Stylowa nauka

Metody nauczania dostosowane do indywidualnych stylów uczenia się dzieci sprzyjają osiąganiu przez nich zadowalających wyników. W jaki więc sposób powinniśmy wykorzystywać ich dominujące zmysły, by proces zdobywania wiedzy był prosty?

Nie ma uniwersalnego, odpowiedniego dla wszystkich stylu uczenia się. Należy jednak pamiętać, że metody nauczania nieodpowiadające preferencjom dziecka przynoszą mało zadowalające efekty. Aby tego uniknąć warto rozpoznać temperament naszego malucha już we wczesnym dzieciństwie, a w kolejnych etapach jego nauki pomagać mu zdobywać wiedzę w najlepszy dla niego sposób.

 

Jak to się dzieje?

Każde dziecko rodzi się jako potencjalny geniusz, a inteligencja wcale nie jest cechą wrodzoną. Potencjał intelektualny malucha zależy od tego, czy regularnie dostarczamy mu informacje oddziaływujących na jego zmysły. W ten sposób już od wczesnego dzieciństwa umożliwiamy mu poznanie różnych sposobów zdobywania wiedzy.

Z wiekiem natomiast kształtuje się ten, który najbardziej odpowiada jego predyspozycjom.

Najlepsze efekty przynosi nauka dopasowana do indywidualnego stylu uczenia się. Dzięki niej możemy łatwiej zapamiętać nowe informacje oraz szybciej przyswajać języki obce. Predyspozycje te kształtują się już w dzieciństwie i nie zawsze są to cechy dziedziczne. Czynnikiem determinującym najlepszy sposób zdobywania nowych umiejętności może być również wychowanie. Pierwszy rok życia dziecka to okres,

w którym równolegle rozwijają się jego wszystkie zmysły. Jeśli jednak maluch podczas odbierania różnych bodźców z otoczenia wykorzystuje jeden z receptorów częściej niż pozostałe, to z czasem staje on się tym dominującym.

 

Dla każdego… nic trudnego

Tradycyjne metody nauczania skupiają się na edukacji dwuwymiarowej – językowej lub matematyczno-logicznej. W związku z tym najlepsze efekty w nauce osiągają uczniowie, którzy dobrze radzą sobie ze sztuką pisania lub matematyką . Ma to także bezpośredni wpływ na klasyfikację dzieci według ich umiejętności – na zdolnych lub takich, którzy mają „problemy”. Nie wszystkie maluchy są jednak identyczne. Jedne lepiej przyswajają nową wiedzę za pomocą wzroku (wzrokowcy), inne wolą wykorzystać do tego słuch (słuchowcy) lub ruch (kinestetycy), są również takie, które z powodzeniem łączą to, czego się uczą ze zmysłem dotyku. – Wykorzystanie zróżnicowanych metod nauczania zmniejsza opór dzieci, który często pojawia się w trakcie zajęć. Sposób prowadzenia lekcji nie może jednocześnie spełniać wszystkich indywidualnych oczekiwań uczniów. Należy jednak postarać się o to, by w programie edukacji uwzględnić ćwiczenia zarówno ruchowe, jak i muzyczne, teatralne, a nawet proste eksperymenty – mówi Agnieszka Godlewska-Wawrzyniak z Centrum Helen Doron Early English.

 

Jeden język – wiele możliwości

Pomysłów na dostosowanie programu zajęć do zróżnicowanych temperamentów uczniów jest wiele. Dzięki nim proces zdobywania wiedzy nigdy nie stanie się dla dziecka przykrym obowiązkiem, a wręcz przeciwnie – będzie przyjemnie spędzonym czasem. Wzrokowcy bardzo dobrze przyswajają nowe słownictwo gdy do jego poznania używane są różnego rodzaju plansze tematyczne lub pojedyncze obrazki. W ten sposób niemal od razu łączą znaczenie danego słowa z jego wizualizacją. W nauce pomagają im również malowanki, kolorowe bajki oraz komiksy.

W przypadku nauki słuchowców dobrze sprawdza się puszczanie im obcojęzycznych piosenek, z których dzieci wychwytują nowe wyrazy, a z czasem poznają ich tłumaczenie. Dobra pamięć słuchowa pozwala maluchom bez większych trudności nauczyć się nawet całych melodii. – Ten styl uczenia się ma jeszcze jedną zaletę – śpiewając lub powtarzając za lektorem zwroty w obcym języku, uczą się także poprawnego akcentu oraz wymowy – dodaje ekspertka.. Kinestetycy wymagają natomiast rożnych aktywności opartych przykładowo na ćwiczeniach ruchowych. Dobrym pomysłem mogą być również zajęcia teatralne, które angażują uczniów w naukę poprzez odgrywanie wielu ciekawych ról. – Dzieci kinestetyczne najlepiej czują się będąc w ciągłym ruchu oraz uczestnicząc w rożnych czynnościach. Jeśli program zajęć im na to nie pozwala, odczuwają znudzenie i niechętnie biorą udział w innych zadaniach – dodaje ekspertka. Osobną grupę stanowią dotykowcy, którzy uczą się wykorzystując przy tym swoje dłonie. Połączenie wiedzy ze zmysłem dotyku umożliwiają im np. zajęcia plastyczno-techniczne. Wykonywanie z kartoników lub innych materiałów zwierzątek, a następnie nazywanie ich w obcym języku, pomoże dotykowcom przyswoić nowe słownictwo.

Istniej wiele metod pozwalających określić indywidualny styl uczenia się dziecka. Predyspozycje malucha zależą jednak od kilku istotnych czynników. Jednym z nich jest sposób, w jaki najłatwiej przyswaja i przetwarza informacje, a następnie je porządkuje. Dostosowanie metod nauczania do temperamentu dziecka pozwoli mu nie tylko na szybkie zdobycie umiejętności lingwistycznych, ale także całej wiedzy o otaczającym go świecie.

Helen Doron Early English to międzynarodowa sieć szkół językowych obecna w ponad 30 krajach świata. Nauczanie w Centrach HDEE oparte jest na naturalnej metodzie nauki opracowanej przez brytyjską lingwistkę – Helen Doron. Bazuje na 10 następujących po sobie kursach, przeznaczonych dla dzieci od 3. miesiąca życia do 14 lat. Program umożliwia kontakt z językiem angielskim 14 razy w tygodniu oraz udział w ogólnorozwojowych zajęciach w małej grupie rówieśniczej. Uczniowie poznają od 250 do 1700 słów rocznie. Obecnie w Polsce znajduje się 180 szkół. Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helendoron.pl