10

Rozlewiska rzeki Wisły - wspaniały widok... i konie pasące się na łące.... piękne!





2007-08-27 19:03:02





2007-08-27 15:20:49

Nawet krowki i koniki mialy fool wypas





2007-08-27 15:00:40

Cudne meandry naszej rzeki Wisły sfotografowane wczoraj





2007-08-27 14:47:51

I jeszcze mój mały ogródek na wsi





2007-08-27 14:39:52
Zdjęcia z ostatniego weekendu

Przepiękne, pachnące różyczki w ogródku





2007-08-19 13:29:35

Było plażowanie i kąpiel w zalewie oraz wiele innych atrakcji, wypoczynek zaliczam do bardzo udanych





2007-08-19 13:22:03

Atrakcyjny punkt widokowy w Krasnobrodzie to położony dość wysoko kamieniołom, na północ od zalewu, gdzie od niedawna znajduje się niewielka wieża.





2007-08-19 13:10:57





2007-08-19 12:57:42





2007-08-18 23:49:15

A to już baszta i piękny widok z niej





2007-08-18 23:36:21
Kapliczka na wodzie w Krasnobrodzie





2007-08-18 23:13:59

Krasnobród to na prawdę urocza miejscowość





2007-08-18 22:55:02





2007-08-18 22:40:54

W dzień podziwianie krajobrazów, a wieczorkiem był grill i pieczone kiełbaski





2007-08-18 22:35:26

Roztocze to piękny, uroczy zakątek naszego kraju





2007-08-18 22:32:07
Moje wakacje na Roztoczu w Krasnobrodzie





2007-07-31 09:04:29
Fotki z naszej nadmorskiej wyprawy





2007-07-29 22:28:47

Świeże powietrze dobrze służy "sercowcom"





2007-07-29 22:25:08

Na pierwszym zdjęciu cudowne źródełko z uzdrawiającą wodą, a dalej przepiękne wąwozy, po których chodziliśmy





2007-07-29 22:21:38

Na trzecim zdjęciu Chata Żeromskiego





2007-07-29 22:18:17





2007-07-29 22:14:39

Śliczne widoczki z Nałęczowa



2007-07-29 22:11:18

A to już skutki trąby powietrznej, która przeszła parę dni temu nad Uzdrowiskiem





2007-07-29 22:07:54

Karmiliśmy łabędzie i "brzydkie kaczątka"





2007-07-29 22:04:10

Zwiedzaliśmy palmiarnię i oglądaliśmy przepiękne okazy palm i innych roślin doniczkowych





2007-07-29 22:00:09

Pogoda dopisała, byliśmy w SPA (coś wspaniałego!), spędziliśmy tam dwa urocze dni.





2007-07-29 21:55:35
Zdjęcia z ostatniego weekendu w Uzdrowisku Nałęczów





2007-07-25 13:45:39
Dla mojego synka, za którym bardzo tęsknię....

"Zdążę wynieść śmieci,
zagrać w piłkę,
napisać wiersz,
skończyć szkołę,
ożenić się,
założyć rodzinę.
A może nie zdążę?
Jedyne co wiem,
że zdążę to -
to, że się
urodzę i umrę
tyle zdążę na pewno."





2007-07-25 13:28:05
Dla Michałka

"Czasem tak myślę:
Czy zdążę dojść do domu?
Czy zdążę odrobić lekcje?
Czy zdążę położyć się spać?
Czy zdążę rano wstać?
Czy zdążę...?
Nie wiem czy zdążę
Życie jest krótkie,
aby zaplanować sobie przyszłość
dzieci, dom, rodzinę.
Nikt na świecie nie wie
Czy zdąży do pracy
Czy zdążę odwiedzić przyjaciół.
Czas szybko leci
Ludzie odchodzą
Ludzie się rodzą.
A czy ty zdążysz...
Pomyśl czy zdążysz."





2007-07-25 13:07:39
"Lekarstwo na gorzkie łzy" - Cliver

Za oknem deszcz
A u mnie ona ona u mnie jest
Jej włosy lśnią a usta śmieją się
A we mnie smutek żal i wielki gniew
Jej serce ciągle stara się pocieszyć mnie

Więc u mnie ona ona u mnie jest
Patrzy mi w oczy mówi kocham cię
To jest lekarstwem na me gorzkie łzy
I będą miały sens każde następne dni

Teraz już wiem gdy smutno mi i źle
Ona pojawi przy mnie szybko się
I wnet uleczy serce dusze mą
Czaruje mnie dziś swoją seksi grą
A gdy zadziała jej wspaniała moc
Znam je to stanie się najbliższa noc
Bo w naszych sercach dzika miłość tkwi
Kochanką moją jesteś właśnie Ty

Za oknem deszcz
A u mnie ona ona u mnie jest
Jej włosy lśnią a usta śmieją się
A we mnie smutek żal i wielki gniew
Jej serce ciągle stara się pocieszyć mnie

Więc u mnie ona ona u mnie jest
Patrzy mi w oczy mówi kocham cię
To jest lekarstwem na me gorzkie łzy
I będą miały sens każde następne dni

(Ostatnio bardzo podoba mi się ta piosenka i często jej słucham)





2007-07-21 21:57:32

A to moja wspaniała rodzinka w komplecie



2007-07-21 21:55:16

2007-07-21 21:53:04





2007-07-21 21:48:13

A potem wszyscy pojechaliśmy do mojej siostry, był u niej jej syn z 2-letnim Sylwusiem.
Oto on (stroi minki).



2007-07-21 21:42:19

Niunia była grzeczniutka, cały czas słodko spała





2007-07-21 21:37:32

Odwiedziła mnie dzisiaj moja ukochana Oliwcia, 17 lipca ukończyła miesiąc.... "żabcia" spała długo na brzuszku





2007-07-19 13:25:23

A to już pelargonie na moim balkonie



2007-07-19 13:24:17

A teraz, gdy spojrzę w lewo (próba nowej cyfrówki)



2007-07-19 13:23:03

Widok z mojego balkonu, gdy spojrzę w prawo



2007-07-16 13:51:08
Motyle


Strumieniem światła zostajesz w mojej głowie
Uściskiem serca wzruszeniem drgnieniem powiek
Gdy Ci żonkilem czy bratkiem kiedyś powiem
Czy mnie usłyszysz?
I czy się kiedyś dowiem?

Bo jasna droga przed Tobą nie przede mną
Bo rozpacz jest bez dna gdy w sercu kwiaty więdną
Bo łzy co płyną w wieczność godzinami
Łzy przygniecione ciężkimi powiekami
Mienią się w duszy marzeń motylami
Co na cmentarzu zbudzone snu promykiem
Na moich ustach giną niemym krzykiem





2007-07-16 13:49:18
Krople

Do szyby deszcz stuka
deszcz smutny
zimowy
Potęguje milczenie
onieśmiela rozmowy...
W każdej kropli wspomnienie
jakiś lęk zaklęty
W kroplach deszczu
w łzach moich
cały świat zamknięty...





2007-07-16 13:47:29
Serce na guziki

Każdego dnia dopinam guzik w moim sercu
rozdartym
rozchełstanym
bo bez Ciebie...
I upycham w tą dziurę niezapominajki
kwiat maciejki pachnący i
strzępki wiary...w lepsze jutro
A Ty tam prosisz Go cichutko
żeby mi się kiedyś udało zapiąć ten ostatni...





2007-07-16 13:38:24
Jak mogłam ... ?

Wypuściłam Anioła…
Rozchyliłam dłonie, a On poszybował ku wieczności
Szczęśliwy, że już Go nie bolą skrzydła
Ja nie miałam tyle szczęścia…
Ja mam ten ból
I swojego Anioła





2007-07-16 13:37:03
Tęsknota

Wielobarwnym chaosem światełek
Upstrzone uśpione miasto
Ludzie śnią swe skryte marzenia
Te wymodlone – nim zasną

A ja chciałabym być kroplą deszczu
Tańczącą po ciemnym niebie
Taką malutką szarą kropelką
- Byłabym bliżej Ciebie…





2007-07-16 13:35:02
Moje marzenie po stracie...

Stało się i nic już nie przywróci życia memu dziecku. Tego nie możemy od nikogo oczekiwać, żądać, wymagać. Nie da się cofnąć czasu. Cokolwiek się zdarzyło, mego dziecka nie ma, przynajmniej w takiej postaci, aby można było Je dotknąć i zobaczyć.
... czekam na znak od Syna. Znak, że jest, że czuwa i że wie, że to ja jestem jego matką. Czekam na dobry znak. Pomocny Znak. Czekam na pomoc od mojego Syna. On wie jak mi pomóc.





2007-07-16 12:51:06
Dąb czerwony Quercus rubra
Drzewo bardzo odporne na mrozy i zanieczyszczenia powietrza, może być sadzone na suchych, piaszczystych i ubogich glebach. Rośnie szybciej od innych dębów, łatwiej wykształca prosty pień, owocuje już w młodym wieku. Pień ma dość masywny, przy tym jednak bardzo krótki i już na nieznacznej wysokości nad ziemią podzielony na grube konary. Młode drzewa mają liście w jesieni pięknie czerwono zabarwione, starsze w mniejszym stopniu. Polecany do parków, zieleni miejskiej i osiedlowej oraz do każdego większego ogrodu.





2007-07-16 12:48:20
Aleja Dębów im. Małego Księcia
Idea sadzenia czerwonych dębów narodziła się jesienią 1999 r, na podstawie pomysłu jednego z wolontariuszy. Pierwsze dęby zasadzone były 19 października 1999 r. Z trzech dębów przyjął się jedynie jeden, upamiętniający chłopca, który już nie żył. Stąd powstał pomysł, aby sadzić dęby wyłącznie dzieciom, które zmarły.
Sadzenie dębów odbywa się dwa razy do roku (wiosną i jesienią). Każde drzewo zasadzone przez Rodzinę zmarłego dziecka - nosi imię tego dziecka.
Dąb to symbol długowieczności, trwania i obecności. My odejdziemy, a te drzewa wciąż będą żyły i przypominały o zmarłych dzieciach.
Dąb, który ja zasadziłam 19.10.1999 r. nosi imię "Michał".





2007-07-16 10:56:53


"Bądź dumny z tego, że umiesz się rumienić! Pan Bóg dał róży kolce, by się broniła, gdy ktoś chce dotknąć jej listków aksamitnych. Dał rumieniec, by człowiek mógł się bronić, gdy ktoś pragnie naruszyć nietykalną biel jego duszy" - biskup Tihamer Toth



2007-07-16 10:55:20
Mały Książę - List do Róży

Droga Różo!

Wybacz, że Cię tak nagle opuściłem. Czułem się samotny, spragniony przyjaźni. Miałem wrażenie, że mnie odrzucasz. Wyruszyłem w daleką podróż, by zrozumieć Ciebie, siebie i z perspektywy czasu spojrzeć na łączącą nas więź.
Błąkałem się po kosmosie. Przebyłem długą drogę i poznałem wielu ludzi. W każdym z nich odnajdywałem cząstkę Ciebie. Światło lampy latarnika przypominało niezwykły blask Twej urody, gdy Cię pierwszy raz zobaczyłem. Król swymi rozkazami nadawał rytm życiu poddanych, tak jak Ty mojemu. Geograf studiował opasłe księgi, jak Ty moją duszę, wydobywając z niej najskrytsze uczucia. Handlarz sprzedawał tabletki zaspokajające potrzeby ducha. Ty dałaś mi miłość zaspokajając potrzeby ducha. Jakże byłem głupi! Nie potrafiłem tego docenić...
Podczas wędrówki trafiłem także do ogrodu pełnego róż. Wszystkie były podobne do Ciebie. Myślałem wtedy, że mnie okłamałaś mówiąc, że nie znajdę drugiej takiej, jak Ty. Oczy otworzył mi mój przyjaciel Lis. Nigdy go nie zapomnę. Pomógł mi zrozumieć Twe słowa. Nie liczy się wygląd, ale charakter. Ja, odchodząc, pokazałem się z najgorszej strony. Ale dzięki temu zyskałem czas na przemyślenia. Wreszcie pojąłem, jak bardzo Cię kocham. Pragnę wrócić do Ciebie. Wprawdzie popełniłem wiele błędów, lecz wyciągnąłem z nich wnioski. Jeśli jesteś w stanie wybaczyć mi, to przysięgam, że już nigdy Cię nie opuszczę.

Twój oddany przyjaciel
Mały Książę



2007-07-16 10:47:33
Antoine de Saint Exupéry
- Tej nocy... wiesz... nie przychodź...
- Nie opuszczę cię.
Mały Książę
- Będę robił wrażenie cierpiącego... będę wyglądał tak, jakbym umierał. O, tak! Nie przychodź patrzeć na to, nie warto.
- Nie opuszczę cię.





2007-07-16 10:36:29

„Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”





2007-07-16 10:34:00
"Mały Książę"

"Człowiek staje się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoił"





2007-07-15 22:01:53

Kiedy coś uparcie gaśnie - zaufaj iskierce nadziei.





2007-07-15 21:43:44

Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.



2007-07-15 21:34:58
Pieniądze szczęścia nie dają

Stare przysłowie "Pieniądze szczęścia nie dają" nie musi być prawdziwe, ale tradycyjne wartości rodzinne, takie jak wygodny dom oraz bezpieczeństwo finansowe, są istotnymi elementami szczęśliwego życia.



2007-07-15 10:14:11
Czesław Miłosz - Miłość

Miłość to znaczy popatrzeć na siebie,
Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy,
Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu.
A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie,
Ze zmartwień różnych swoje serce leczy,
Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu.

Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć,
Żeby stanęły w wypełnienia łunie.
To nic, że czasem nie wie, czemu służyć:
Nie ten najlepiej służy, kto rozumie.





