W żółtych płomieniach liści sty21

Tagi

Podobne artykuły

Share

W żółtych płomieniach liści

.
.
.
Mijającą porę roku  wykorzystuję maksymalnie. W wyciągnięte dłonie łapię ostatnie promienie słońca i czuję jak  ciepło ogarnia moje ciało. A Wy Drogie Panie?  Czy objęłyście białą korę brzozy, przytuliłyście twarz do jej chłodnej powierzchni i poczułyście jak wszystko co w nas smutne, wszystkie nasze rozterki, drzewo zabiera w swoje wnętrze, a nam daje spokój i uśmiech? Jeśli tego nie uczyniłyście macie taką możliwość dopóki brzoza nie odda ziemi ostatnich liści i nie skostnieje przed zimą, a potem zamknie wszystkie swoje szczeliny i stanie się obojętna na nasze troski. Czy w czasie minionego lata nacieszyłyście oczy kolorami kwiatów, zielenią traw? Czy zauważyłyście, że zieleń ma kilkanaście odmian, a tego lata zakwitło w zbożach więcej chabrów i maków? Świerki, sosny, jodły pozostaną z nami na deszczowe i mroźne dni by podobnie jak my przetrwać te nieprzyjazne zmarzluchom pory roku. Modrzewie (pozazdrościć) złapią zimową drzemkę. Wszystkie kolory lata „przysną” by za parę miesięcy obudzić się i wtulić w nas radość nadchodzącej wiosny. Plony zebrane, na polach dymią ostatnie ogniska, słaniają się mgły. Co nam przyniosło minione lato? Nową miłość? A może utrwaliło tę starą, po której już niczego więcej  się nie spodziewałyśmy?
.
Mnie, zupełnie nieoczekiwanie, przybył nowy przyjaciel. Z założenia na chwilę, na krótkie wakacje, które stały się długim i mam nadzieję, że radosnym dla niego pobytem. Nic ode mnie nie wymaga poza pieszczotami, a nagradza wielką miłością. Towarzyszy mi na każdym kroku. To czarny labrador, pies pełen empatii, radości, mądrości i wyrozumiałości. Gdy masz obok siebie przyjaciela życie wydaje się zdecydowanie łatwiejsze. Jeśli go nie masz, rozejrzyj się wokoło. Może jest ktoś całkiem blisko i potrzebuje dobrego słowa, wspólnie spędzonego czasu, zbliżenia. Prawdziwa przyjaźń jest zawsze wzajemna. Dzielimy się tym co mamy, a dostajemy znacznie więcej. Bez względu na nasze wady, złe humory, grzejemy się bliskością drugiej osoby. Większość wakacji spędziłam na działce. Zużyłam mnóstwo świetnych kosmetyków BingoSpa. Czy jestem ładniejsza? Myślę, że tak. Na pewno nasycona letnią zielenią, a to przecież kolor nadziei. Nie wolno być smutnym, że coś minęło, należy się cieszyć, że w ogóle było. Oby do wiosny!