2007-07-15 10:11:36
Tomasz Jastrun - Odcisk

Pamiętajmy o sobie
Usilnie
Nawet kiedy rozsypią się
Numery naszych telefonów
Pamiętajmy dotyk dłoni
I smak ust
I jeszcze raz
Chwilę
Kiedy otworzył się widok
Na morze
Mewa zakołysała się
Jak siwa brew
Nad naszym okiem
Staliśmy przytuleni
Jakbyśmy brali z siebie odcisk
Dla potomnych





2007-07-15 10:08:50
Krzysztof Krawczyk i Edyta Bartosiewicz -Trudno tak

Trudno tak razem być nam ze sobą
bez siebie nie jest lżej

Ulice odbijają szary smutek nieba
w sercu czuję chłód samotnej nocy
zapach czarnej kawy
filiżanki ciepło
jak przystań gdy wokół
burzy się szaleństwo

Zasłonięte okna
cieniste podwórza
tych cichych dramatów
sceny nie zliczone
gdy sił mi brak śnię
o słonecznych czasach
tak wspólnie z tobą spędzanych

Trudno tak razem być nam ze sobą
bez siebie nie jest lżej
lecz trzeba nam
trzeba dbać o tą miłość
nie wolno stracić jej
nam nie wolno stracić jej

W twoim śnie jestem gwiazdą
ze starego romansu
twe łzy niczym kołdra
na moim nagim ciele
smak kawy cię budzi
a minuty wciąż płyną
myśli ciążą bardziej
niż wczorajsze wino

Zasłonięte okna
cieniste podwórza
tych cichych dramatów
sceny nie zliczone
gdy sił mi brak śnię
o słonecznych czasach
tak wspólnie z tobą spędzanych

Trudno tak razem być nam ze sobą....





2007-07-15 10:00:26
Edyta Geppert - Jaka róża taki cierń

Była zła, gdy zatrzasnął drzwi
W środku płacz, w oczach suche łzy
Pomyślała, no tak
Znów ten schemat się pcha
Oto był ten ich słynny ląd
Dwa na trzy, wynajęty kąt
Może śmiesznie to brzmi
Lecz w tej chwili nie miała już nic
Trzy tuziny złych kart
To, co bolało znikło już
Mimo to ból

Jaki ranek, taki dzień - nie dziwi nic
Jaka woda, taki brzeg - nie dziwi nic
Jaka pościel, takie sny - nie dziwi nic
Nawet to co jest

Jakie serce, taki lęk - nie dziwi nic
Jaka słabość, taki grzech - nie dziwi nic
Jaka kieszeń, taki gest - nie dziwi nic
Nawet to co jest

Jaka róża, taki cierń - nie dziwi nic
Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic
Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
Jakie życie, taka śmierć

Różo, różo, nasz jest świat
Zostaniemy wciąż młode
Noc wiruje wokół nas
Spójrz, uśpiłam już trwogę
Miłość durna, miłość zła
Nie ma władzy nade mną
Włosy me pochwycił wiatr
Dziesięć pięter i ciemność

Jakie życie, taka śmierć - nie dziwi nic
Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic
Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
Nawet to co jest, co wyrywa z nas
Cały zapas słów
Cały spokój serc

Jakie życie, taka śmierć - nie dziwi nic
Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic
Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
Nawet to co jest...





2007-07-15 09:39:13
Edyta Geppert - Idź swoją drogą

Ty mnie przy sobie nie zatrzymuj
Ja zawsze byłam tylko swoja
Gdy jesteś z wiatru, jestem z dymu
A nie ma mnie, gdy nie ma ognia
Gdy jesteś z wiatru, jestem z dymu
A nie ma mnie, gdy nie ma ognia

Idź, idź
W swoją stronę idź
Tyle stron ma świat
Ja wiem, że łzy są słone
Idź, idź
W swoją stronę idź
Tyle stron ma świat
A droga trwa

Pomiędzy nas są podzielone
Wiatry i słońca, burze, cisze
Każdy odejdzie w swoją stronę
Droga nam serca ukołysze
Każdy odejdzie w swoją stronę
Droga nam serca ukołysze

Idź, idź
W swoją stronę idź
Tyle stron ma świat
Ja wiem, że łzy są słone
Idź, idź
W swoją stronę idź
Tyle stron ma świat
A droga trwa





2007-07-15 09:34:26
Marek Torzewski - Nic nie dane jest na zawsze

Umykają krajobrazy
Giną przeszłe dni
Mija to, co nam się śni
La vie, la vie, la vie
Na pędzącej karuzeli
Którą kręci czas
Coraz bielszy odcień bieli
Rośnie w nas

Nic nie dane jest
Na zawsze
Nawet niebo ponad głową
Ma swój kres
Nic nie dane jest
Na zawsze
Pokochajmy to
Co dzisiaj jest

Na ukrytych fotografiach
Żółkną białe bzy
Kto tam się umawia
Na wieczność?
To my, to my, to my
Nanizani jak korale
Na cieniutką nić

Przesuwamy się wytrwale
Byle być

Nic nie dane jest na zawsze...





2007-07-15 09:32:27
"Nie oczekuję już" - Marek Torzewski

W ogrodzie naszym
Powoli zmierzch
Wygładza ostre
Kontury drzew
I czas, słoneczny nasz czas
Zamienia
W długi cień
W ogrodzie naszym
Gałęzie drżą
W oczekiwaniu
Przed porą złą
Gdy chłód obejmie je
I ubierze w biały szron

Nie oczekuję już
Od życia samych róż
Najwyżej cierni, co
I tak od lat
w sercu mym są
i głęboko tkwią
Nie oczekuję już
Serca nagłych burz
Wystarczy jeden twój

Uśmiech, gest
I cały ten świat
Miłością znów jest
Nieważne ile
Przed nami zim
I czarno – białych
W ogrodzie dni
To co ukryte jest w nas
By przetrwać
Doda sił
Jesteśmy wiosną
To dzięki nam
Zakwitnie znowu
Nadziei kwiat
I nic nie zrobi mu czas
Bo czas jest nasz, jest nasz.





2007-07-13 08:50:11
Dzisiaj jest piątek 13-go! (na pewno szczęśliwy)
Trzynastego nawet w grudniu jest wiosna.
13 każda droga jest prosta.
13 nie liczy się strat.
13 od morza do Tatr.
13 kapelusze z głów poważnych zrywa wiatr.

13 wszystko zdarzyć się może.
13 świat w różowym kolorze.
13 smucą mnie łzy.
13 piękniejsze mam sny.
13 a Ty właśnie trzynastego jesteś zły.

Wiem, że gniewasz się na mnie, bo powodów mam tysiąc.
Ale jedno Ci powiem, jedno mogę Ci przysiąc.

13 wiosna Twoje ma imię.
13 twoje myśli są przy mnie.
13 nie widzę Twych wad.
13 piękniejszy jest świat.
13 i dlatego trzynastego śpiewam tak:

13 wiosna Twoje ma imię.
13 od morza do Tatr.
13 piękniejszy jest świat.
13 zaśpiewam Ci tak.



2007-07-11 12:16:08
Dla Michałka

"Miłość, rodzina, starość
Czy zdążę?
Czas jakby przyśpiesza swój bieg
nie dając mi szansy
Choć stale się śpieszę,
mogę nie zdążyć..."





2007-07-11 12:11:41
Dla mojego synka Michałka
Czy zdążę pożegnać się z mamą, z bratem i rodziną,
Zdążę wyzdrowieć i powiedzieć im o tym wszystkim.
Podziękuję mamie za to życie wspaniałe i miłe,
Podziękuje za to, że była ze mną w trudnych chwilach,
Podziękuje bratu, że się o mnie martwił.
Czy zdążę podziękować im wszystkim...?"





2007-07-11 12:08:27
Dla mojej Oli
"Całe życie przede mną
a tak niewiele czasu
Śpieszę się bardzo i
na pewno dojdę do celu
Mam tak mało czasu,
żeby zwiedzić świat
lecz wiem na pewno
że zrobię to nieraz
Zobaczę się z wnuczkami
choć mam niewiele lat.
Polecę na Jowisza
wiedząc, że trwać to będzie jakiś czas.
Przede mną wiele nocy
i ciekawych dni
na pewno uda mi się
przeżyć moje sny."





2007-07-11 12:00:29

Czy zdążę jeszcze zobaczyć wschód słońca,
rosę na trawie, tęczę po porannym deszczu.
Czy zdążę usłyszeć śpiew ptaków,
pisk huśtawki na werandzie twojego domu.
Czy zdążę poczuć zapach kwiatów,
Czy zdążę...?
Idę przez życie...
i wciąż zadaję sobie jedno pytanie
- Czy zdążę zrealizować
wszystkie swoje marzenia?
Czy zdążę!?





2007-07-11 11:55:34

Czy widziałeś kiedyś wschód słońca, tak bezkresny, jak ocean, który nie ma końca?





2007-07-11 11:49:21
"Wschód słońca"
Czerwona kula
tajemniczo i zdradliwie
wyłania się z czeluści mroku.
Jak płomień ognia
rozpala nasze uśpione myśli,
odnajduje zagubione serca.
Obnaża swoją potęgę mocy światła,
nad czarną damą ciemności.





2007-07-11 11:37:07
"Dom na modrzewiu" - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Na niebotycznym modrzewiu,
modrzewiu o lekkich włosach,
który się w światła zarzewiu
kołysze i w złotych rosach,

wisi ptaszęce gniazdko
gniazdko, skorupka orzecha
domek, nad drzwiami strzecha,
strzecha ze słońca gwiazdką.

Wysoko, wysoko, wyżej,
wyżej, niż sięgnie drabina,
niż człowiek sam się wspina,
czerni się domek w mgle ryżej.

Z wierzchołkiem cofa się, stoi,
wraca, kołuje w niebiosach
w niebiosach, skąd blask się roi
i plącze w modrzewia włosach.

Był modrzew rosą opity
nie wiedząc po co i czemu
włożono ciężar młodemu
i wyniósł ciężar w błękity.

Tam! tam wysoko na drzewie
w poszumach zamieszkać chcę!
Chcę! w mym żałosnym gniewie
pod złoto skryć się i rdzę!

I w domku pod chmur koroną
przekrzywić na bok głowę,
głowę, zatulnie wtuloną
w piórka czerwone i płowe.
I płowe... I nic nie żądać,
lecz w bezpieczeństwie głębokiem
głupio, o, głupio spoglądać
na ziemię, w dół, jednym okiem.





2007-07-11 11:26:52
"Zachód słońca" - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Kto pogubił te pióra różowe na niebie?
Aniołowie kochania, kochania, kochania.
Popłynęli daleko - nie do mnie i ciebie,
lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania.

Aniołowie miłości pióra pogubili,
niosąc w oddal rozkosze, rozkosze, rozkosze.
różowe pocałunki, nieskończoność chwili
i pełne łez amfory, i róż pełne kosze.

Jedno pióro wionęło nad tym naszym domem,
gdzie w oknie brak złotego, złotego płomienia,
i zawisło nad nami różowym ogromem,
i zawisło nad nami żałością wspomnienia...
Kto pogubił te pióra różowe na niebie?
Aniołowie kochania, kochania, kochania.
Popłynęli daleko - nie do mnie i ciebie,
lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania.





2007-07-11 11:23:46

Uwielbiam zachody słońca, no... wschody też, ale wtedy zwykle śpię





2007-07-11 11:22:25
Dziś są imieniny mojej córci
W każdej chwili, zawsze, wszędzie, niech Ci w życiu dobrze będzie! Niech Cię dobry los obdarzy wszystkim o czym tylko marzysz.



2007-07-09 22:44:06
Mister Dex - "Ech życie, życie"

Byłem ja i byłaś Ty
Takie wielkie słowo: My
Wspólne prawdy, wspólny dach
I tyle planów na tysiąc lat
Mały pokoik a szczęścia dużo
Co noc mi kwitłaś pąsową różą
I wszystko wyglądało pięknie
Kto by pomyślał że to pęknie

Ech życie życie
Co z tego masz
Że dwoje ludzi
W dwie drogi gnasz
Miłość rozbijasz
Jak kruche szkło
Potem ją rzucasz
Na samo dno

A dzisiaj Ty a dzisiaj ja
Dwie różne drogi i światy dwa
Mała pamiątka po latach wielu
To Twoje zdjęcie w moim portfelu
A teraz kiedy zobaczę Cię
Nie tracę głowy nie ronię łez
I od niechcenia pytam jak żyjesz
Więc czemu serce tak szybko bije

Ech życie życie
Co z tego masz
Że dwoje ludzi
W dwie drogi gnasz
Miłość rozbijasz
Jak kruche szkło
Potem ją rzucasz
Na samo dno





2007-07-09 22:32:50
"Letni deszcz" - A. Warzecha

Bardzo smutno
stać przy oknie,
gdy świat cały
wokół moknie.
Chodź.
Siądziemy na kanapie
gdy tak pada,
gdy tak kapie.
Zamknij oczy
i posłuchaj
...bajka będzie długa.
Cały tydzień
słońce grzało
nic nikomu
się nie chciało.
Strumyk - zwykle bystry, rwący -
stał się senny jakiś śpiący.
Listek żaden nie szeleścił,
wiatr się zdrzemnął,
ogród też śpi.
Nawet duża czarna mucha
nie brzęczała w taki upał.
Lecz w niedzielę po południu
w puste wiadro deszcz zadudnił.
Potem ciężkie srebrne krople
zagrały na szybie w oknie.
No nareszcie! Coś się dzieje!
Kropi! Pada! Wieje! Leje!
Każdy woła: "Więcej! Jeszcze!"
Wszyscy cieszą się tym deszczem.





2007-07-09 22:27:35

"Jestem tu tylko przejazdem - czuję to wyraźnie. Moja podróż jeszcze się nie skończyła. Nie wiem jeszcze gdzie się zatrzymam, jak będzie wyglądał następny przystanek i jak długo będę na nim czekać, ale wytrwam cierpliwie następne kilka lat. Rzeka czasu płynie dalej, choć zabrała już wszystkie złudzenia. Mam za dużo czasu. Chętnie oddałabym go komuś innemu, komuś kto potrzebuje go bardziej niż ja i komuś, kto by go docenił. Komuś kto cieszyłby się patrząc w niebo i podziwiając jego błękit. Podnoszę wzrok i nie widzę subtelnego błękitu, tylko zamglony i zakurzony dach ziemi i ciężkie chmury, z których lada moment spadnie deszcz. Wsłuchuję się w melodię deszczu i oglądam dni zamknięte w jego kroplach, a potem patrzę w niebo i czekam, aż noc pokryje je ciemnym płaszczem i ozdobi gwiazdami. Zamykam się wtedy w moich własnych ścianach pustych snów..."





2007-07-09 22:24:02
"Co lubią dzieci" - Melzacki W.

Co lubią dzieci?
słońce - gdy świeci,
deszcz - kiedy pada,
wiatr - kiedy gada,
mróz - kiedy szczypie,
śnieg - kiedy sypie...

Każdą pogodę
z upałem, chłodem,
o każdej porze...
Byle na dworze!





2007-07-09 22:21:38

Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres
iść ciągle iść tak bez końca
Witać jeden przebudzony właśnie dzień
Wciąż witać go, jak nadziei dobry znak
Z ufnością tą, z jaką pierwszą jasność odśpiewuje ptak
Iść ciągle być w tej podróży
Którą ludzie prozaicznie życiem zwą
Iść, ciągle iść jak najdłużej
Za plecami mieć nadciągającą noc
Z najprostszych słów swój poranny składać wiersz
W kolorach dwóch raz zobaczyć to co niewidzialne jest
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat ...





2007-07-09 22:12:47

Gdzieś pod szwajcarskim niebem
Tułasz się szukając Bóg wie czego
Wracaj do domu..
Ja wiem że tam pięknie,
Że lepiej
Ale beze mnie!
Słyszysz ten szum?
To oddech twojego przyjaciela
Bo tylko tu masz przyjaciół
Wracaj...
Nie rozumiesz ze to twój dom twój kraj?
- wstydzę się - odpowiedział Mały Książę -, wstydzę,
ale już spakowałem walizki.





2007-07-09 22:11:53

Piękna musi być Szwajcaria nocą
księżycowe góry, niebo
i mój Mały Książę
od szczytu do szczytu wędruje chudy księżyc
Książę smuci się tym widokiem:
tak daleko...
mimo to Książę jest dziarskim chłopcem
i śmiało zabiera się do pracy
pielęgnuje zwierzątka odpowiadające mu ciepłym pomrukiem
opowiada jak cudownie jest na otwartej przestrzeni
że poza kratami istnieje świat
i jak by to było cudownie biec po rozległych równinach
zielonych łąkach czy świeżo zaoranych polach
tak. Książę miał dobre serce,
wiedział że wypuszczenie zwierząt grozi chaosem na świecie
wierzył też ze księżyc w końcu przytyje, utuli blaskiem doliny
i w końcu przestanie istnieć jedynie w wyobraźni
zakratowanych istot,
które przecież tak bardzo go kochały.
Ponieważ Mały książę chciał ażeby ich krótkie życie było radosne
toteż nigdy nie opowiadał
o śmierci poprzez "kopnięcie" prądem
lub głębokie wsunięcie zimnego, bladego ostrza w ciało
Zatroskany Książę dwoił się i troił
aby umilić niewinnym skazańcom te kilka chwil
które jeszcze pozostały im do wykonania wyroku.
Któregoś dnia Książę przypomniał sobie o swojej Róży,
przecież całkiem ją zaniedbał!
Zaraz?! Ile to minęło?!
Książę pognał, aby przeprosić Różę
Za te lata nieuwagi.
NIE ŻYJE!!!





2007-07-09 22:04:13
„Bajka o tramwajowej szybie”

Świat widziany przez kroplę deszczu wygląda inaczej...
Piękniej, bardziej tajemniczo, czarodziejsko i magicznie...
A może szaro, buro, nieprzytulnie i zimno?
Wszystko zależy od nas samych i od tego, o czym myślimy patrząc.
Przez kroplę deszczu widzę świat obdarty z tynków i uśmiechów ale wciąż wart tego, by marzyć. Widzę swoje odbicie. Ciekawość i przenikliwość znad okularów z czerwoną nitką, zabawnie zmarszczony nos, broda podparta dłonią, usta rozciągnięte w łagodnym uśmiechu... Moje „ja” jak zawsze lekko nieobecne.
Zaczynam dostrzegać otoczenie.
Młoda kobieta siedząca trzy miejsca przede mną ma w oczach łzy. Ona nie widzi deszczu. Patrzy na pusty świat przez własne strugi smutku i nie widzi nic poza cierpieniem. Tak bardzo chciałabym by zobaczyła coś więcej.
Tak jak i pan po drugiej stronie. Czyta gazetę pomrukując gniewnie. Mięśnie policzka zaciskają się w nerwowym rytmie jakiejś chaotycznej melodii. Cała jego postać składa się z emocji. Negatywnych emocji. Może gdyby spojrzał na szybę nabrałby dystansu? Banalne rozwiązania czasem bywają najtrafniejsze. Zwłaszcza gdy zapominamy o tym co najważniejsze.
Moją kroplę deszczu na szybie, przez którą patrzę, mam na własność. Przez krótką chwilę jest tylko moja. Za każdym razem wydaje mi się znajoma. Tyle już deszczu i tyle szyb a ona ciągle tu jest. Przyzwyczaiła mnie do siebie, nauczyła oswajać rzeczywistość. Moja kropla deszczu na szybie...
Przez nią widać kolory... nawet jeśli ich nie ma. Wyobraźnia nakłada coraz to nowe barwy na paletę marzeń. Mieszam ze sobą energię czerwieni i soczystość pomarańczy. Słoneczne jasne nici łączą się z pogodą ducha. Niemal czuję ciepło skapujące po mej dłoni. A przecież przed chwilą trzęsłam się z zimna na deszczu.
Widzę zieloność traw i miękki koc i gorące kakao w termosie i uśmiech o poranku, który bez słów mówi mi 'dobrze, że jesteś'... Widzę to czego nie ma... Czy jest mi smutno? Nie... w marzeniach nigdy nie ma miejsca na łzy. W marzeniach deszcz na szybie tramwaju to znak, że niebo płacze ze szczęścia.

Świat widziany przez kroplę deszczu wygląda inaczej... wystarczy chcieć.

Miłego dnia





2007-07-09 21:58:20

Och życie, kocham cię nad życie
Edyta Geppert (sł. W. Młynarski, muz. W. Korcz)

Uparcie i skrycie
Och życie, kocham cię, kocham cię Kocham cię nad życie
W każdą pogodę
Potrafią dostrzec oczy moje młode
Niebezpieczną twą urodę
Kocham cię życie
Poznawać pragnę cię, pragnę cię,
Pragnę cię w zachwycie
Choć barwy ściemniasz
Wierzę w światełko, które rozprasza mrok
Wierzę w niezmienność Nadziei, nadziei
W światełko na mierzei
Co drogę wskaże we mgle
Nie zdradzi mnie
Nie opuści mnie
A ja szepnę skrycie
Och życie kocham cię kocham cię
Kocham cię nad życie
Choć barwy ściemniasz
Choć tej wędrówki mi nie uprzyjemniasz
Choć się marnie odwzajemniasz
Kocham cię życie
Kiedy sen kończy się, kończy się
Kończy się o świcie
A ja się rzucam
Z nadzieją nową na budzący się dzień
Chcę spotkać w tym dniu Człowieka co, czuje jak ja
Chcę powierzyć mu,
Powierzyć mu swój niepokój
Chcę w jego wzroku
Dojrzeć to światełko, które sprawi
Że on powie jak ja - jak ja
Uparcie i skrycie Och życie, kocham cię, kocham cię
Kocham cię nad życie
Jem jabłko winne
I myślę ech ty życie łez mych winne
Nie zamienię cię na inne
Kocham cię życie
Poznawać pragnę cię, pragnę cię
Pragnę cię w zachwycie
I spotkać człowieka,
Który tak życie kocha
I tak jak ja Nadzieję ma......





2007-07-09 14:53:36

Chociaż skrzydła chowasz pod koszulą, a aureolę ściskasz w kieszeni, ja i tak wiem, że jesteś moim Aniołem!!!



2007-07-09 14:52:19

Lęk, obawa przed czymś czego nie znamy, to bardzo trudne czasem doświadczenia.
Stare doświadczenia, choćby przykre są znane, więc wiemy czego możemy się spodziewać, czyż nie? Nowe doświadczenia w życiu mają w sobie element ryzyka, obawy i czasem zagrożenie z nim związane. Życie, w którym wymagamy od siebie, stawia przed nami problemy i często znaki zapytania. W zadaniach, które stawia przed nami życie, często trudniej jest ustalić, na czym polega sam problem i jak się z nim uporać. Każde chwile to nasze doświadczenia, nie zawsze są one łatwe - to fakt, ale zawsze trzeba być dobrej myśli.



2007-07-09 14:48:21

Życie każdego człowieka jest baśnią napisaną przez Boga - ja mam nadzieję, że każda baśń jest z dobrym zakończeniem.



2007-07-09 14:46:15

Dobroć, choć zapomniana przez gnających do przodu ludzi, choć schowana pod płaszczem cynizmu i egoizmu, jest nadal w sercu każdego człowieka!
Tak często sądzimy, że nie potrafimy już być dobrymi dla innych i siebie. Nikt nie jest z gruntu zły – może jedynie ze strachu i słabości. Bądź dobry – bądź lepszy od tych, co nieraz mieczem wojują… To naprawdę nie jest trudne, wystarczy podać dłoń...



2007-07-09 14:44:49

To ty wywierasz wpływ na swoje życie.
Bądź dla siebie mądrą inspiracją.

(Maya Philips)



2007-07-09 14:42:21

Nie troszcz się tak bardzo o opaloną, lecz przede wszystkim o radosną twarz. Nie bądź jak niedźwiedź polarny, w którego otoczeniu się marznie, mając wrażenie, że jest się w lodówce. Nie bądź jak niedźwiedź polarny, zwłaszcza latem, podczas wakacji, czy świeci słońce, czy też nie. Wpatruj się w niebo i śpiewaj z radości, gdy słońce otula cię ciepłem i opromienia światłem - za darmo. Chodź, odłóż na bok troski i pozwól świecić słońcu - na twojej twarzy.

(Phil Bosmans)



2007-07-09 14:39:14

Spędź moment w ciszy w ciągu dnia... aby odczuć wdzięczność

Przebudzeniem duszy jest wdzięczność
Esencją duszy jest prostota
Spokojem duszy jest porządek
Pokojem duszy jest harmonia
Pasją duszy jest piękno
Celem duszy jest radość

(Sarah Ban Breathnach)



2007-07-09 14:12:51

Odpoczynek nad wodą był przedni





2007-07-09 14:09:12





2007-07-09 14:06:50





2007-07-09 14:04:44

Woda w Zalewie była nawet czysta





2007-07-09 14:01:43

Był też samotny biały żagiel





2007-07-09 13:58:47

Po Zalewie pływało dużo żaglówek





2007-07-09 13:55:12

Wybieramy się tu za tydzień na cały weekend, wynajmiemy ze znajomymi domek... w pobliżu jest stadnina koni





2007-07-09 13:52:02

Miło spędziliśmy niedzielę, krajobrazy wprost bajeczne





2007-07-09 13:49:26

Widoczki były przecudne, więc nie omieszkałam ich sfotografować





2007-07-09 13:45:48

Woda w Zalewie była trochę za chłodna na kąpiel, ale byli też amatorzy kąpieli





2007-07-09 13:43:13

Była goloneczka i piwko





2007-07-09 13:31:05

Pogoda dopisała, humory też





2007-07-09 13:16:36
Zdjęcia z wczorajszej wyprawy nad Zalew Janowski





2007-07-06 16:18:12
Na początku…

Na początku świeciło letnie słońce
Tak mocno, że wszystkie Twoje wady zostały przyćmione.
Tak dotrwaliśmy do jesieni…
Potem drzewa zrzuciły liście
Stąpaliśmy po złotych alejkach,
Zbieraliśmy szyszki.
Tak dotrwaliśmy do zimy…
Spadł śnieg, tak biały,
Że znów przyćmiło Twoje wady,
Lepiliśmy bałwana.
Tak dotrwaliśmy do wiosny…
Znów świeci słońce,
Znów nie widzę Twoich wad,
Zbieram z Tobą kwiaty na łące
I marzę o tym, żeby zatrzymać czas…





2007-07-06 16:09:54
Pragnienie

Tak niewiele pragnę…
Chcę tylko być kochana,
Pragnę tylko czuć Twoje ciepło…
Brak mi Twoich ramion
I słodkich pocałunków.
Tak niewiele pragnę…
Chcę być tylko szczęśliwa.
Pragnę być Twoja…
Brak mi Twojego uśmiechu
I słów wesołych jak motyl.
Tak niewiele pragnę..
Chcę być tylko z Tobą,
Pragnę patrzeć z Tobą w gwiazdy.
Brak mi Twojego spojrzenia i oddechu.
Tak niewiele pragnę…
Chcę tylko byś mnie kochał.



2007-07-06 16:05:40

„Szare chmury, szary deszcz, szarzy ludzie pochowani w domach, poczekalniach, przejściach. Kilka dni temu świat okrył się szalem szarego, mokrego smutku i tak trwa. Ludzie poprzyklejani twarzami do szyb, obserwują szare krople deszczu spływające, po szarych szybach. Mają szare myśli. Wypatrują nadziei na przyszłość w postaci słonecznych promieni lub bez reszty zatracają się w miękkim, zdradliwie otulającym smutku. Krople deszczu spływając po szybie dążyły przed siebie, przypadkowo, na drodze donikąd. Zostawiały za sobą ślad szybko ginący pod spadającymi następnymi kroplami. Spotykały na swej drodze inne krople, posuwały się obok siebie, mijały się, jedne poruszały się szybko, inne wolniej. Łączyły się, by później rozpłynąć się w swoje strony. Zdarzały się również krople, które płynęły prosto do celu zabierając ze sobą kilka innych. Zupełnie jak ludzie.”





2007-07-06 15:51:55
"Deszcz" - Elżbieta Burakowa

Szaro po szybach szemrze deszcz...
Sypią się krople sennie jak mak...
Snuje się cichy, tajemniczy szept -
- Pierwszy jesienny deszcz.
Jeszcze będą czerwone liście.
Jeszcze będzie kwitło babie lato.
Jeszcze słońce przez nagie gałęzie zaświeci,
ale to już... ale to już czas...
Szaro po szybach szemrze deszcz.





2007-07-06 15:49:13
Każdego dnia się czegoś uczymy, bo życie jest zdecydowanie za krótkie, aby się nim nie cieszyć.
Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu, to zrób to... JEŻELI NIE TERAZ, TO KIEDY??? JEŻELI NIE TY, TO KTO ???
Niezależnie od tego, jak mocno wierzylibyśmy w to, że wszystko będzie dobrze, życie niesie nam od czasu do czasu - z różnych powodów - nieprzyjemne doświadczenia, których nie chcemy; czasami są to wręcz doświadczenia naprawdę trudne, ciężkie, bolesne. Trzeba sobie uświadomić, że wartość życia mieści się również w doświadczaniu cierpienia i bólu; a w związku z tym - są one czymś, co trzeba przeżyć. Możesz ćwiczyć pozytywne przekształcanie świata przez codzienne, świadome myślenie w tym kierunku i małe działania:
- uśmiechaj się do ludzi i do siebie; nawet wtedy, kiedy nie masz na to ochoty; szybko zobaczysz, że ludzie będą dla Ciebie milsi,
- chodź z podniesioną głową sprężystym, energicznym krokiem,
- kiedy spotyka Cię trudna sytuacja, najpierw pytaj "Co jest w niej dobrego?", "Czego się z niej nauczyłem?"; potem "Jak mogę wynieść z tego korzyść?", "Co powinienem zrobić?"





2007-07-06 15:41:33

Znów pada deszcz.
Siedzę w kawiarence
I wpatruję się
Wpatruję w krople na szybie.
Kropelki deszczu błysnęły złotem.
Nie przejęłam się tym.
Robię kolejny łyk herbaty.
Nagle deszcz ustaje.
Spoglądam na szybę.
Zaparło mi dech...
To on!
To ten mężczyzna
Ten, którego widziałam w deszczu.
Uśmiecha się
Pokazuje, żebym wyszła z kawiarenki.
Wychodzę.
Znów się uśmiecha
Splata swoją dłoń z moją...
Znów pada deszcz.
On spogląda w niebo
Ja robię to samo.
Wychodzi słońce.
Na niebie pojawia się piękna tęcza.
Spoglądamy sobie w oczy.
Uśmiechamy się.
To one!
To krople deszczu nas połączyły!





2007-07-06 15:39:39

Znów pada deszcz.
Wpatruję się w krople na szybie.
Widzę w nich siebie,
Widzę w nich dzieciństwo.
Krople deszczu,
One wszystko wiedzą!!!
Nagle widzę...
Widzę czyjąś twarz.
Widzę ją pierwszy raz,
A jednak wydaje się znajoma
To twarz mężczyzny.
Uśmiecha się.
czuję ciepło,
Serce szybciej bije...
Teraz wiem
Krople deszczu
Znalazły moja druga połówkę.
Teraz pragnę,
Tak bardzo pragnę Cię spotkać!
Poczekam, aż spadnie kolejny,
Kolejny srebrzysty deszcz...





2007-07-06 15:37:52
Znów pada deszcz.
Kropelki wody zrosiły mi twarz.
Ten deszcz...
Wydaje nam się, że wszystko niszczy.
Wydaje nam się, że to on,
że on wprawił nas w zły humor.
Jednak gdy się wpatrzymy...
Wpatrzymy się w krople deszczu,
które zrosiły szyby okien.
One są jak lustro...
Odzwierciedlają naszą duszę.
Widzimy w nich siebie samych.
Nasze radości i smutki, Nasze problemy i miłości.
Gdy się dobrze wpatrzymy,
Może w srebrzystych kroplach,
Ujrzymy tę drugą połówkę.
Połówkę, pasującą do nas,
Jak dwie kropelki deszczu.





2007-07-06 15:35:59


Zajdziesz daleko, będąc sobą.
Uwierz w siebie, by osiągnąć coś w życiu.





2007-07-06 15:34:15
Usiądź i posłuchaj.
Słyszysz ten piękny śpiew ptaków?
Słyszysz ten cichy szept drzew?
A słyszysz cichutkie pobrzękiwanie deszczu?

Usiądź i popatrz.
Widzisz drzewa puszczające pączki?
Widzisz te dwa ptaki bawiące się w berka?
A może zobaczyłeś niewinne krople deszczu?

Usiądź i poczuj.
Czujesz szczęście?
Czujesz radość?
A może czujesz miłość?

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu...
Spróbuj dostrzec wszystkie piękne chwile na tym świecie.
Spróbuj posłuchać uspokajających dźwięków matki natury.
Spróbuj poczuć szczęście, radość i miłość bijące od innych.





2007-07-06 15:31:53


SZCZĘŚCIE JEST NATURALNĄ KONSEKWENCJĄ MIŁOŚCI, KTÓRĄ MASZ W SERCU!!!





2007-07-06 15:28:05
„Trzeba żyć, nie tylko istnieć”!!!





2007-07-06 15:26:37


MARZENIA SĄ NAM DANE WRAZ Z MOCĄ DO ICH SPEŁNIENIA...





2007-07-06 15:24:16
Krople deszczu

Krople deszczu docierają
do twarzy, ziemi
rzeźbią w nich pamiątkę dla przyszłości
rodzą w niej zaczątek dla nowego
uderzają w twój płaszcz
Powiedz mi jeszcze raz tak
a nie będę chciała cię znać
powiedz mi tak
a uwierzę
że krople deszczu lepszym mi
towarzyszem
niż twoja dłoń
Może lepiej umrzeć
i nie słuchać już szumu kropel
może lepiej
już nic więcej nie zrobić
nie ukształtować kamienia wedle
swej myśli - jak deszcz
mówisz idąc przez deszcz
To jest tylko jeden wieczór
i nie mów mi o latach w czasie i przestrzeni
to tylko jeden wieczór
i nie poddawaj mu siebie
niby płatek róży złamany
przez wiatr
Powiedz mi - i pocałuj mnie jutro -
że to tylko był deszcz





2007-07-06 14:51:11
"Pada deszcz" - Antonina Krzysztoń

Do drzwi puka dzisiaj deszcz
Cały świat mokry jest
I dlatego chcemy wyjść
Taki deszcz, maj i Ty

Pada deszcz, pada deszcz
Wiec na spacer dziś mnie weź
Dzisiaj wieje dzisiaj leje
Ja się śmieje ty się śmiejesz

A pod oknem rynny trzy
Pod rynnami Ja i Ty
Wody wody cała głowa
Nie ugasi tego słowa

Które mówisz mi na ucho
Mokre tak jak cale wszystko
Które mowie Ci na ucho
Mokre tak jak cale wszystko

Pada deszcz...





2007-07-06 12:07:09


Ale na poprawę nastroju, związanego z niekorzystną aurą wkleję kilka zdjęć cudnych kwiatów, jakimi są niewątpliwie urocze tulipany





2007-07-06 12:05:00


Ale dziś paskudna pogoda, ziąb jak w jesieni! brrrrr





2007-07-06 11:15:10
Wiersz dla mojej córki

Szczerze życzę Ci chłopca
Twoich skrytych marzeń
Będącego przyczyną samych
Miłych zdarzeń

Chłopca, który Cię pokocha
Do końca
Przychyli gwiazd
I poprowadzi do słońca

Takiego kogoś
Kto nigdy Cię nie zawiedzie
Pokocha szczerze
I do ołtarza przywiedzie

Swoją bratnią duszę
Swoją drugą połowę
Kto będzie miał
Wielkie serce i mądrą głowę

Takiego, który wszystko zrozumie
Nie zdradzi
Wybawi z kłopotu
I w potrzebie zaradzi

Który wiernie kochać umie
I nie oszuka
Wiem, że znaleźć takiego
To dziś wielka sztuka

Ty jednak bądź cierpliwa
I czekaj w pokorze
A Bóg Ci pomorze
We właściwym wyborze

Pamiętaj nie pozwól się
Zwieść i zbałamucić
Bo złego chłopca lepiej
Odstawić i rzucić

Niech Cię nie twarz
Lecz jego piękne wnętrze wzruszy
Zawsze patrz swoim sercem
I oczami duszy

By był zawsze dla Ciebie
Twemu sercu miłym
Kochającym, czułym
Troskliwym i wrażliwym

Takiego o którym
Marzą wszystkie dziewczęta
Którego się pragnie
Całe życie pamięta

Chłopca który spełni
Twoje każde życzenie
Być może taki chłopak
To tylko marzenie

Życzę Ci go z całego
Serca matczynego
Żebyś spotkała w końcu
Tego JEDYNEGO





2007-07-06 11:10:11
"Dla mojej córki"

Nie wiem czy jesteś szczęśliwa,
Ale w końcu zmienisz swój świat.
Znalazłaś się na zakręcie życia,
Choć tak niewiele masz lat.
Masz za sobą już losu wyboje,
Nadszedł już czas by wygładzić szlak,
Każdy Ci w oczy to powie,
Że błądzić to ludzka rzecz.
Ważne, by się do błędów przyznawać,
Ty masz za sobą ten krok,
Teraz zależy od Ciebie,
Jak ułożysz swój świat.
Bo wokół masz samych przyjaciół,
I nikt nie potępił Cię z nich,
Nie rób tych samych błędów,
Bo szkoda sobie życia psuć.





2007-07-01 19:19:17



2007-07-01 19:15:46



2007-07-01 19:12:28
"Na opolskim rynku" - Janusz laskowski

Na opolskim rynku zegar smutno bije,
tam moja blondyna ślubne wino pije.
Ślubne wino pije, ze mną wypić nie chce.
Ej boli mnie, boli, moje biedne serce.

A u sąsiada tam kapela gra,
dziś moja miła śluby ma.
A u sąsiada tam, po tańcu śpią,
gdy inny już ślubuje z nią.

A u sąsiada tam kapela gra,
dziś moja miła śluby ma.
A u sąsiada tam, po tańcu śpią,
gdy inny już ślubuje sobie z nią.

Na niebie wysokim jaskółki furgają,
najwięcej chłopaki blondyny kochają.
Kochałem blondynę, niebieskie oczęta,
jak taką pokochasz, na zawsze pamiętasz.

A u sąsiada tam kapela gra, ...

Topiłem swą żałość w piwie, wódce, winie,
i nie zapomniałem o swojej blondynie.
I nie zapomniałem, zapomnieć nie mogę,
zapakuję graty i wyruszę w drogę.

A u sąsiada tam kapela gra, ...

Idę sobie drogą, ludzie mnie pytają,
czemu mi nad głową jaskółki furgają?
Ludzie moi mili, to z takiej przyczyny,
byście nie wierzyli w wierność u blondyny.

A u sąsiada tam kapela gra, ...





2007-07-01 18:35:24



2007-07-01 18:33:45



2007-07-01 18:32:33



2007-07-01 18:31:08


A to wesela ciąg dalszy





2007-07-01 18:07:01


Ech, wesele tańcowało!!!





2007-07-01 17:51:54
Oj, będzie co wspominać

Zelówki zdarte, rajstopy tudzież.... ale się działo





2007-07-01 17:39:29

Była i ciuchcia i makarena i lambada, różny przekrój taneczny - i dla młodych i dla starszych, dla dzieci też





2007-07-01 17:31:44


A dzisiaj nogi bolą od tańców..... trunki były spożywane w normie, więc głowa w porządku





2007-07-01 17:25:36

Toasty wznosiliśmy z dużą częstotliwością :o)))



2007-07-01 17:20:36

A to ja - działam z zaskoczenia hehe



2007-07-01 17:17:55

A potem to już oczywiście tańczył każdy z każdym...





2007-07-01 17:11:11

I jak to zwykle na weselu, przeważały tańce, a pierwszy należał oczywiście do Pary Młodej





2007-07-01 17:05:13


Wódka była "gorzka", więc wszystko było do powtórki...





2007-07-01 16:54:52


Teraz pijemy zdrowie Nowożeńców





2007-07-01 16:25:32


Weselisko było bardzo udane, wytańczyłam się, że hej!





2007-07-01 16:18:22
Ślub i wesele mojej siostry

Wczoraj bawiliśmy się na weselu, było super!





2007-06-29 12:56:22
Dzisiaj są imieniny mojego syna - tatusia Oliwci

W każdej chwili, zawsze, wszędzie, niech Ci w życiu dobrze będzie! Niech Cię dobry los obdarzy wszystkim o czym tylko marzysz.





2007-06-27 22:36:50


Kupowaliśmy dzisiaj z siostrą i przyszłym szwagrem napoje wyskokowe na ich wesele, bo w sobotę będziemy śpiewać "gorzka wódka"



2007-06-26 22:03:26


Tylko, żeby po ślubie nie było ...... (patrz obrazek).... w razie co, to ja mówiłam..... hehe



2007-06-26 22:01:50


Pewnie Amor celnie strzelił.....





2007-06-26 22:00:01


Panna Młoda co prawda welonkiem nie będzie rzucać, ale jednak...... panna bądź co bądź i to nic, że z odzysku





2007-06-26 21:53:16


Ech, pobawimy się znowu i będzie okazja do spotkania rodzinnego, co tam, że "dinozaury", ważne że weselisko będzie!





2007-06-26 21:48:42
I znów wesele, hej wesele....

Idę w sobotę na wesele mojej siostry, bierze ślub konkordatowy...... to będzie już jej drugi mąż, ale z pierwszym nie miała ślubu kościelnego; Najbardziej to mnie rozśmieszył fotograf, którego jej załatwiliśmy, jak się dowiedział w jakim wieku są Państwo Młodzi, to mówi: "O nie, znowu "dinozaury" hehehe





2007-06-26 00:06:42


Marzy mi się zachód słońca nad morzem, a ostatnie zdjęcie, to wieczorny widok z mojego balkonu - zachód słońca nad osiedlem :o) (muszę na razie zadowolić się takim widokiem)





2007-06-25 23:57:30


Storczyki też są urocze





2007-06-25 23:53:54





2007-06-25 23:48:25


Nie ma to jak lato!!!





2007-06-25 23:45:43





2007-06-25 23:44:55
Piosenka "Wschód słońca nad stadniną koni" - Czerwone Gitary

Słońce nad stadniną
W końską grzywę chowa twarz.
Wstęgą nad łąkami
Jeszcze się unosi mgła.
Stoją napięte
Jak strzała, gdy drży,
Nim cięciwy świst
Znów do lotu ją poderwie.

Konie, dumne konie
Zasłuchane w szumy traw.
Lekkie i swobodne
Jak na czystym niebie ptak.
Kiedy tak patrzę -
Do biegu się rwą.
Chciałbym uciec stąd,
Chciałbym gnać za swą tęsknotą

Tam, gdzie lśni horyzont,
Drga niebieską linią
Wprost w otwarte wrota chmur,
Siwych chmur.
Tam, gdzie w kuźni słońca
Dzień powstaje nowy,
Gdzie wytycza drogi rytm,
Serca rytm.

Konie, dumne konie
W blasku wstającego dnia.
Czułe i szalone -
Czemu was uwielbiam tak?
Nieraz poniosą,
Poniosą jak wiatr.
Czasem bywa tak
Jak z dziewczyną, jak z dziewczyną ...

Tam, gdzie lśni horyzont,
Drga niebieską linią
Wprost w otwarte wrota chmur,
Siwych chmur.
Tam, gdzie w kuźni słońca
Dzień powstaje nowy,
Gdzie wytycza drogi rytm,
Serca rytm.





2007-06-25 23:40:45


Moją pasją są też konie, odkąd mój synek jeździł konno w ramach rehabilitacji, bardzo je pokochał... i ja też





2007-06-25 23:37:03


Starożytni Grecy wierzyli, że lilia powstała z kropel mleka, które uroniła bogini Hera. Nazywali ją leirion, od przymiotnika leiros (delikatny, cienki, wrażliwy). Przypisywane są jej nawet magiczne właściwości. Od niepamiętnych czasów lilia symbolizuje chwałę, królewskość i majestat.





2007-06-25 23:34:08


I jeszcze lilie





2007-06-25 23:32:50


Dzieciątko jest zawsze niewinne jak lilijka.... lilie to przepiękne kwiaty





2007-06-25 13:30:54

Z okazji narodzin waszej córeczki,
która swoim przyjściem na świat
uradowała tak wiele osób,
życzymy Wam, aby rosła duża,
silna i zdrowa, i żeby była dla Was
źródłem nieustającej radości.





2007-06-25 13:26:05


Z okazji narodzin Waszego Maleństwa,
które napełniło Wasz dom radosnym gwarem i ruchem,
życzymy mu beztroskiego i zdrowego dzieciństwa,
a wszystkim Wam - odkrywania nowych uroków wspólnego życia.





2007-06-25 13:22:20
Dla Rodziców Oliwki

Dużo zdrowia i uśmiechów
Pisków, wrzasków i zabawy moc
Radości z tupotu malutkich nóżek
Łez szczęścia z pierwszego uśmiechu,
ząbka, słowa i kroku
Porozrzucanych wszędzie klocków
Przytulenia okrągłej główki
I uścisków małych rączek





2007-06-25 13:17:17


Kochana Oliwciu!

W dniu Twojego przyjścia na świat
życzymy Ci, aby każda łza w Twoim życiu
była łzą szczęścia, a uśmiech Twój
zjednywał wszystkie wokół serca.





2007-06-25 13:11:56
Dla Syna i Synowej

Radosny to dzień,
szczęśliwy to dzień
bo łaska wielka was spotkała,
że mała istotka Was
na swych Rodziców wybrała.





2007-06-25 13:03:51


Nowej obywatelce świata
Niech życie z róż się uplata!

Mówią, że mam "hopla" na punkcie wnusi, ale babcie już tak mają.... hehe





2007-06-25 12:52:04
Nasza Oliwcia skończyła właśnie Pierwszy Tydzień Życia!!!

Mała Kruszynko!
Z okazji Twego przyjścia na świat życzymy Ci,
abyś każdą wylaną łezkę
odpłaciła rodzicom tysiącem uśmiechów
i żeby każdy dzień Waszego wspólnego życia
był uroczysty jak święto.





2007-06-23 21:29:37


Motyw kwiatu paproci, który zakwita wyłącznie w noc świętojańską i spełnia życzenia tego, kto go zerwie, znany jest w wielu krajach.

Młodziakowi o czystym sercu, Jacusiowi, dostał się ów kwiat upragniony, który zaraz wrósł w jego serce. Jacuś zamieszkał w pałacu, miał powóz, stangreta, służbę, ale nie mógł się podzielić majątkiem z bliskimi - wówczas bowiem czar by prysnął. Parokroć, nierozpoznany, zawitał do rodzinnej zagrody, widział postępującą biedę, ale zatwardziałemu sercu żal było pałacu, powozów, kosztowności. No i stało się: "chata pusta, wszystko w niej wymarło z biedy, głodu i choroby ". Zrozpaczonego Jacusia pochłonęła ziemia, "a z nim ów nieszczęsny kwiat paproci, którego dziś już próżno szukać po świecie".





2007-06-23 21:20:20
Dzisiaj jest noc świętojańska

Kwiat paproci - mityczny, legendarny kwiat, mający zakwitać raz w roku, w czasie najkrótszej nocy. Znalazcy zapewniać miał bogactwo i dostatek, przez co jego poszukiwania stały się stałym elementem obchodów słowiańskiego święta Kupały.



2007-06-23 21:12:48
"Kwiat paproci" - Adam Asnyk

Zakwita w puszczach dziwny kwiat paproci,
Na jedną chwilę, w tajemniczym cieniu -
Cały świat blaskiem czarodziejskim złoci,
Lecz można tylko dotknąć go w marzeniu.

Młodość, co wierząc, sama cuda tworzy,
Umie go dojrzeć w cudowności lesie,
Żadne widziadło w biegu jej nie strwoży,
Pewnej, że skarb ten na sercu uniesie.

A choć nie uszczknie kwiecia ideału,
Co pod jej ręką jako sen przepada -
Jednak ma chwilę ekstazy i szalu,
W której jest pewną, że niebo posiada,

I widzi wszystkie ziszczone nadzieje,
Tryumf szlachetnych poświęceń i trudów,
I nową jutrznię - która zajaśnieje
Ponad przyszłością wyzwolonych ludów...

Gdy się dwa serca spotkają tęskniące,
Pełne nadziemskiej piękności i żalu,
Gdy objawienie miłości jak słońce
Na ust spłonionych zabłyśnie koralu,

Gdy po raz pierwszy drżące a wstydliwe
Te usta w jeden pocałunek spłyną,
Gdy przez nie dusze połączyć się chciwe
Jako dwie fale w oceanie giną,

Natenczas w uczuć wezbranych powodzi,
W tej błyskawicy duchów idealnej,
Kwiat ów cudowny tajemniczo wschodzi
I w pocałunku kwitnie niewidzialny!

Tyle też jego trwania: gdy z zachwytu
Zbudzona dusza chce go ująć w dłonie,
Zniknął bez śladu... Tylko wśród błękitu
Zostały po nim jakieś dziwne wonie.





2007-06-21 23:03:53


Pa pa, szkrabku kochany.... i w drogę..... tam czekają ciocie i dziadzio





2007-06-21 23:00:24


I czas do domu niestety, aż do następnego spotkania, może już niedługo...





2007-06-21 22:55:14


Oliwcia całą wizytę u babci przespała, nawet nie chciała się obudzić na karmienie, taki z niej śpioszek





2007-06-21 22:50:03


Nawet bym nie przypuszczała, że wnuki można aż tak kochać, przeżywam narodziny Oliwii chyba bardziej, niż wówczas, gdy rodziły się moje dzieci.... wciąż o niej myślę i strasznie ją kocham





2007-06-21 22:42:54


Dzidzia cały czas słodko spała, a babcia, czyli ja, rozpływała się w zachwytach.... czekaliśmy przecież na nią aż 9 długich miesięcy! to teraz nie można się nacieszyć





2007-06-21 22:38:47


Niunia stroiła tak śmieszne minki, że nie sposób było niego nie uwiecznić na zdjęciach





2007-06-21 22:35:49


Dzisiaj była u mnie moja śliczna wnusia Oliwcia, wczoraj dopiero wyszła z porodówki.... a ma już 4 dni!!!





2007-06-21 12:46:05


Nadmorskie plaże, kiedy je zobaczę nie wirtualnie?





2007-06-21 12:30:04


Szumią..... jak morze, by zatrzymać w sobie ten piękny czas





2007-06-21 12:28:12


I muszelki nad morzem..... też





2007-06-21 12:27:03


Czy to nasze nadbałtyckie, czy nad Adriatykiem, wszystkie są cudne





2007-06-21 12:25:32


Na plaży.... fajnie jest





2007-06-21 12:24:37
Ufff nareszcie wakacje!!!!

Odpoczynek dla dzieci i rodziców, od nauki, od pracy..... supeeeeeer





2007-06-21 12:04:39
I Dzień Lata! Hura

I mamy właśnie dzisiaj pierwszy dzień lata, i kalendarzowego i astronomicznego, bo cieplutko jak.... w lecie :o)





2007-06-20 18:34:54
Oliwia

Wyczytałam właśnie, co oznacza imię mojej wnuczki:

Oliwia - imię Oliwia pochodzi z łaciny i jego pierwotne znaczenie łączy się z łacińskim apelatywem oliva - owoc, oliwka, drzewo oliwkowe. Niektórzy traktują je jako żeńską odmianę starofrancuskiego imienia Olivier, Olicer. Dziewczynka obdarzona tym imieniem jest pogodna, wesoła, posłuszna rodzicom. Jest uzdolniona artystycznie, ceni piękno świata. Kobieta nosząca to imię jest osobą pracowitą i lubiącą tworzyć. Jest dostojna, sprawiedliwa i wrażliwa na ludzkie cierpienie, zawsze chętna do pomocy. Z mężem łączą ją relacje partnerskie, dba o dom, ale nie przepada za dziećmi.
Imieniny: 5.III.





2007-06-20 18:27:21
Oliwcia już w domu!


Dzisiaj moją wnusię wypisano wraz z synową ze szpitala, są już w domu i ciszą się całą rodziną... wszystkie ciocie i dziadek... bo druga babcia nie żyje, zmarła rok temu...., nie doczekawszy się na wnusię, a ja nie mogę jej co dzień widywać, bo mieszkają trochę daleko ode mnie.... szkoda, ech. Ale mam jej zdjęcia!!!





2007-06-20 01:10:04
Nasz skarb ukochany ma 3 dni!





2007-06-20 00:53:01


Szczęśliwy tata tak tulił małą, omal jej nie zadusił z radości





2007-06-20 00:47:15


Wszystkie ciocie się zbiegły, żeby oglądać małą Oliwcię





2007-06-20 00:43:36
Wnusia ma imię

Dzisiaj syn zarejestrował córcię w USC - ma na imię Oliwia





2007-06-17 21:37:10

Nasze słonko przecudowne jest bardzo grzeczne, wcale nie płacze, pozwala wyspać się swojej mamie i odpocząć po trudach porodu. Kruszynko nasza, bardzo Cię wszyscy kochamy!!! a jaki dumny jest z Ciebie tata!!!! a jak babcia!!!





2007-06-17 21:28:41


Nasza wspaniała niunia waży 3,550 kg i ma 54 cm, przyszła na świat siłami natury, synowa była bardzo dzielna





2007-06-17 21:24:02


Jest to cały czas dzień pierwszy "sesji zdjęciowej"





2007-06-17 21:20:49
To wszystko są zdjęcia z porodówki

Nasza kochana dzidzia ma już 15 godzin!!!





2007-06-17 21:17:54
Mam ukochaną wnuczkę!!!!!!

Hura!!!! Dzisiaj o godzinie 24.50 przyszła na świat moja prześliczna wnusia, byłam przy jej narodzinach.... niesamowite wrażenie.... po prostu cud!!!!





2007-06-16 13:19:27





2007-06-16 13:11:36





2007-06-16 13:06:58





2007-06-16 12:59:45


Mam ostatnio manię fotografowania (?)





2007-06-16 12:56:44


Zachód słońca nad wodą był wprost bajeczny





2007-06-16 12:46:16


Kaczek w tym roku jest wyjątkowo dużo, pływały aż trzy rodziny kacze





2007-06-16 12:41:46


Fajnie jest mieszkać blisko Zalewu





2007-06-16 12:37:40





2007-06-16 12:34:52


Oglądaliśmy i zachód słońca i kaczuszki





2007-06-16 12:30:25
Fotki znad Zalewu

Mój niedzielny pobyt nad wodą





2007-06-14 17:14:22


Już się nie mogę doczekać, kiedy zobaczę to słodkie cudo





2007-06-14 17:11:12


To już niedługo..... może nawet jeszcze dzisiaj





2007-06-14 17:08:38


A na razie cierpliwie oczekuję na narodziny mojego wnuczątka





2007-06-14 17:05:36





2007-06-14 17:04:28


Może kiedyś będę takie miała? kto wie.....





2007-06-14 17:01:59


I jeszcze parę





2007-06-14 17:00:17


Moje następne działkowe marzenia





2007-06-14 16:58:54


Kolejne piękności





2007-06-14 16:58:03


I jeszcze takie cuda





2007-06-14 16:56:43


Zafascynowana jestem ostatnio oczkami wodnymi





2007-06-12 14:43:53


Jadłam już pyszny sosik z kurek - mniam, palce lizać....





2007-06-12 14:38:31
Pierwszy w tym roku wysyp grzybów





2007-06-12 14:31:45


Lato, lato wszędzie, zwariowało, oszalało moje serce ........





2007-06-12 14:26:55
Moje imieniny

W niedzielę były moje imieninki, spędziliśmy je miło w sympatycznym gronie nad Zalewem, jedząc smaczną rybkę smażoną i popijając piwko z sokiem





2007-06-11 14:04:34
"Powrócisz"

Gdy los cię rzuci gdzieś w daleki świat,
Gdy zgubisz szczęście swe i poznasz życia smak,
Zatęsknisz do rodzinnych stron
I wrócisz tu, wrócisz, gdzie twój dom.

Powrócisz tu, gdzie nadwiślański brzeg,
Powrócisz tu zza siedmiu gór i rzek,
Powrócisz tu, gdzie płonie słońcem wrzos i głóg,
Gdzie cienie brzóz, piach mazowieckich dróg.

Powrócisz tu, gdzie wierzby pośród pól,
Powrócisz tu, gdzie klucze białych chmur,
Powrócisz tu, by szukać swoich dróg i gwiazd,
By słuchać znów, jak wiosną śpiewa las, powrócisz tu!

Pod niebem wielkich miast swój zgubisz ślad,
Osiągniesz to, co chcesz, za rok, za parę lat.
Lecz gdy zdobędziesz wszystko już,
Z dalekich stron kiedyś wrócisz tu.

Powrócisz tu, gdzie nadwiślański brzeg,
Powrócisz tu zza siedmiu gór i rzek,
Powrócisz tu, gdzie płonie słońcem wrzos i głóg,
Gdzie cienie brzóz, piach mazowieckich dróg.

Powrócisz tu, gdzie wierzby pośród pól,
Powrócisz tu, gdzie klucze białych chmur,
Powrócisz tu, by szukać swoich dróg i gwiazd,
By słuchać znów, jak wiosną śpiewa las.





2007-06-11 13:55:01
Wrócę tu znów za tydzień





2007-06-11 13:50:42


Długi weekend czerwcowy na długo pozostanie w mojej pamięci, zwłaszcza, że został uwieczniony na fotkach





2007-06-11 13:38:14


A wokoło domu krzewy jaśminu.... aaaaaaach jak pachną





2007-06-11 13:33:54


Stara łajba i mój wcale nie stary towarzysz wędrówek przez życie





2007-06-11 13:29:22


Dzikie kaczuszki i oswojone kogutki





2007-06-11 13:26:04


Bardzo żyzne gleby.... uprawy chmielu, malin, jeżyn.... i wszędzie sady





2007-06-11 13:21:40





2007-06-11 13:16:31


Zieleń, cisza i śpiew ptaków.... czegóż potrzeba więcej do szczęścia?





2007-06-11 13:12:34


Wszystkie zdjęcia, to okolice Kazimierza Dolnego nad Wisłą





2007-06-11 13:09:42


Odkąd mam "cyfrówkę", fotografowanie stało się moją nową, nieodłączną pasją





2007-06-11 13:06:07


Cudów natury ciąg dalszy





2007-06-11 13:02:44


A to ja brodząca po Wiśle





2007-06-11 12:57:02


Woda w rzece czysta i ciepła





2007-06-11 12:53:33
I dalej "piękna nasza Wisła cała......."

Nie ma nic ładniejszego jak nadwiślańskie widoczki





2007-06-11 12:49:51
Mój ogródek

Pielęgnuję go w każdy weekend, kiedy tylko jestem nad Wisłą





2007-06-11 12:45:42
"Garść" fotek znad Wisły

Ostatni weekend.... bardzo cieplutki, wręcz upalny





2007-06-04 11:19:54


Akwarium - oaza ciszy i spokoju.... a ryby to głosu nie mają???





2007-06-04 11:17:46





2007-06-04 11:14:17


Piękne rybki akwariowe





2007-06-04 11:12:54


Czerwiec, gdy zagrzmi, gdzie zorze zachodzą, ryby się obficie urodzą.





2007-06-04 11:00:26
Przysłowia czerwcowe


Czerwiec stały - grudzień doskonały.

Grzmoty czerwca rozweselają rolnikom serca.

Gdy czerwiec z burzami - staw rybny, a las grzybny.

Grzmot w czerwcu głosi, że dużo zboża nosi.

Gdy święty Jan łąkę kosi, lada baba deszcz uprosi.





2007-06-04 10:51:15
"Lato pachnące miętą"

Konie zielone przebiegły galopem
I spod ich kopyt wytrysły kwiaty,
Żaby w sadzawce rozpaliły ogień,
Na niebie księżyc pozapalał gwiazdy.
Nad brzegiem stawu wsłuchany w krzyk czajek,
Owiany nocną wonią tataraku
Patrzyłeś w gwiazdy na samym dnie stawu,
Mówiłeś do mnie, że przemija lato.

Lato pachnące miętą,
Lato koloru malin,
Lato zielonych lasów,
Lato kukułek i czajek.

Konie zielone przebiegły galopem,
Pod kopytami zwiędły leśne kwiaty,
Żaby w sadzawce wygasiły ogień
I ciemne chmury przesłoniły gwiazdy.
Znad brzegu stawu daleki wracałeś,
A staw zamierał w woni tataraku,
Mówiłeś do mnie, daleki i obcy,
Że przeminęło chyba nasze lato.

Lato pachnące miętą,
Lato koloru malin,
Lato zielonych lasów,
Lato kukułek i czajek.





2007-06-04 10:40:59
Zbliża się lato... i co wy na to?

Lato czeka

Już za parę dni, za dni parę
Weźmiesz plecak swój i gitarę
Pożegnania kilka słów
Pitagoras bądźże zdrów
Do widzenia wam canto, cantare

Lato, lato, lato czeka
Razem z latem czeka rzeka
Razem z rzeką czeka las
A tam ciągle nie ma nas

Lato, lato, nie płacz czasem
Czekaj z rzeką, czekaj z lasem
W lesie schowaj dla nas chłodny cień
Przyjedziemy lada dzień

Lato, lato, mieszka w drzewach
Lato, lato, w ptakach śpiewa
Słońcu karze odkryć twarz
Lato, lato, jak się masz
Lato, lato, dam ci różę
Lato, lato, zostań dłużej
Zamiast się po krajach włóczyć stu
Lato, lato, zostań tu





2007-06-04 10:18:18



2007-06-04 10:17:11


A to już podwórkowy Burek i krowy graniaste





2007-06-04 10:13:12


Już palą chwasty w sadach i pachnie zielony dym?.... ależ to nie jesień, tylko wiosna



2007-06-04 10:10:32
Weekendowe prace polowe

I kosiarka poszła w ruch...



2007-06-04 00:18:20


Moja siostra zaprosiła nas dzisiaj na wesele, 30 czerwca będziemy hulać





2007-06-04 00:12:56


Mieliśmy wczoraj kolizję drogową, wjechała na nas ciężarówka...... Opatrzność czuwała, nic nam się nie stało, tylko samochód odniósł uszczerbek... i jak tu nie wierzyć w opiekę mojego Synka +, który mi ją obiecał, odchodząc.... Dziękuję Ci Michałku +





2007-06-04 00:01:53
Mój mały Aniołek

Z okazji Dnia Dziecka nie mogłam mu ofiarować żadnego prezentu, a jedynie zapalić lampkę..... zawsze pozostanie dla mnie małym 12-letnim chłopcem, chociaż byłby już dorosłym mężczyzną





2007-06-03 23:54:14





2007-06-03 23:49:52
Zdjęcia z pobytu nad Wisłą

A to mój ogródek, który wczoraj "wyczarowałam"





2007-06-01 01:14:25
"Chwalcie łąki umajone..."

Nadwiślańskie łąki pełne kaczeńców





2007-06-01 01:01:44
Czyżby zawracanie kijem Wisły?

W ten weekend znowu tam jadę (okolice Kazimierza Dolnego), to będą nowe fotki - już czerwcowe, a na razie jeszcze w plenerze majowym





2007-06-01 00:51:49





2007-06-01 00:41:56





2007-06-01 00:38:58

Dziś ostatni dzień maja - najpiękniejszego miesiąca w roku .... ech szkoda, więc jeszcze parę "majowych" fotek





2007-06-01 00:01:49


Koszulka od Aniołka leży jak ulał



2007-05-31 23:59:05

A to moje fotki w qztkowej bluzeczce





2007-05-31 12:46:33
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Żurawie

O żurawie na niebie krwawym!
O kluczu lekki i złoty,
który otwierasz tęsknotę
za nieskończonym odlotem!






2007-05-31 12:38:31

Ślepa

Ślepa jestem, Oślepiona majem.
Nic nie wiem, prócz, że pachną bzy.
I ustami tylko poznaję,
żeś to nie ty...





2007-05-31 12:15:49
i jeszcze jeden piekny wiersz: "List"

Ktoś list dostał. Komuś serce bije.
Idzie czytać pod kwitnące jabłonie.
Czyta. Chwyta się ręką za szyję
i dno traci, i w powietrzu tonie.





2007-05-31 12:07:52
Kolejny wiersz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
"Ogród"

Gdy wiosna zaświta,
jest w ogrodzie raz ciemniej, raz jaśniej.
Wciąż coś zakwita, przekwita.
Wczoraj kwitło moje serce. Dziś jaśmin





2007-05-31 12:02:42
Słowiki

Słowiki są dziś nieswoje.
Bzy są jak chmury krzyżyków.
Chcesz zabić serce moje?
Przecież się nie zabija słowików?





2007-05-31 11:58:49
Łabędź

Patrz! Łabędź jak znak zapytania
wypłynął na staw przeźroczy...
Świat czeka i patrzy ci w oczy
pełne wahania...

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska





2007-05-31 11:55:21
"Wiosna " Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

W parku, wkoło jakiegoś nudnego popiersia
zakwitły bzy jedwabne, ciężkie -cała Persja!
Posąg szepce do siebie! Bzy kwitną. Jestem wieszcz.
Żałuję bardzo. Czego? Wiosno, ty już wiesz...





2007-05-31 11:51:55
Gwiazdy spadające

Z twoich ramion widzę niebo drżące rozkoszą...
Spadłą gwiazda. I druga, i trzecia. Prawdziwa to epidemia!
Widać dzisiaj niebem jest ziemia,
dlatego się gwiazdy przenoszą.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska





2007-05-31 11:03:29
Krokusy

Krokusy wyskakują z ziemi
jak wiolinowe nuty,
a panny się chylą nad niemi
i z nut układają bukiet.





2007-05-31 10:52:46
Róża

W tym parku pobladłym, bez śmiechów i gości
przy róży rozkwitłej stoję.
Otośmy jedynymi świadkami piękności -
ja jej, a ona mojej.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska





2007-05-31 10:42:19
Fotografia

Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,
to - to jest bardzo mało...

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska






2007-05-31 10:36:22
OKRUCHY NADZIEI

Czas szybko leczy rany..
Zbieram nadziei okruchy.
Przyszłość - los nie zbadany.
Mąż dodaje otuchy.

Dostrzegam płatki śniegu..
Odczuwam wielkość chłodu..
Czas, który stanął w biegu
znowu ruszył do przodu..

.. a słońce, na mojej skórze
na ręce wyciągniętej..
powoli .. zmienia w kałuże
wszystko, co zamarznięte..





2007-05-31 10:33:32

„W życiu są dwa rodzaje dni - jeden dla ciebie, a jeden przeciw tobie. Gdy nastaje dzień dla ciebie - daj się ponieść szczęściu, a gdy nastaje dzień przeciw tobie - znieś go cierpliwie”.





2007-05-27 14:04:32
Moje motto życiowe
Żyj tak, aby każdy kolejny dzień
był niesamowity i wyjątkowy.
Wypełniaj każdą chwilę tak,
aby potem wspominać ją z radością.
Czerp energię ze słońca,
kapiącego deszczu i uśmiechu innych.
Szukaj w sobie siły,
entuzjazmu i namiętności.
Żyj najpiękniej jak umiesz.
Po swojemu. Spełniaj się !

Życzę tego wszystkim!!!





2007-05-26 21:55:19





2007-05-26 21:53:57
Tęcza - piękne zjawisko atmosferyczne

"A po nocy przychodzi dzień,
a po burzy spokój...."





2007-05-26 18:59:53
Mój Dzień Matki

Z samego rana zadzwoniłam z życzeniami do swojej Mamy, a potem szykowałam obiadek i ciasto, bo przyszedł do mnie syn z żoną, a jeszcze wcześniej dostałam kwiatuszki od mojej córki. Był to bardzo przyjemny dzień.





2007-05-26 11:20:14

Ona mi pierwsza pokazała księżyc
I pierwszy śnieg na świerkach,
I pierwszy deszcz.
Byłem wtedy mały jak muszelka,
A czarna suknia mojej matki
Szumiała jak Morze Czarne...

Przyjmij, Kochana Mamusiu,
z serca płynące życzenia:
dobrego zdrowia, dużo optymizmu
i spełnienia wszystkich marzeń

Dzień Matki jest raz w roku,
Szczęśliwy i pełen uroku.
W tym dniu pragnę złożyć Ci życzenia:
Zdrowia szczęścia i powodzenia.

Za to, że zawsze jesteś przy mym boku
Za to, że wskazujesz drogę mi w mroku
Za to, że dni moje tęcza malujesz
dziś Mamo z głębi serca Ci dziękuję.

W życiu spotykam wielu ludzi
tylko kilku moje serce budzi
w Tobie mamo mam przyjaciela
bez Ciebie mamo me serce umiera.

Życzę Ci pięknych, cudownych dni,
cudownych pragnień, cudownych chwil,
gwiazd w Twoich rękach i perełek w snach...

Mamusiu najmilsza, co masz dobre ręce,
całuję je dzisiaj w serdecznej podzięce.



2007-05-26 11:14:52
Wiersz Tadeusza Kubiaka

W zielonych oczach Matki
Świeci wiosenna łąka.
Słońce na drzewach śpiewa
i budzi kwiaty w pąkach.
W niebieskich oczach Matki
szepcze kwitnący strumień.
Tak opowiadać bajki
to tylko Mama umie.
W błękitnych oczach Matki
pogodne niebo fruwa.
Kiedy zasypiasz - Matka
jak gwiazda nad snem czuwa.
A w czarnych oczach Matki
noc od samego świtu
okrywa cię skrzydłami
ze srebra i błękitu.



2007-05-26 11:12:39
Miłość Mamy

Miłość Mamy
nie waży się na gramy!
Mama - dotknięciem dłoni
największy smutek przegoni!

Miłość Mamy
nie waży się na kilogramy!
Gdy Mamusia usiądzie przy tobie,
Lżej - nawet w ciężkiej chorobie!

Chociaż się waży na tony
hipopotamy i dzwony,
to takiej wagi nie mamy,
żeby zważyła miłość Mamy.

Wszystko, co Mama nam daje,
co będzie,
co jest,
co już było,
i Mama, i my obok mamy
- to miłość.



2007-05-26 11:06:21
MIŁOŚĆ MATKI


Ile potrzeba.. miłości...
nadziei w ciągłej rozterce..
bo matkę.. oszukać najprościej..
wykorzystać jej wiarę i serce..

Zadania, nikt nie ułatwia..
Zwyczajnie.., do brudu jest zmiotką..
a.. prawdę.. poznaje ostatnia..
Kocha? .. Czy jest, idiotką ?

Anna Wojdecka



2007-05-26 11:03:11





2007-05-26 10:55:56





2007-05-26 10:48:46





2007-05-26 10:38:50
Ja we własnej osobie

A to ja w domciu





2007-05-26 01:36:43
Laurka

A to ostatnia laurka od mojego Michałka na Dzień Matki

26 maja 1998 rok





2007-05-26 01:34:00
Dzień Matki

Która z mam nie dostała na dzień matki laurki z narysowanym sercem i podpisem MAMA? Schowana gdzieś na dnie szuflady albo powieszona na lodówce przypomina o tym, co niezwykłe między matką a dzieckiem, a czego nie da się wypowiedzieć słowami. Jednocześnie jest zrozumiałym symbolem dla wszystkich.

Ale nie każda mama dostanie w tym dniu swoją laurkę. Dla rodziców zmarłych dzieci ten piękny w wymowie dzień jest niezwykle trudny, bo zmarłe dziecko nie przyniesie narysowanego serca, nie zostawi mokrego buziaka na policzku, nie powie wierszyka i nie ofiaruje bukiecika samodzielnie uzbieranych kwiatów...





2007-05-25 00:39:43
"Żal" wiersz ks. Jana Twardowskiego

Żal że się za mało kochało
że się myślało o sobie
że się już nie zdążyło
że było za późno

choćby się teraz biegało
w przedpokoju szurało
niosło serce osobne
w telefonie szukało
słuchałem szerszym od słowa

choćby się spokorniało
głupią minę stroiło
jak lew na muszce

choćby się chciało ostrzec
że pogoda niestała
bo tęcza zbyt czerwona
a sól zwilgotniała

choćby się chciało pomóc
własną gęba podmuchać
na rosół za słony

wszystko już potem za mało
choćby się łzy wypłakało
nagie niepewne





2007-05-25 00:37:17

Życie
Twardowski Jan

Życie nie dokończone
gdy oczy ci zamkną i zapalą świecę
miłość spełnioną i nieudaną
płacz przed jedzeniem
między mądrością i zabawą
Bożej powierzam opiece





2007-05-25 00:34:02
Do Michałka

Synku
jesteś dla mnie moją gwiazdką i nadzieją
moją kluseczką i daleką mierzeją
moim motorem i wewnętrzną siłą
moją częścią i ciszą głęboko w sercu schowaną.

jesteś, byłeś, nie! dalej jesteś
w tylu miejscach zapamiętanych
pamiętam pierwszy krok i guz na głowie,
pierwszy wierszyk recytowany
pierwsze łzy i te oczy sowie
każdy prezent przed tobą schowany

Synku
widzę oczyma duszy
jak się przytulasz do swojej podusi
pamiętam każdą noc spędzoną
nad twoją rozpaloną głową

pamiętam te jesienne liście zbierane do szkoły
pamiętam robione jak witraże anioły
pamiętam każdą chmurkę na niebie
która zawsze coś znaczyła dla ciebie
jedna przypomina wielkiego smoka
znowu inna wygląda jak pirat bez oka

Synku
pamiętam pierwszy strach i obawę o ciebie
pamiętam twój wzrok w potrzebie
każdy twój smutek i radość
pierwszą chorobę i twojej twarzy bladość

ciągle widzę oczyma
kiedy mnie za rękę trzymasz
jak rysujesz zgadywanki w mokrym piasku
jak zajadasz z apetytem ulubione ciastko
jak przybiegasz do mnie kiedy wracam do domu
i pytasz: czy dałaś moje rysunki temu komuś?

pamiętam każdą stronę wspólnie czytanej książeczki
i że przy pierwszej komunii wiązałeś białe wstążeczki
pamiętam każde zwierzątko, które ratowałeś z opresji
i także każde ćwiczenie u logopedy na sesji

Synku
pamiętam to wszystko i o wiele więcej
a moja pamięć i serce ma miejsca na to jak najwięcej
nie bój się Synku, tam na Ciebie czeka słońce
jego blask i ciepło, to tak jak moje serce

Twoja Mama





2007-05-25 00:30:32

Podarunki

Mój syneczku
Cóż ja Ci mogę dać?
Prezent z wiersza
Aniołka na grobie?
I to króciutkie wyznanie
Że ciągle myślę o Tobie…





2007-05-25 00:12:08

Pytanie do Boga

A moje dziecko wśród Aniołów
A moje dziecko Święte
Są rzeczy tu i TAM są rzeczy
Wciąż dla mnie niepojęte

Karta szpitalna czy Różaniec
Ma mi wyjawić misterium?
Bo nie wiem Boże, naprawdę nie wiem
Jakie mam przyjąć kryterium

I jak mam żyć, jak kochać mam
Jak dobrem życie naznaczyć
Żeby na końcu drogi ciernistej
Mojego synka zobaczyć?





2007-05-25 00:08:23

Idąc przez życie wydaje ci się,
Że wszystko umiesz,
Wszystko zniesiesz,
Wiesz czego potrzebujesz
Lecz w jeden dzień
Jak zmieniająca się pogoda
W życiu zapanuje chaos i niezgoda.
Zmienia się wokół ciebie wszystko
Całe ci znane przez lata środowisko.
Zapominasz jak pływać,
Jak w domu wypoczywać,
Jak założyć buty
I jak iść na skróty
Gdy zamykasz oczy
Nawet sen cię męczy
A wstając rano
Znów dzień cię dręczy
Wszystko się zmienia
Cały ten okrutny świat,
Lecz trzeba to wszystko przetrwać.
Z odwiecznym zapytaniem - Jak?





2007-05-24 23:53:45
"Kiedy mówisz"

Nie płacz w liście
nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz sie spokoju
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz

Jan Twardowski





2007-05-24 23:49:08
"Dziękuję"

Dziękuję Ci za miłość prędką bez namysłu
za to, że nie jest całym człowiek pojedynczy
za oczy nagle bliskie i niebezimienne
za głos niedawno obcy a teraz znajomy
za to, że nie ma czasu by pisać list krótki
więc dlatego się pisze same tylko długie
choć pisanie jest po to by szkodzić piszącym
a miłość wciąż niezręcznym mijaniem się ludzi
że nie można Cię zabić w obronie człowieka

Jan Twardowski

Dziękuję Ci za tyle bólu żeby sprawdzić siebie
za wszystko co nie ważne najważniejsze
za pytania tak wielkie że już nieruchome





2007-05-24 23:46:16
"Bliscy i oddaleni "

Bo widzisz tu są tacy, którzy się kochają
i muszą się spotkać aby się ominąć
bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
piszą do siebie listy gorące i zimne
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
są inni, co się nawet po ciemku odnajdą
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
byliby doskonali lecz wad im zabrakło

Bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka - jest albo jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie moga byc razem
jak bażanty, co nigdy nie chodzą parami

Można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
Nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem

Jan Twardowski





2007-05-24 00:30:10
O kotku
Stare jak świat, tak mi się jakoś przypomniało, może ktoś nie znał:
"W telewizji jest taki program dla dzieci "Od przedszkola do Opola".
Jednego razu stanął chłopczyk i zaczyna się gadka z prowadzącym:
Prowadzący: Jak masz na imię.
Chłopczyk: Daniel
P: a z kim tu przyjechałeś?
Ch: Z tatusiem i mamusią.
P: czy masz jakieś zwierzątko?
Ch: Mam.
P: A jakie?
Ch: Kotka.
P: A tatuś lubi tego kotka?
Ch: Lubi.
P: A jak na niego woła?
Ch: (po chwili ciszy): sierściuch jebany..."

W związku z tym chciałam pozdrowić wszystkich właścicieli sierściuchów





2007-05-24 00:16:05

Jonasz Kofta

* * *

Co to jest miłość
Nie wiem
Ale to miłe
Że chcę go mieć
Dla siebie
Na nie wiem
Ile

Gdzie mieszka miłość
Nie wiem
Może w uśmiechu
Czasem ją słychać w śpiewie
A czasem
W echu

Co to jest miłość
Powiedz
Albo nic nie mów
Ja chcę cię mieć
Przy sobie
I nie wiem
Czemu



2007-05-24 00:15:02

Żona jest dla młodego mężczyzny kochanką, dla dojrzałego - towarzyszką, dla starszego - pielęgniarką, i w każdym wieku jest pretekst, aby się ożenić. [Francis Bacon]



2007-05-24 00:10:20
Czyż nie urocze?

Kto kocha zwierzęta, kocha też ludzi





2007-05-24 00:08:10

Ach, co za oszczędność czasu - zakochać się od pierwszego wejrzenia! [J. Ipohorska]

Aby miłość trwała przez całe życie, trzeba ją pielęgnować starannie jak ogróc. [Henry Bordeaux]

Życie bez miłości to czarodziejska latarnia bez światła. [J. W. Goethe]






2007-05-23 23:58:00
I znów miłość: jak to w życiu..... ech
A kiedy będziesz ....

A kiedy będziesz moją żoną
A kiedy będziesz moją żoną,
umiłowaną, poślubioną,
wówczas się ogród nam otworzy,
ogród świetlisty, pełen zorzy.

Rozwonią nam się kwietne sady,
pachnąć nam będą winogrady,
i róże śliczne, i powoje
całować będą włosy twoje.

Pójdziemy cisi, zamyśleni,
Wsród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy wolno alejami,
pomiędzy drzewa, cisi, sami.

Gałązki ku nam zwisać będą,
narcyzy piąć się srebrną grzędą
i padnie biały kwiat lipowy
na rozkochane nasze głowy.

Ubiorę ciebie w błękit kwiatów,
niezopominek i bławatów,
ustroję ciebie w paproć młodą
i świat rozświetlę twa urodą.

Pójdziemy cisi, zamysleni,
wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy w ogród pełen zorzy,
kędy drzwi miłość nam otworzy

Kazimierz Przerwa-Tetmajer





2007-05-23 23:53:11
Po miłości....

Trudno, rozeszły się nasze drogi,
Chociaż kochałem Cię wiernie,
Dzisiaj słałbym Ci róże pod nogi
Właśnie z uwagi na ciernie.





2007-05-23 23:47:19


Nie uwierz nigdy żadnemu mężczyźnie,
On jak cukierek maczany w truciźnie.
Dzisiaj przed Tobą klęknie w zachwycie,
Jutro brunetkę kocha ponad życie.



2007-05-23 23:39:03
Adam Asnyk: "Miłość jak słońce"

Miłość jak słońce: ogrzewa świat cały
I swoim blaskiem ożywia różanym,
W głębiach przepaści, w rozpadlinach skały
Dozwala kwiatom rozkwitnąć wiośnianym
I wyprowadza z martwych głazów łona
Coraz to nowe na przyszłość nasiona.

Miłość jak słońce: barwy uroczemi
Wszystko dokoła cudownie powleka;
Żywe piękności wydobywa z ziemi,
Z serca natury i z serca człowieka
I szary, mglisty widnokrąg istnienia
W przędzę z purpury i złota zamienia.

Miłość jak słońce: wywołuje burze,
Które grom niosą w ciemnościach spowity,
I tęczę pieśni wiesza na łez chmurze,
Gdy rozpłakana wzlatuje w błękity,
I znów z obłoków wyziera pogodnie,
Gdy burza we łzach zgasi swe pochodnie,

Miłość jak słońce: choć zajdzie w pomroce,
Jeszcze z blaskami srebrnego miesiąca
Powraca smutne rozpromieniać noce
I przez ciemność przedziera się drżąca,
Pełna tęsknoty cichej i żałoby,
By wieńczyć śpiące ruiny i groby.





2007-05-23 23:36:32

Miłość jest jak ten strumień w swym spadku gwałtowny,
Co się z źródeł nieznanych rzuca w kraj czarowny,
Ileż się w nim nadbrzeżnych piękności odbija,
Ileż wdzięków go nęci - on wszystko przemija.
I jeden tylko obraz, w czyste łowiąc tonie,
Zawsze toż samo słońce w swojem niesie łonie;
Z niem się chmurzy, rozjaśnia lata, wieki płynie
Z niem wszystkie mija losy i z niem w morzu ginie.
[F. Morawski]





2007-05-23 23:28:54
O miłości

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi
słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem,
mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia
najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa,
nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś
przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko
pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli:
"Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi
i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też
z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem,
że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

Marion Stroud





2007-05-23 22:59:49

Stary przesąd mówi, iż bez weselnego tortu nie ma co liczyć na słodkie życie





2007-05-23 22:53:47

Szła żaba przez jezdnię, a że nie uważała, straciła tylne łapki
pod kołami samochodu. Doczołgała się do chodnika i myśli sobie:
- Całkiem ładne były te nogi, muszę po nie wrócić.
Ledwie zdążyła wejść z powrotem na jezdnię, jak następny
samochód pozbawił ją głowy.
Wypijmy za to, by nie tracić głowy dla ładnych nóg!





2007-05-23 22:49:31
Życzeń ciąg dalszy
W maleńkiej obrączce uczuć świat cały,
Miłość, obowiązek, wzniosłe ideały.
Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele...
Na całe życie włożona w kościele...

Wśród ciągłej życia pogody,
niech rozkosz Was oplata,
wśród miłości , wiary, zgody
żyjcie w zdrowiu długie lata...

Życzę wszystkiego czego Wam trzeba:
autostrady wiodącej do nieba
bez żadnych ograniczeń prędkości,
do tego jeszcze ogromu radości
z każdego, coraz szczęśliwszego dnia,
który spełnia Wasze marzenia.
Żeby Wam nigdy nie zabrakło w domu
talerza klusek i makaronu
słońca bez końca, kwiatów pachnących,
a tuz za oknem ptaków śpiewających.
Każde z tych życzeń na pewno się spełni,
ponieważ płynie prosto z serca głębi...





2007-05-23 22:45:29
Życzenia ślubne
Szanowni Państwo Młodzi!
Złączeni dzisiaj jesteście stułą,
nowa otwiera się droga,
piastujcie miłość dla siebie czułą,
ona was zbliży do Boga.
Ona czuć nie da nieszczęścia gromu,
troski lżejszymi uczyni,
ona pomyślność stworzy Wam w domu,
majątek wniesie do skrzyni...





2007-05-23 22:43:12

Ożenić się, to jest pozbyć się połowy swoich praw i podwoić w zamian swoje obowiązki.
Artur Schopenhauer

Miłość to dwie samotności, które spotykają się i wzajem wspierają.
Rainer Maria Rithe

Miłość nie jest skarbem, który się posiadło, lecz obustronnym zobowiązaniem
Antoine de Saint-Exupéry





2007-05-23 21:43:04
A to już wesele i oczepiny

Ale niestety moja córka welonka nie złapała, może to i dobrze, bo jeszcze ma czas...

"Wesele!
Hej wesele, hej wesele, tańcowało.
I grało i śpiewało ile tchu.
Dla tego weseliska było ziemi mało
I nawet nieba mało było mu.
Dla tego weseliska było ziemi mało
I nawet nieba mało było mu"





2007-05-23 21:28:49
Uroczystości ślubnej ciąg dalszy

Bardzo się cieszę, że syn mój założył rodzinę i oby była szczęśliwsza od mojej





2007-05-23 21:15:58
A to jeszcze ślubne zdjęcia mojego syna

W czerwcu zostanę babcią huraaaa





2007-05-23 21:01:49
Nasz rodzimy krajobraz

Majowy pejzaż, wszędzie zieloniutko





2007-05-23 18:29:42





2007-05-23 15:02:36
Tu mieszkam i czasami przychodzę poobserwować kaczuszki





2007-05-23 14:56:59
Odpoczynek nad wodą i w lesie





2007-05-23 14:50:08
To nie są wcale farbowane kabany

Widziałam niedawno prawdziwe dziki





2007-05-23 14:43:41
Widok z mojego okna

a konkretnie - z balkonu





2007-05-23 14:39:52





2007-05-23 14:38:38
Motto życiowe
Żyj tak, aby każdy kolejny dzień
był niesamowity i wyjątkowy.
Wypełniaj każdą chwilę tak,
aby potem wspominać ją z radością.
Czerp energię ze słońca,
kapiącego deszczu i uśmiechu innych.
Szukaj w sobie siły,
entuzjazmu i namiętności.
Żyj najpiękniej jak umiesz.
Po swojemu. Spełniaj się!





2007-05-23 00:57:10
Wyciąg nart wodnych

Fotografowałam w niedzielę wyczyny mistrzowskie narciarzy wodnych na Zalewie





2007-05-23 00:51:14
Zachód słońca nad wodą

Często tu bywam, bo mieszkam niedaleko tej wody





2007-05-23 00:38:18





2007-05-23 00:35:02
Zdjęcia z pobytu nad Zalewem w ostatnią niedzielę
Było cieplutko, przyjemnie, rybka smażona i piwko z sokiem...





2007-05-23 00:20:09
Tekst piosenki zespołu Dżem pt. "Do kołyski"

Jest to mój ulubiony utwór Dżemu - wspaniała, chwytająca za serce muzyka i piękne, ujmujące, słowa.

Żyj z całych sił
I uśmiechaj się do ludzi
Bo nie jesteś sam
Śpij, nocą śnij
Niech zły sen Cię nigdy więcej nie obudzi
Teraz śpij

Niech dobry Bóg
Zawsze Cię za rękę trzyma
Kiedy ciemny wiatr
Porywa spokój
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil...

Idź własną drogą
Bo w tym cały sens istnienia
Żeby umieć żyć
Bez znieczulenia
Bez niepotrzebnych niespełnienia
Myśli złych

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil...





2007-05-19 10:53:36
"Mit o powstaniu deszczu"

Pewnego razu żyła sobie bogini chmur. Bardzo chciała mieć syna. Któregoś dnia przyszedł do niej bóg dzieci i powiedział jej, że urodzi syna i znikł. Bogini bardzo się uradowała i czekała na przyjście syna. Niestety bóg zapomniał powiedzieć jej, że syn którego urodzi będzie żył tylko tydzień.
Bogini czekała ze zniecierpliwieniem na nadejście swojego synka. Nie mogła doczekać się kiedy to nastąpi, więc czekała i czekała i czekała... Aż wreszcie nadszedł ten dzień, kiedy urodziła syna, był bardzo piękny. Matka bardzo się uradowała, że ma wreszcie swojego synka.
Pierwszego dnia zaczął mówić, jego mama była zdziwiona. Drugiego dnia zaczął chodzić, czego bogini się nie spodziewała i była jeszcze bardziej zdziwiona. Trzeciego dnia urósł o dziesięć centymetrów. Bogini bardzo się zaniepokoiła, więc poszła do boga dzieci. I wtedy bóg powiedział jej o wszystkim. Bogini ze smutkiem wróciła na swoją chmurę.
Czwartego dnia był już dorosły, tak jak jego matka, wtedy bogini zrozumiała, że to co mówił bóg jest prawdą. Piątego dnia zmalał o dziesięć centymetrów i zgarbił się trochę. Bogini myśli sobie, już się robi stary, jeszcze tylko dwa dni i umrze. Szóstego dnia zrobił się już z niego staruszek, ale matka kochała go nadal, chociaż wiedziała, że jeszcze tylko jeden dzień będzie żył, czego on sam nie wiedział. Siódmego dnia zmarł. Matka wyprawiła mu pogrzeb i pochowała go. Bardzo płakała.
I od tej pory zawsze kiedy bogini przypomni sobie o synku płacze, a że mieszkała na chmurze, wydawało się jakby padał deszcz.

Tę bajeczkę napisał mój 11-letni wówczas syn Michałek. Z perspektywy czasu odbieram ją jako swoiste "przesłanie" dla mnie. Syn opuścił mnie, mając 12 lat i 23 października 1998 r. zamieszkał w Niebie. Cały czas odczuwam jego obecność i opiekę jako dotyk Anioła.





2007-05-19 10:25:48
Tekst piosenki mojego ulubionego zespołu "Akcent"
Życie, to są chwile, chwile
Tak ulotne, jak motyle
A zegar daje znak
Nie zatrzymasz go i tak
Więc wspominaj chwile, chwile
Przecież było ich aż tyle
Zegar nie zaszkodzi nam
Niech czas biegnie, co mi tam

Lubię czekać lata
Skąpanego w kwiatach
Gdy ciepły deszczyk gra
A ja z deszczem nuce tak

Życie, to są chwile, chwile
Tak ulotne, jak motyle
A zegar daje znak
Nie zatrzymasz go i tak
Więc wspominaj chwile, chwile
Przecież było ich aż tyle
Zegar nie zaszkodzi nam
Niech czas biegnie, co mi tam

Lubię, gdy jest jesień
Żółto-rudy wrzesień
Wkoło wiatr ponuro łka
A wesoło śpiewam ja

Życie, to są chwile, chwile
Tak ulotne, jak motyle
A zegar daje znak
Nie zatrzymasz go i tak
Więc wspominaj chwile, chwile
Przecież było ich aż tyle
Zegar nie zaszkodzi nam
Niech czas biegnie, co mi tam

Piękna jest i zima
Kiedy mróz się trzyma
Świat biały, niczym sen
A ja śpiewam refren ten

Życie, to są chwile, chwile
Tak ulotne, jak motyle
A zegar daje znak
Nie zatrzymasz go i tak
Więc wspominaj chwile, chwile
Przecież było ich aż tyle
Zegar nie zaszkodzi nam
Niech czas biegnie, co mi tam





2007-05-19 10:22:11
Życie to są chwile, tak ulotne jak motyle





2007-05-19 10:20:26
Przepiękny wiersz ks. Jana Twardowskiego - mój ulubiony
Śpieszmy się

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

ks. Jan Twardowski





2007-05-19 01:17:04



2007-05-19 01:15:26
Lista życzeń osieroconych rodziców

1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym je mieć z powrotem.
2. Chciałabym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne także dla Ciebie.
3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o moim dziecku chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas, że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć mojego dziecka jest przyczyną moich łez. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem. Dziękuję Ci za to.
4. Chciałabym, byś nie „zabijał” ponownie mego dziecka usuwając jego zdjęcia, rysunki, pamiątki ze swojego domu.
5. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe, więc chciałbym byś mnie nie unikał. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.
6. Potrzebuje urozmaicenia, chcę usłyszeć co u Ciebie, lecz chcę, byś także słuchał mnie. Mogę być smutna. Mogę płakać, lecz chciałabym, byś pozwolił mi mówić o moim dziecku; to mój ulubiony temat.
7. Wiem, że często o mnie myślisz i się modlisz. Wiem, że śmierć mojego dziecka boli Cię także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.
8. Chciałabym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; chciałabym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiała z powodu śmierci mojego dziecka aż do ostatniego dnia mego życia.
9. Naprawdę staram się „zaleczyć”, chciałabym jednak byś zrozumiał, że nigdy nie będę w pełni wyleczona. Zawsze będę tęskniła za moim dzieckiem i będę pełna żalu, że już nie żyje.
10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie "NIE MYŚLENIA O TYM" lub "BYCIA SZCZĘŚLIWĄ”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.
11. Nie chciałabym, byś traktował mnie jak „OBIEKT LITOŚCI”, chciałabym jednak byś pozwolił mi na smutek. Zanim się „wyleczę” to musi boleć.
12. Chciałabym byś zrozumiał, że moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę bądź cierpliwy w stosunku do mnie, tak jak i ja jestem.
13. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałabym, byś zrozumiał, że „NIE JEST MI DOBRZE”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.
14. Chciałabym byś wiedział, że wszystkie moje reakcje związane z żałobą są normalne. Możesz spodziewać się depresji, złości, wszechogarniającego poczucia beznadziejności i smutku. Proszę więc, wybacz mi, że czasem jestem cicha i wycofana, innym zaś razem irytuję się i zachowuje ekscentrycznie.
15. Twoja rada by "żyć dzień za dniem" i tak odmierzać czas jest doskonała. Jednak obecnie, dzień to zbyt dużo i zbyt szybko dla mnie. Chciałabym wiedzieć, że daję sobie radę z godzina po godzinie.
16. Zaproponuj od czasu do czasu pojechać ze mną na cmentarz, zapalić lampkę, pomilczeć chwilę. Nie za często, tylko czasami. Daj mi znać że pamiętasz.
17. Nie mów: jesteś młoda, będziesz miała kolejne dzieci. Być może będzie dane mi się cieszyć jeszcze nie jednym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. I żadne inne dziecko mi go nie zastąpi.
18. Najważniejsze: Wspomnij czasem o mim dziecku. Nie udawaj, że nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.
Magdalena Harrison





2007-05-14 12:39:46
Kazimierski Park Krajobrazowy - zwiedzanie cudów natury

Przecudny szlak turystyczny (również trasa rowerowa) - kto raz zobaczy, na pewno się zachwyci i pokocha te krajobrazy, szczególnie przepięknie jest właśnie w maju, bo to najpiękniejszy miesiąc





2007-05-14 12:30:21
Wapienne wąwozy na trasie Dobre-Podgórz (Wyżyna Lubelska)
Tak zwana "Biała Droga", która prowadzi na Wzgórze Kosmolanka - piękna panorama, bo rodzima, ojczysta, jak mówił wielki wieszcz: "Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie"





2007-05-14 12:17:40
Moje wczasy "pod gruszą"

Wiejskie klimaty - sposób na relaks i dobre samopoczucie





2007-05-14 12:09:03
Majowe pejzaże znad Wisły - okolice Janowca k/Puław

Odpoczynek nad rzeką - odludne plaże i szum wody... piękna pogoda.... śpiew ptaków, czegóż trzeba więcej?





2007-05-14 12:02:20
Nadwiślańskie widoki

A to już Wisła - najpiękniejsza z rzek (gmina Wilków - miejsce, gdzie odbywają się corocznie Chmielaki)





2007-05-14 11:53:21
Rzeka Chodelka - uroczy zakątek

Bajeczne krajobrazy, do których wciąż wracam... to takie czarujące miejsce





2007-05-14 11:38:49
Wzgórze "Kosmolanka" okolice Kazimierza Dolnego
Właśnie wróciłam z weekendu nad moją ukochaną Wisłą i przywiozłam mnóstwo przepięknych zdjęć z pobytu w "posiadłościach" nadwiślańskich





2007-05-11 11:51:33
Juwenalia 2007
Zdjęcia z wczorajszej imprezki





2007-05-08 00:23:29
A to jeszcze zdjęcia ślubne
Od 14 kwietnia jestem teściową, tylko mam nadzieję, że nie taką z kawałów...





2007-05-08 00:03:34
Nowonarodzony maleńki "obywatel"
A to moja córka z synkiem przyjaciółki - zdjęcia wykonane jeszcze na "porodówce"





2007-05-07 23:57:00





2007-05-07 23:53:21
Długi weekend nad Wisłą
Zdjęcia z ostatniego pobytu w naszych "majętnościach" nadwiślańskich - przepiękne widoki i rodzime krajobrazy, czyste, świeże powietrze, nawet bociany osiedliły się w pobliżu...





2007-04-28 15:49:32
Zdjęcia ze ślubu - 14.04.2007 r.
A to mój syn - świeżo upieczony małżonek





Szukaj na QZ.pl



Kupuj z Bingo Cosmetics

Na QZ jest 104 osoby:
- 104 czytających

Dołącz się ;-) >>

Najnowsze artykuły


Różności
Światowy Dzień Wiedzy na Temat Autyzmu
- Zaświeć się na niebiesko dla autyzmu –

Odżywianie
Bruschetta Rio Mare z tuńczykiem i zielonym sosem
Bruchetta to potrawa, której ojczyzną są Włochy. Jest jedną z podstawowych włoskich przekąsek, a przyrządzić ją można na bardzo wiele sposobów. Podstawą każdej bruchetty jest opieczone na grillu lub patelni pieczywo z dodatkiem oliwy oraz roztartego czosnku.

Dziecinada
Zabawa na zdrowie
W zdrowym ciele zdrowy duch – przysłowie to jest powszechnie znane i przytaczane przy wielu okazjach. Równie często powtarzamy je naszym dzieciom, chcąc, by wyrosły na zdrowych i świadomych ludzi. Jak jednak możemy przekonać najmłodszych do zajadania ze smakiem marchewki, czy buraka?

Zdrowie
Jak trzymać pion?
- bezinwazyjne badanie kręgosłupa

Uroda
Trądzik, nie taki młodzieńczy
Mimo, że już dawno przestałaś być nastolatką, na Twojej twarzy wciąż pojawiają się trudne do usunięcia wypryski i zmiany skórne? Trądzik często nie mija wraz z okresem dojrzewania i zmagać się z nim mogą nawet osoby powyżej 30 roku życia. Nawracające zmiany skórne to poważny problem dermatologiczny, który wymaga leczenia oraz szczególnej pielęgnacji.

Seksolubnie
Czy katolik może cieszyć się seksem?
Kościół może przeciwstawić „modzie" na seks coś bardzo ważnego. Przekonanie, że związek z drugim człowiekiem ma wzbogacać oboje małżonków - a nie ranić. Rozmowa z ojcem dr Ksawerym Knotzem, kapucynem, specjalistą od poradnictwa małżeńskiego.

QZ.pl poleca
Kompleksowe wzmacnianie
W chłodniejsze dni nietrudno o infekcje i przeziębienia. Nadszedł właśnie najgorszy okres dla układu odpornościowego człowieka. Zanim dopadnie nas choroba i sięgniemy po antybiotyk warto samemu zadbać o zwiększenie odporności naszego organizmu.

Dobre rady
Nie daj się alergii
Marzy Ci się weekend na łonie natury, gdzieś na łące czy w lesie? Albo aktywny wypoczynek na wsi wśród zwierząt? Zamiast tego spędzasz słoneczne weekendy zamknięty w domu, bo po wyjściu na zewnątrz zaczynasz kichać i łzawić a z nosa cieknie jak z kranu?

Design by Multimedia Image